X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

W Afganistanie najważniejszy wywiad

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2007 07:45
Żaden sprzęt w misji, która ma charakter bojowy i jest bardzo niebezpieczna nie daje 100% gwarancji bezpieczeństwa.
Audio

Jacek Karnowski: Nasz kolejny gość to Aleksander Szczygło, Minister Obrony Narodowej. Dzień dobry, panie ministrze.

Aleksander Szczygło:
Dzień dobry, witam.

J.K.: Minister Obrony Narodowej, ale wcześniej szef Kancelarii Prezydenta, no i właśnie z tym związane jest pierwsze pytanie. Gdyby to pan był szefem Kancelarii Prezydenta i za pana kadencji zdarzyłaby się taka sytuacja, jak wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka pod adresem prezydenta „oszust”, pod adresem prezydentowej „ty czarownico, sama się poddaj eutanazji”, to jakby pan zareagował?

A.Sz.:
To nie ma znaczenia, jaką funkcję się pełni przy ocenie słów, które są słowami świadczącymi o braku dobrego wychowania i szacunku dla innego człowieka. I tylko tyle. Jeżeli one są prawdziwe.

J.K.: Ale nie da się nie zauważyć, że Radio Maryja to sojusznik obecnego obozu władzy. Wczoraj premier był na pielgrzymce na Jasnej Górze, mówił: „Dziś Polska jest tutaj”, a tu mamy takie słowa.

A.Sz.:
Jeżeli ktoś jest sojusznikiem, to powinien szanować swojego sojusznika.

J.K.: Czy premier powinien zerwać kontakty z Radiem Maryja?

A.Sz.:
Panie redaktorze, ja oceniam to w kategoriach czysto ludzkich, nie politycznych. W każdej sytuacji każdy człowiek, który się wypowiada w ten sposób jest człowiekiem, który w moim najgłębszym przekonaniu, szczególnie jeżeli jest kapłanem i jeżeli te słowa są prawdziwe, to tak jak mówiłem wcześniej, jest to bardzo naganne i smutne, bo jest niewłaściwym sposobem na uprawianie aktywności publicznej.

J.K.: A gdyby pan dostał teraz zaproszenie z Radia Maryja, to pan by poszedł?

A.Sz.:
Nie dostawałem zaproszeń z Radia Maryja i teraz też się nie spodziewam.

J.K.: Nie da się ukryć, że to jednak wymaga reakcji. Jaka powinna być reakcja w tej sprawie?

A.Sz.:
Myślę, że poczekajmy na reakcję Kancelarii Prezydenta.

J.K.: A gdyby pan był szefem Kancelarii Prezydenta?

A.Sz.:
Ale już nie jestem szefem Kancelarii Prezydenta i w związku z tym... Było to pięć miesięcy temu dokładnie, kiedy przestałem być szefem Kancelarii.

J.K.: Ale reakcja...

A.Sz.: Moja reakcja jest oceną zachowania i słów abstrahującą od polityki.

J.K.: A znał pan Artura Piłkę, byłego już doradcę prezydenta ds. sportu, który został zatrzymany pod zarzutem kupowania dużych ilości narkotyków i ich rozprowadzania dalej?

A.Sz.:
Wiedziałem, kto to jest, to jest jakby oczywiste, bo byłem szefem Kancelarii, ale nie, nie, nie znam pana Artura Piłki osobiście.

J.K.: A jest pan zaskoczony tą sprawą?

A.Sz.:
Jestem, bardzo zaskoczony.

J.K.: Panie ministrze, Afganistan, czterech polskich żołnierzy rannych. W niedzielę wieczorem zamach czy bomba ręcznej roboty. Co wiadomo dziś o tej sprawie więcej?

A.Sz.:
To znaczy przede wszystkim jest tak, że z tych czterech żołnierzy, którzy zostali hospitalizowani, którzy ucierpieli w trakcie tego zamachu trzech już wyszło ze szpitala po opatrzeniu, jeden najbardziej poszkodowany, najbardziej poparzony cały czas jest w szpitalu, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Stan jest – jak to mówią lekarze – stabilny. Są to żołnierze z 1. Brygady Saperów z Brzegu. Cóż można powiedzieć? Przede wszystkim że sposób prowadzenia ataków na żołnierzy koalicyjnych, ten, który ujawnił się w tym wczorajszym wypadku, zdarzeniu, ale i wcześniej również, jest prawie identyczny jak w Iraku, zaczyna być prawie identyczny jak w Iraku. I zresztą niedawno też trzech żołnierzy amerykańskich zginęło właśnie w takim zdarzeniu. Też było podobne zdarzenie, to znaczy jakaś mina przydrożna, na która wjechał HMV i ten HMV wyleciał w powietrze. To zawsze zależy od wielkości ładunku.

J.K.: Czyli Al Kaida tam wchodzi z tego, co pan mówi? Te same siły, ta sama organizacja, ta sama wiedza techniczna, która była w Iraku teraz w Afganistanie się pojawia?

A.Sz.:
No tak, wskazują na to sposoby walki z żołnierzami koalicji, którzy stacjonują w Afganistanie. Te sposoby walki, ataki na nich zaczynają być podobne do tych z Iraku.

J.K.: A jaka jest sprawa, bo tam był jeden hamer, a wcześniej mieliśmy sprawę z opancerzeniem, pytania o opancerzenie, czy to miało jakiś wpływ, mogło mieć jakikolwiek wpływ?

A.Sz.:
Jest po pierwsze tak, że mamy takie samy HMV, jak większość HMV, których używają Amerykanie, czyli to jest po pierwsze. Po drugie żaden sprzęt w takiej sytuacji i w takiej misji, która ma charakter bojowy i która jest bardzo niebezpieczna i nie jest to misja pokojowa, humanitarna, żaden sprzęt nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa. Zresztą tak jak mówiłem wcześniej, HMV z Amerykanami i to te najlepsze HMV, tak zwanego „piątego kitu”, wyleciało w powietrze i zginęło trzech żołnierzy amerykańskich. Tak że tu sprzęt jest rzeczą istotną, ale najważniejsze jest rozpoznanie i wiedza o tym, kto w jakim rejonie (mówię o rebeliantach i terrorystach i zwykłych bandytach, bo to też trzeba pamiętać), kto z nich funkcjonuje i jakie środki przeciwko nim należy przedsięwziąć.

J.K.: Czyli kontrwywiad, tak?

A.Sz.:
Raczej wywiad, bo to jest zagranica.

J.K.: Wywiad, tak.

A.Sz.:
Ale to wszystko to, co się wiąże z logistyką, z wiedzą, ze współpracą z naszymi sojusznikami amerykańskimi, bo w naszym obszarze aktywności przy granicy z Pakistanem, tam, gdzie jest największy przemyt, przerzut ludzi, sprzętu my funkcjonujemy w ramach 82. Dywizji amerykańskiej.

J.K.: No właśnie sprzętu. Ten sprzęt jest rozkradany. „Bożena”, taka maszyna do zwalczania min została ukradziona polskiemu wojsku.

A.Sz.:
Wielkość strat w czasie transportu, bo tu mówimy o transporcie na terytorium od portu w Karaczi do Kandaharu, jest wielkością, która nie przekroczyła normy, znaczy to jest kilka procent i mówienie o rozkradaniu, o tym, że nastąpiły jakieś niewiarygodne straty jest po prostu nieprawdą. To po pierwsze zostało już uzupełnione, po drugie takie rzeczy się zdarzają. Tu jeszcze w grę wchodził strajk przewoźników pakistańskich. W każdym razie za logistykę i za przerzut odpowiedzialni są Amerykanie i mówili nam zresztą przed tym przerzutem, że tego rodzaju rzeczy się zdarzają i trzeba być przygotowanym na szybkie uzupełnienie. I to zrobiliśmy.

J.K.: Panie ministrze, a do kiedy zostaniemy w Iraku? Bo teraz pan poinformował, że szykujemy już kolejną dziesiątą zmianę, czyli do końca tego roku nie wyjedziemy.

A.Sz.:
Znaczy szykujemy kolejną dziesiątą zmianę z tej prostej przyczyny, że przygotowanie każdej zmiany to jest proces kilkumiesięczny, zaczynając od ćwiczeń, a kończąc na certyfikacji, którą dany zespół żołnierzy musi uzyskać, ten, który ma pojechać na jakąś misję. A ćwiczeń nigdy za wiele. Tak że nawet jeżeli nie pojedziemy, to te umiejętności, których żołnierze nabędą w czasie tych ćwiczeń, się przydadzą. A musimy być przygotowani, musimy być...

J.K.: A kiedy zapadnie decyzja, czy pojedziemy, czy nie pojedziemy na kolejne pół roku przynajmniej? Czy już zapadła?

A.Sz.:
Myślę, że jesienią tego roku będzie ta decyzja.

J.K.: Czyli dziś ta dziesiąta zmiana, pierwsza połowa 2008 roku...

A.Sz.:
Ćwiczy na sucho.

J.K.: Nie jest przesądzone, że ona pojedzie.

A.Sz.:
Oczywiście, że nie jest przesądzone. Czepianie się tego, że mówię o tym, że żołnierze ćwiczą, przygotowując się do ewentualnej kontynuacji misji w Iraku, która również jest bardzo trudna i ta dziewiąta zmiana będzie trudniejsza niż ósma i to żołnierzom mówię i mówię to publicznie. I o tym mówię teraz dlatego, że z wielką irytacją czytam artykuły, tak jak ostatnio w Dzienniku, w którym redaktor Talaga pisze wyjątkowo niefrasobliwie i wyjątkowo nieprawdziwie...

J.K.: Napisał, że jest wojna, tak?

A.Sz.:
Tak, napisał, że nie informujemy opinii publicznej o tym, że ta misja nie ma charakteru szkoleniowego. No przecież od marca tego roku, kiedy pierwszy raz pojechałem do Iraku jako minister obrony narodowej, mówiłem o tym, mówiłem publicznie, że zmieniamy charakter misji ze szkoleniowo-doradczej na stabilizacyjną, że wysyłamy więcej pododdziałów bojowych. Jeżeli pan Talaga tego nie dostrzegł, to jest jego problem, bo...

J.K.: Panie ministrze, jakie na dziś są szanse, że Polacy zostaną na kolejne pół roku?

A.Sz.:
Na kolejne pół roku w Iraku?

J.K.: Od 2008, pierwsza połowa.

A.Sz.:
Nie rozumiem. W jakim sensie?

J.K.: Na ile dziś są szanse, że ta dziesiąta zmiana pojedzie rzeczywiście do Iraku.

A.Sz.:
Tutaj w grę wchodzi kilka elementów. Po pierwsze mandat ONZ-owski, który decyduje o tym...

J.K.: Ale jeszcze nie wiadomo, tak?

A.Sz.:
Po drugie prośba rządu irackiego, który musi wyrazić prośbę i wyrazić zgodę na pobyt. Po trzecie poziom wyszkolenia armii irackiej, która bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo Iraku. I po czwarte wreszcie porozumienie nasze z sojusznikami, z którymi jesteśmy w Iraku. To jest splot...

J.K.: I jesienią będzie wiadomo.

A.Sz.:
I to jesienią będzie wiadomo. To jest splot kilku czynników, które skutkują podjęciem takiej lub innej decyzji.

J.K.: Dziękuję bardzo.

A.Sz.:
Dziękuję bardzo.

J.K.: Aleksander Szczygło, Minister Obrony Narodowej, był gościem Sygnałów Dnia.

J.M.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

BBN pyta MON o sytuację w GROM. Co z dowódcami?

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2010 16:36
Szef BBN pyta m.in., czy prawdą jest, że nowym szefem szkolenia został oficer, który nigdy nie służył w oddziale bojowym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

B.Komorowski i A.Szczygło

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2007 08:13
B. Komorowski: Trzeba być wariatem, żeby się wiązać z wywiadem, kiedy ujawnił swoich współpracowników... A. Szczygło: Smuci mnie stanowisko PO...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Szczygło

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2007 08:13
Chcemy być opozycją twardą, ale merytoryczną i nie zaślepioną w nienawiści, jaką było widać w pierwszych miesiącach funkcjonowania rządu Marcinkiewicza, nie wspominając już o rządzie Kaczyńskiego. To było bardzo smutne widowisko w wykonaniu PO.
rozwiń zwiń