Sygnały Dnia 6 listopada 2019 roku, rozmowa z Bartoszem Marczukiem

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2019 07:40
Audio
  • Rozmowa z wiceprezesem Polskiego Funduszu Rozwoju (Jedynka/ Sygnały Dnia)

Grzegorz Jankowski: Obiecuję, drodzy słuchacze, ani słowa o polityce w tej Rozmowie Dnia. Naszym gościem jest Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Dzień dobry.

Bartosz Marczuk: Dzień dobry, witam serdecznie.

Panie prezesie, niedawno rozmawiałem z takim starym niemieckim dziennikarzem i on mówi coś takiego: „Idę na emeryturę i dostaję pieniądze raz – z niemieckiego ZUS-u, dwa – ze związków zawodowych dziennikarzy (dziennikarze, słuchajcie!) i po raz trzeci z niemieckiego pracowniczego planu kapitałowego”. Kiedy tak będzie w Polsce?

Mam nadzieję, że będzie tak w Polsce już niedługo, dlatego że w tej chwili właśnie 3 miliony Polaków ponad może zapisać się do tego nowego programu Pracowniczych Planów Kapitałowych i ci Polacy się zapisują. Ja przypomnę w największym skrócie, że jest to program niezwykle z punktu widzenia osoby indywidualnej opłacalny, dlatego że...

To niech pan nam wytłumaczy, o co chodzi, naszym słuchaczom, którzy teraz jadą do pracy, o co w tych chodzi, bo podobno to jest bardzo korzystne.

Najprościej rzecz ujmując, chodzi o to, że odkładamy sobie pieniądze na jesień życia, ale nie robimy tego sami, tylko tak naprawdę robimy to przy wsparciu pracodawcy i państwa, czyli jak ktoś zarabia 4000 złotych brutto, to jest taka najczęstsza pensja w Polsce, to sam wyłoży 80 złotych do swojego prywatnego, indywidualnego PPK i do tego dołoży mu jego pracodawca 60 złotych miesięcznie i państwo 20. Czyli innymi słowy on wykładając 80 złotych do PPK, drugie 80 w tym samym miesiącu otrzymuje na swój indywidualny, prywatny, dziedziczony rachunek, czyli to jest bardzo opłacalne.

A druga strona medalu – że to jest bardzo bezpieczne, ponieważ Polacy, oczywiście, mając doświadczenia poprzednie z OFE, boją się, że ktoś przyjdzie i ewentualnie te pieniądze im zabierze, otóż nie zabierze, dlatego że to jest niezwykle bezpieczne. Po pierwsze dlatego, że to są po prostu prywatne nasze pieniądze. Gdyby wyobrazić sobie ich nacjonalizację, to równie dobrze można wyobrazić sobie nacjonalizację naszych lokat w bankach. A po drugie (uwaga!) w każdej chwili, dosłownie w każdej chwili, po miesiącu, po dwóch, po roku oszczędzania możemy te pieniądze sobie odebrać. Czyli to nie jest tak, że my decydując się na oszczędzanie w PPK, decydujemy się tylko i wyłącznie, choć najlepiej tak jest, oszczędzać do 60 roku życia, ale w każdej chwili, i to jest taka kotwica bezpieczeństwa tych pieniędzy, dla nas, możemy te pieniądze odebrać.

Czyli raz jeszcze: niezwykle opłacalne, bo drugie tyle otrzymuję od pracodawcy i od państwa, bezpieczne, dlatego że to są prywatne pieniądze bezpośrednio wpisane w ustawie i w każdej chwili możemy je odebrać.

To w takim razie załóżmy, że mam 45 lat, odkładam te 100 złotych razem z pracodawcą i z państwem, to jest 1200 złotych rocznie, to jest 24 tysiące złotych w momencie, kiedy odchodzę na emeryturę, czyli za 20 lat. Dostanę wtedy 24 tysiące złotych? Tak to wygląda?

Tu też jest taka kotwica wolności. Ja myślę, że to będzie więcej pieniędzy, bo mówimy tutaj raczej o kwotach sięgających 2000 złotych rocznie. Jeżeli mówimy o tym przykładzie 160 złotych miesięcznie, czyli to będzie nieco więcej pieniędzy, natomiast to rzeczywiście jest tak, i to słusznie pan redaktor zauważa, jak mam 60 lat, to mogę zrobić dokładnie z tymi pieniędzmi naprawdę, co chcę – mogę wypłacić je jednorazowo, mogę dalej oszczędzać, nie muszę oczywiście od razu odchodzić i wypłacać sobie tych pieniędzy, mogę rozłożyć je na 10 lat, mogę rozłożyć je na 30 lat, żeby mieć gwarancję tak naprawdę do końca życia wypłaty. Oczywiście, wszystkim życzymy jak najdłuższego życia, no ale to w wieku 60 lat, jeżeli rozłożymy je na 30 lat, no to pewnie możemy założyć, że będziemy je do końca życia otrzymywać. Tak że też tutaj mamy dowolność i wolność dysponowania tymi pieniędzmi.

Dobrze, złotówka dzisiaj będzie warta za 30 mniej więcej lat dużo, dużo mniej. Czy te nasze pieniądze się nie zdewaluują?

