X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Kierunek: anarchia

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2007 07:45
Pan Geremek musi się podporządkować takiemu samemu prawu. Ja złożyłem, wszyscy posłowie złożyli oświadczenie, pan Geremek też powinien. Nie ma innego prawa dla profesora Geremka i do tego nie możemy dopuścić, bo to jest kierunek anarchia.
Audio

Wiesław Molak: W naszym studiu poseł Andrzej Fedorowicz, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Ligi Polskich Rodzin. Dzień dobry, witamy w Sygnałach.

Andrzej Fedorowicz:
Dzień dobry.

Krzysztof Ziemiec: Witamy, panie pośle. Ale zaczniemy od tej polityki takiej troszkę jednak szerszej, europejskiej, ale, oczywiście, z polskim wątkiem w tle. Zna pan dzisiejsze czołówki gazet, dwóch głównie, bo chodzi o Dziennik i Gazetę Wyborczą. Profesor Geremek nie złożył oświadczenia lustracyjnego. Dziennik sugeruje, że tym samym przestał być już eurodeputowanym. Co pan sądzi o sprawie, co pan sądzi o tym geście?

A.F.:
Ta informacja pokazała się wczoraj już na informacjach telewizyjnych i to jest informacja sprawdzona. Ponieważ pan profesor Geremek...

K.Z.: A sprawdzona jakim sensie? Że już nie jest eurodeputowanym?

A.F.:
Nie, że potwierdził fakt, że on nie chce złożyć oświadczenia. Pan profesor Geremek chce się postawić ponad prawem. Ten, który wydawałoby się był pierwszym wojownikiem o demokrację, o szacunek dla prawa, dzisiaj chce stanąć ponad prawem, chce wykluczyć się spod jurysdykcji polskiego prawa. Na to zgody nie powinno być, bo prawo nie może być inne dla pana Geremka, dla pana Fedorowicza czy dla pana Iksa. Otóż prawo w Polsce jest jednorodne i jeżeli zostało ustanowione, to pan poseł Geremek powinien jemu się podporządkować.

K.Z.: Profesor Geremek w oświadczeniu mówi, że zrobił tylko po prostu coś, co było skierowane do niego. „Na imperatywne żądanie podporządkowania się mam tylko jedną odpowiedź: odmawiam”, tak pisze w oświadczeniu Geremek.

A.F.:
Pan profesor Geremek po prostu dzisiaj, jeszcze raz powiadam, stawia się ponad prawem, daje zły sygnał obywatelom, że może być prawo wybiórcze dla elit, zwłaszcza elit europejskich, bo takim eurodeputowanym jest pan Geremek, i pan Geremek daje sygnał, że można prawa nie szanować. Nie, mamy prawo jednorodne, mamy stałe zasady.

K.Z.: Ale myśli pan, że to jest tylko taki akt nieposłuszeństwa obywatelskiego, jak to nazywa na przykład Janusz Onyszkiewicz, który gratuluje Geremkowi takiego zachowania.

A.F.:
Ja bym nie chciał głębiej pójść, ale wydaje mi się, że jako były aparatczyk PZPR pan profesor Geremek ma również coś na sumieniu. I nie chciałbym domniemywać, że pan profesor Geremek również ma powody, żeby nie poddać się...

K.Z.: Ale przyzna pan, że ma też za sobą piękne lata w opozycji, w Solidarności.

A.F.:
Niekoniecznie piękne, ponieważ były koncesje wydawane na okres działalności w tak zwanym podziemiu, ja jestem starym działaczem Solidarności, wiem, co mówię, i myślę, że wśród koncesjonariuszy...

K.Z.: O jakich koncesjach pan mówi?

A.F.:
Na działalność opozycyjną.

K.Z.: Ale kto takie koncesje wydawał?

A.F.:
Myślę, że wydawały ją odpowiednie organy. Profesor Geremek i wielu jego kolegów to byli przecież starzy działacze PZPR-owscy, aparatczykowie, którzy otrzymywali, że tak powiem, zgodę na pewien obszar działalności w podziemiu. I takim niewątpliwie według mojego rozeznania był profesor Geremek.

K.Z.: Ale ja myślę, że profesor Geremek jednak z PZPR-em skończył znacznie wcześniej niż zaczęła się Solidarność.

A.F.:
Nieważne. Mój ojciec, moja rodzina nie była. Pan profesor Geremek był i tę przewagę mam nad nim.

K.Z.: Było wielu też innych działaczy Solidarności, którzy rzeczywiście wywodzili się kiedyś z PZPR-u, a później przeszli na zupełnie inną stronę.

A.F.:
Nie, ale chcieli być zawsze w awangardzie. Właśnie to jest sztuka tych ludzi uprawiania polityki, że oni zawsze są w awangardzie. Czy jest lewica, czy prawica, oni są w awangardzie i zawsze się przefarbowują. I nie ma dla mnie znaczenia, czy marksizm jest różowy czy czerwony.

K.Z.: Panie pośle, a może to jednak gest taki w słusznej sprawie? Może prawo nie jest tutaj doskonałe, bo tych protestów jest dużo i w środowisku właśnie naukowym, politycznym, dziennikarskim. Nie wszyscy chcą się podporządkować.

A.F.:
Prawo należy bezwzględnie przestrzegać. Jeżeli się nie chcą podporządkować, to niech wyemigrują z Polski. W Polsce obowiązuje prawo...

K.Z.: Bardzo mocne słowa.

A.F.:
Tak. W Polsce obowiązuje prawo wszystkich Polaków jednorodne. I dotyczy ono pana Fedorowicza i pana Geremka również. W związku z powyższym pan Geremek musi się podporządkować takiemu samemu prawu. Ja złożyłem, wszyscy posłowie złożyli oświadczenie, pan Geremek też powinien. Nie ma innego prawa dla profesora Geremka i do tego nie możemy dopuścić, bo to jest kierunek anarchia. 

K.Z.: A co dalej?

A.F.:
Pan Geremek po prostu powinien stracić mandat i pójść na emeryturę, gdzieś sobie wyjechać i pykać fajkę na jakichś Bermudach.

K.Z.: Czy wyobraża pan sobie, że straci mandat? Bo ja takiej sytuacji sobie nie wyobrażam, szczególnie właśnie w Parlamencie Europejskim, w Brukseli, gdzie profesor Geremek ma bardzo dobre kontakty i notowania.

A.F.:
Ale pan profesor Geremek podlega póki co polskiemu prawu i został wybrany w Polsce eurodeputowanym i musi podporządkować się temu prawu. Jeżeli nie, to niech się przeniesie do Brukseli.

K.Z.: Panie pośle, a jak się ma koalicja? Spytam teraz zupełnie z innej strony o sprawy krajowe.

A.F.:
Koalicja ma się dobrze, w koalicji są dyskusje na różne tematy. To dobrze, że trwa dyskusja i nie przepychanki, jak niektórzy by chcieli sądzić, ale dyskusja o polskich sprawach. Otóż na przykład trwa dyskusja między koalicjantami o tym, czy słusznie chce pani premier Gilowska zabrać, nie wpłacić do funduszu ZUS 19 miliardów w przyszłym roku, pozbawić właśnie wpływów czy korzyści z tego dobrego dzisiaj naszego okresu, boomu powiedziałbym gospodarczego, emerytów, rencistów, którzy oni w zasadzie ten majątek przez tamte lata wypracowali, a beneficjentami dzisiaj są tylko ci ludzie, którzy się w jakiś sposób dorobili na tym majątku. I pozbawianie najbiedniejszych beneficjów wydaje mi się jest niesprawiedliwością ogromną i z tego, co mi jest wiadomo, Liga Polskich Rodzin i pani Kalata jako jedyni głosowali przeciwko takiemu pomysłowi. I będziemy się sprzeczać właśnie o to, aby ta grupa najbiedniejsza, najsłabsza, pozbawiona możliwości obrony takiej fizycznej, jak to robią niektórzy przy demonstracjach, podlegała szczególnej ochronie.

K.Z.: A czy koalicja będzie się także sprzeczała dziś po południu, wieczorem o marszałka Sejmu?

A.F.:
A więc ta dyskusja trwa. To nie jest sprzeczanie się, tylko my szanujemy ustalenia, które zostały wcześniej uzgodnione, i te ustalenia my respektujemy, jednakże obawiamy się...

K.Z.: Ale z pewnymi warunkami.

A.F.:
Nie warunkami, nie stawiamy warunków żadnych.

K.Z.: Ale mówiliście na przykład, że posła Zielińskiego Liga nie poprze.

A.F.:
To nie są warunki, tylko my powiadamy, że skoro koalicjant chce uzgadniać z nami kandydaturę, a powinien, i dobrze, świetnie, ja widziałem wystąpienie pana przewodniczącego Kuchcińskiego, który mówił, że darzy nas szacunkiem, więc będzie chciał uzgadniać, on jako szef klubu, ze współkoalicjantami i my chcemy uzgadniać, natomiast są pewne zastrzeżenia do różnych kandydatów i te zastrzeżenia będą wyartykułowane. W związku z powyższym obawiamy się nie tyle współkoalicjantów, co wewnętrznego sporu w PiS-ie. Otóż w Prawie i Sprawiedliwości dominuje dzisiaj ta grupa PC, oni uważają, że to na nich zostało zbudowane całe to przedsięwzięcie i reszta winna im się podporządkować, i to wywołało właśnie oburzenie. I obawiam się, że nie będzie zgody co do niektórych kandydatów wewnątrz PiS-u.

K.Z.: Ale pan mówi o tym uzgadnianiu. Już ktoś uzgadniał z PiS-u z wami ostateczną dzisiaj kandydaturę, którą poznamy o 13-ej, czy nie?

A.F.:
Nie, jeszcze nie uzgadniano, ponieważ to jest wypowiedź z godzin porannych pana przewodniczącego Kuchcińskiego, że będzie uzgadniana z koalicjantami, właśnie z szacunku dla nas. To jest to, co mówiłem ciągle...

K.Z.: Czy w ciągu najbliższych godzin ktoś przejdzie z PiS-u do was, uzgodni albo będzie próbował uzgodnić.

A.F.:
Myślę, że jeszcze będziemy zwoływali posiedzenie klubu i panowie kandydaci pojawią się na posiedzeniu klubu.

K.Z.: Poznamy 3-4 nazwiska, które zdaniem pana mają największe szanse na poparcie. Nawet już nie mówię o opozycji, bo ona chyba raczej nie poprze żadnego z tych nazwisk, ale mówię o koalicji.

A.F.:
Więc ja myślę, że osoby są do dyskusji wszystkie, natomiast na pewno będziemy mieli zastrzeżenia, zresztą myśmy artykułowali już to, do pana ministra Zielińskiego, który miał kłopoty z wyjściem z butów wiceministra oświaty i pewnie będzie miał kłopoty z wyjściem z butów wiceministra spraw wewnętrznych, ponieważ przyzwyczajenie, które przeniósłby na teren urzędu marszałka byłoby złym przyzwyczajeniem i nie służyłoby dobrze Sejmowi.

K.Z.: Nie możecie mu tego zapomnieć. To co? Zbigniew Wasserman chyba ma największe szanse?

A.F.:
Myślę, że spośród tych trzech kandydatów będziemy rozważali, ale będziemy prawdopodobnie prosili na posiedzeniu klubów. Chcemy, żeby posłowie również mieli przekonanie po zadanych pytaniach i odpowiedziach kandydatów.

K.Z.: Ale jeśli Zbigniew Wasserman zostałby nowym marszałkiem Sejmu, jest wakat na bardzo ważnym stanowisku koordynatora służb specjalnych. Widzi pan kogoś na to miejsce?

A.F.:
Myślę, że pan premier w uzgodnieniu ze swoimi zastępcami, z koalicjantami, jest sprawnym premierem i potrafi desygnować na to stanowisko odpowiedzialną osobę. Dzisiaj w koalicji myślę, że jest najmniej zgrzytów, one służą, te nieporozumienia, jeżeli bywały, one przysłużyły się temu, że się zwiększała konsolidacja, natomiast ja bym się raczej obawiał problemów wewnątrz samego PiS-u. To wyjście pana marszałka Jurka, które tak osłabiło, mocno osłabiło Prawo i Sprawiedliwość dzisiaj każe nam patrzeć w tamtą stronę z taką troskę, żeby oni się w końcu między sobą domówili.

K.Z.: Tu muszę pana może zmartwić, dlatego że zerkam do dzisiejszego wydania Gazety Wyborczej, jest najnowszy sondaż, z którego wynika, że raczej właśnie PiS nie został osłabiony. Partia Jurka nikomu nie szkodzi, jak się okazuje, nie odebrała nikomu elektoratu, jest po prostu partią, która zdobyła nowy elektorat, tych ludzi, którzy do tej pory nie mieli swojej partii, nie mieliby na kogo głosować. Nowa partia Marka Jurka może liczyć według badań dla Gazety , PBS to zrobił, na 4% poparcia i to jest o 1 punkt procentowy więcej, niż Liga Polskich Rodzin.

A.F.:
Ja mam żadne zaufanie do takich sondaży, a zwłaszcza przeprowadzonych przez Gazetę Wyborczą, ponieważ ja przede wszystkim nie czytuję tej gazety.

K.Z.: Na zlecenie Gazety zrobiła to firma PBS...

A.F.:
No właśnie, bo to jest na zlecenie Gazety i ona za to zapłaciła i oczekiwała konkretnego, określonego wyniku. Dowody mamy na to w kolejnych wyborach i myślę, że teraz...

K.Z.: A sugeruje pan, że Gazeta Wyborcza jakby miała jakiś interes w tym, żeby partia Marka Jurka...

A.F.:
Gazeta Wyborcza kreuje politykę naprawdę sobie taką właściwą i pożądaną. I ona publikując te sondaże, raz pokazuje wzrost jednych ugrupowań, drugich spadek, po to, żeby wywołać pewne zachwianie nas i wykreować swój własny pogląd. Gazeta Wyborcza jest największym chyba (...) politycznym.

K.Z.: Ale nie chce pan chyba sugerować, że popiera Marka Jurka i jego partię.

A.F.:
Myślę, że bywają takie momenty, że jest w interesie właśnie Gazety Wyborczej popieranie pewnych środowisk i ona to doskonale robi. Ja śledzę to środowisko, bo to nie jest sama Gazeta, to jest środowisko, które kreuje w Polsce politykę, pretendując do roli właśnie pierwszej władzy.

K.Z.: Dobrze, jeśli spojrzy pan na ten sondaż i patrzy, że jednak nowa partia Marka Jurka jest nieco wyżej niż Liga Polskich Rodzin, która jest na scenie od wielu już lat, to trochę nie daje to panu do myślenia?

A.F.:
Otóż zależy, kto poszedł do władzy, czy idzie do Sejmu, do sprawowania władzy i w jakim celu. My nie idziemy do władzy po władzę dla słupków. To nie o to chodzi. Poszliśmy, żeby realizować program i...

K.Z.: No tak, ale jeśli nie ma 5%, to nie ma partii w Sejmie, jeśli nie ma partii w Sejmie, to automatycznie przestaje po prostu funkcjonować w życiu publicznym.

A.F.:
Ale nie mamy tylko w gazetach. Na razie realnie mamy i niedługo odbędą się wybory samorządowe w województwie podlaskim i będzie tam test wyborczy, będzie pokazanie, co sondaże w zasadzie miały na celu, pokazując różne notowania. My chcemy powiedzieć, że idzie się do sprawowania władzy czy do Sejmu po to, żeby zrealizować swój program. Nasz program jest jasny, rzetelny i od programu nie odchodzimy. I po wyborach to samo mówimy, co przed.

K.Z.: A bierze pan pod uwagę możliwość połączenia sił z partią Marka Jurka? Ten wasz program jest w sumie dość zbliżony, dość podobny.

A.F.:
Pan premier Giertych wyciągnął rękę i ta ręka w ciągu dalszym jest wyciągnięta do tej grupy, bo to jest nieliczna grupa.

K.Z.: Nawet premier sugerował, że powinniście połączyć siły.

A.F.:
Ale pan premier Giertych wyciągnął rękę i ta ręka w ciągu dalszym pozostaje wyciągnięta, natomiast pan marszałek Jurek wygłosił był oświadczenie, że bardzo duże różnice są pomiędzy osobowościami raczej. I ja się zgadzam, Roman Giertych jest wielką osobowością. Pan Marek Jurek jeszcze się niczym nie zaznaczył, bo myślę, że jako dosyć doświadczony działacz polityczny niczym się tak naprawdę na scenie politycznej nie wsławił i jako takiego dorobku...

K.Z.: Tak pan myśli? Ja myślę, że działa na scenie znacznie dłużej niż Roman Giertych.

A.F.:
Ale to wcale nie znaczy, że ma osiągnięcia. I niczym się nie wsławił, niczym się nie zaznaczył oprócz tego, że był wybierany na jakieś funkcje z układu politycznego. Roman Giertych zbudował Młodzież Wszechpolską, zbudował Ligę, zbudował duże środowisko, on ma duże osiągnięcia i te działania, które dzisiaj Roman Giertych przedstawia, one są kontrowersyjne, pewnie niewygodne, ale ci, którzy krzyczą przeciwko Giertychowi to dlatego, że będąc u władzy nie dali rady, nie chcieli tego zrealizować. I to jest ta zazdrość.

K.Z.: Panie pośle, będą nowe wybory, czy jeśli dziś dokonacie wspólnie wyboru marszałka Sejmu, to wyborów, przynajmniej na razie, w czerwcu, tak jak to sugerował dwa dni temu Adam Bielan, nie będzie?

A.F.:
Nie sądzę, ten straszak wyborczy jest używany w zasadzie nie wobec grup, które są mniejsze niż Prawo i Sprawiedliwość, tylko wobec swoich posłów, swojego ugrupowania, bo tam rzeczywiście zaczyna się to wszystko ruszać, zaczyna się troszeczkę kontestować różne działania. I to jest mówione dla zdyscyplinowania własnych posłów i niczego więcej. Ja wyborów się nie boję, my się nie boimy. Jeszcze raz powiadam – my przyszliśmy do Sejmu realizować program. Jak tego programu nie będziemy mogli realizować, to uważamy, że nie powinniśmy tu być.

K.Z.: To kto będzie marszałkiem Sejmu?

A.F.:
Jeden z trzech.

K.Z.: Zbigniew Wasserman?

A.F.:
Jeden z trzech.

K.Z.: Dziękuję bardzo.

A.F.:
Dziękuję.

J.M.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Profesor Bronisław Geremek nie żyje

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2008 15:28
Bronisław Geremek nie żyje. Zginął po południu na drodze prowadzącej do granicy z Niemcami, niedaleko Nowego Tomyśla. Poświęcimy dziś Profesorowi m.in. Puls Trójki oraz Klub Trójki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lustracja tak, szantaż nie

Ostatnia aktualizacja: 23.04.2007 07:45
Należy odejść od tej lustracji, która jest obecnie - lustracji szantażu, lustracji, gdzie po prostu wyjmuje się teczki tylko i wyłącznie po to, aby nawet fałszywymi teczkami, jak się w przeszłości okazało, ludzi szantażować, ludzi po prostu poniewierać. Dość tego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zastanawiam się nad motywami

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2007 07:15
Zastanawiam się, jakie musiały być poważne argumenty, które doprowadziły pana profesora Geremka aż do sytuacji utraty mandatu, to znaczy jakie musiały być w tym zakresie aż obawy w tym zakresie, jakieś stany psychiczne napięcia jakiegoś, które powodowały, że aż tak nastąpił dramatyczny gest.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Decyzja profesora Geremka - wierność poglądom, ale...

Ostatnia aktualizacja: 26.04.2007 07:45
Na pewno nie poprawia to obrazu Polski w Europie, obrazu, który jest istotny dla pewnych rozstrzygnięć politycznych. Jest to przenoszenie sporu wewnętrznego, bardzo ważnego, na zewnątrz.
rozwiń zwiń