Te pieniądze, i to też jest bardzo ważna uwaga, bo niektórym może się wydawać, że na przykład my jako Polski Fundusz Rozwoju, który wdraża technicznie tę reformę, której twarzą jest też premier Mateusz Morawiecki, że to my będziemy zarządzać tymi pieniędzmi. Tak nie jest, zarządzają nimi prywatne podmioty finansowe, to są towarzystwa funduszy inwestycyjnych, powszechne towarzystwa emerytalne czy zakłady ubezpieczeń, i to jest odseparowane od państwa. No i oczywiście te pieniądze są inwestowane na rynku czy na rynkach, natomiast też uwaga – jeżeli ktoś nie ma zaufania do rynku i mówi sobie, że to jacyś tam dziwni ludzie, banksterzy, znowu gdzieś to zniknie, to tutaj akurat też jest taka możliwość, że możemy od samego początku powiedzieć, że my chcemy lokować te pieniądze w bezpiecznych instrumentach finansowych. Tak że też tu jest kolejna taka kotwica wolności z punktu widzenia indywidualnej osoby, czyli że możemy powiedzieć naszej instytucji finansowej: „Lokuj tylko i wyłącznie w obligacjach i w lokatach bankowych”.

Panie prezesie, brzmi to bardzo atrakcyjnie, ale co, jeśli na przykład za kilka lat, nie wiem, siedem czy dziesięć lat będzie jakiś kryzys, przyjdzie jakaś władza i powie: „My potrzebujemy tych pieniędzy, bo trzeba załatać dziurę, bo są wydatki” i tak jak z OFE położy swoją rączkę państwową na tych pieniążkach?

To są zupełnie inne systemy, zupełnie odseparowane są te pieniądze od polityków, dlatego że tak jak wspomniałem wcześniej, w OFE mieliśmy tak naprawdę do czynienia z podziałem składki na emeryturę, część poszła do OFE, część została w ZUS-ie, i ostatecznie w 2015 roku Trybunał Konstytucyjny uznał... Co uznał? „Publiczne, publiczne pieniądze”. W PPK mamy pieniądze swoje własne, wykładane...

Tam też były nasze pieniądze, też zapracowane, wypracowane przez nas.

Ale to była składka na ubezpieczenie społeczne, tylko podzielona pomiędzy ZUS a OFE, a tutaj po prostu z naszej pensji idą pieniądze na nasze indywidualne, prywatne, dziedziczone konto do PPK, tak samo nasz pracodawca wykłada swoje prywatne pieniądze. Więc raz jeszcze powtórzę: gdyby wyobrazić sobie nacjonalizację tych pieniędzy, no to równie dobrze możemy wyobrazić sobie nacjonalizację lokat w bankach czy naszych nieruchomości. I to jest z punktu widzenia systemowego. Ale ktoś może powiedzieć: „No dobra, ale to system... Okej, politycy połamią wszystkie reguły”.

Natomiast drugim takim bardzo ważnym zabezpieczeniem dla nas z tej perspektywy – zaczyna się jakakolwiek debata na ten temat, politycy coś przebąkują, że trzeba coś z tym zrobić – tak jak wspomniałem wcześniej, możemy pójść i sobie wypłacić wszystkie te pieniądze w dowolnym momencie. Oczywiście, jak dotrwamy w cudzysłowie do 60 roku życia, wtedy ta wypłata jest najbardziej opłacalna z naszej perspektywy, natomiast nawet przed 60 rokiem życia po roku czy po dwóch oszczędzania możemy pójść i odzyskać te pieniądze z PPK.

To kolejne pytanie: czy jeżeli pracuję na tak zwanej „śmieciówce”, nie mam etatu, też mogę uczestniczyć w PPK?

Wszystkie osoby, które opłacają czy za które jest opłacana składka na emeryturę do ZUS, mogą oszczędzać w PPK, czyli innymi słowy to są co do zasady pracownicy, osoby pracujące na umowach zlecenia również. Te osoby, które pracują na umowie o dziele, czyli nie płacą składek do ZUS-u, nie. Podobnie jak tak samo samozatrudnieni, czyli te osoby, które prowadzą działalność gospodarczą, też nie, bo tam nie ma po prostu pracodawcy, więc system jest tak skonstruowany, że ja oszczędzam i dokładam i do tego mój pracodawca. Jak mam swoją działalność, to nie ma tego pracodawcy.

Pracujących na umowę o dzieło jest bardzo dużo, wie pan o tym.

Ich jest około miliona, prawie z 17 czy 16,5 miliona Polaków pracujących, tak raportuje GUS, więc to w dużym mieście to się wydaje, że to jest bardzo duża liczba, ale tak naprawdę to jest około 4–5%. Ten rynek pracy szczęśliwie idzie w tym kierunku, że mamy coraz więcej osób, które pracują na permanentnych umowach, już tam ponad 10 milionów Polaków, to są niedawne dane, pracuje na stałych kontraktach, 12–12,5 miliona pracuje w ogóle na umowach o pracę, w związku z tym ten rynek pracy tutaj rzeczywiście się cywilizuje, więc coraz więcej też ludzi... On się cywilizuje też ze względu na to, że po prostu jest coraz lepsza sytuacja i gospodarcza, i na tym rynku pracy, więc coraz więcej ludzi też tym samym nabywa prawo do tego, żeby oszczędzać w PPK.

Pracowniczko i pracowniku, zainteresuj się PPK, bo to może być fajna inwestycja w twoją emeryturę. Dziękuję panu serdecznie.

Dziękuję serdecznie.

Pan Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zachęcał was, drodzy słuchacze, do wzięcia udziału w Pracowniczych Planach Kapitałowych.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak