X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 20 stycznia 2020 roku, rozmowa z Robertem Biedroniem

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 08:15
Audio
  • Robert Biedroń o swoim starcie w wyborach prezydenckich (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan europoseł Robert Biedroń, nie tylko europoseł Lewicy, ale już także oficjalnie ogłoszony kandydat Lewicy na prezydenta, a pan Robert Biedroń jest gdzie? W Słupsku.

Robert Biedroń: Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu. I pozdrawiam z pięknego Słupska na Pomorzu.

Jakie ciśnienie w Słupsku? Dzisiaj podobno w całej Polsce wysokie, ale być może w Słupsku po wczorajszej konwencji szczególnie wysokie.

Szczególnie wysokie, ale podczas audycji obniżymy razem. śmiech

Panie pośle, były premier, dzisiaj też kolega z ław poselskich, europoselskich, tak można powiedzieć, Leszek Miller sugeruje, że został pan kandydatem Lewicy, bo nikt lepszy nie chciał się zgodzić.

Ja szanuję pana premiera Millera, ponieważ to, trzeba pamiętać, Leszek Miller ma duże zasługi we wprowadzaniu Polski do Unii Europejskiej, w sukcesach Lewicy, więc jego zdanie jest na pewno bardzo ważne. Tylko że Leszek Miller nie uczestniczył...

No, entuzjastą pana to chyba nie jest.

Jest, powiedział, że będzie popierał moją kandydaturę i ją popiera, z czego się bardzo cieszę i bardzo się cieszę, że Lewica wspólnie, jednogłośnie, a wczoraj odbyła się konwencja przecież w Sojuszu Lewicy Demokratycznej i dostałem bardzo mocny mandat do tego, żeby być wspólnym kandydatem na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Więc cenię pana premiera, cieszę się z tego poparcia, a takich wewnętrznych spraw nie będę komentował, bo one często są oparte na plotkach, na jakichś niesprawdzonych informacjach, więc szkoda w ogóle czasu na tak poważnej antenie, żeby w to wchodzić.

Ale myśli pan, że pan Miller plotki roznosi? No właśnie na tej antenie padły te słowa. Dosłownie w piątek.

Nie ma co roznosić plotki.

Czyli to były plotki.

Szkoda czasu. Tak, oczywiście, to były plotki i długo przygotowywaliśmy się do tej decyzji. Przecież to nie jest łatwa decyzja, wystawienie kandydata na prezydenta musi być poprzedzone wieloma rozmowami, badaniami, analizami. Wybraliśmy mam nadzieję najlepszy model.

Czyli pana.

śmieje się Czyli mnie.

No dobrze, to w takim razie ja podpytam o te badania, bo badania rzeczywiście zawsze są ciekawe, szczególnie te badania wewnętrzne, które partie polityczne przeprowadzają. Co z tych badań wychodziło?

Wychodziło przede wszystkim, że Polki i Polacy są sfrustrowani tym, że rządzi nami prezydent, który nie do końca rozumie, co się dzieje na świecie, który nie uczestniczy w tych światowych dyskusjach, nie wyczuwa tego, jakie są zagrożenia we współczesnym świecie, tego, jakie są wyzwania, ale także oczekiwali prezydenta, który będzie rozumiał Polki i Polaków w mniejszych miejscowościach, który będzie miał to doświadczenie też, które nie jest doświadczeniem elity. Trzeba pamiętać, że wielu polityków wywodzi się jednak z takich elit – czy politycznych, czy naukowych, czy jakichś tam innych środowiskowych, że będzie miał to doświadczenie ulicy, małego miasta, będzie rozumiał, czym żyją Polki i Polacy. I myślę, że ja to wszystko mam...

No dobrze, ale ja mam wrażenie, że tutaj jakieś nieścisłości się pojawiły, bo pan od początku... pan powiedział, że Polki i Polacy, przynajmniej tak wyszło z badań wewnętrznych Lewicy, oczekują prezydenta, który nie będzie się uchylał od udziału w debatach międzynarodowych. A od jakich debat pan prezydent Andrzej Duda się uchylał?

Brak na pewno Polski przy stole unijnym, jeżeli chodzi o negocjacje w najważniejszych kwestiach, takie w ogóle zanegowanie polityki unijnej w wielu kwestiach sprawia, że my nie uczestniczymy w tym.

Ale, panie pośle, przepraszam, ale konkretnie. Są wydarzenia...

Konkretnie, nowy ład...

Nie, nie, przepraszam...

...zielony nowy ład europejski...

...są wydarzenia, w których uczestniczy pan prezydent zgodnie z tymi uprawnieniami, które daje mu Konstytucja, i jak się pan pyta... jak pan mówi o sprawach ekologicznych, no to ja pamiętam, że na szczycie w Katowicach pan prezydent brał udział. I zastanawiam się, o jakich pan mówi gremiach, w których pan prezydent z racji swoich uprawnień powinien uczestniczyć, a od których się uchyla. Nie mówimy o jakiejś ogólnej debacie, tylko pan powiedział o jakichś debatach, które się toczą. Rozumiem, że chodzi o jakieś spotkania.

Tak, nowy... Dzisiaj w Unii Europejskiej dyskutujemy na przykład na temat nowego zielonego ładu. Wspomniała pani Katowice, tam jedyne, co prezydent Andrzej Duda miał do zaoferowania, to wyłożenie jako gadżetu węgla. I cała Unia Europejska, wszystkie głowy państw mówią: „Panie prezydencie, ale pan w ogóle nie rozumie współczesnego świata”...

Nie, to jest zupełnie coś... Dobrze, przepraszam, ale to jest zupełnie coś innego. Bo rozumiem, że pan się nie zgadza z tym, co pan prezydent... z argumentami, które tam przedstawiał, ale to nie znaczy, że się uchyla, a pan mówi coś... pan powiedział o tym, że się pan prezydent uchyla. No więc pytam się, od jakich...

A słyszała pani...

...od udziału w jakich spotkaniach, najważniejszych spotkaniach na arenie międzynarodowej pan prezydent się uchylił.

Na przykład polska dyplomacja doprowadziła do tego, że ważne...

Nie, ale przepraszam, nie polska dyplomacja. Pan prezydent Andrzej Duda, mówimy konkretnie. Powiedział pan konkretnie, pytam się konkretnie. Nie jest częścią...

...jest częścią... Ale ja pani konkretnie odpowiadam, jest częścią...

Nie, ale w ogóle nie konkretnie...

...jest częścią...

Pan nie potrafi wskazać jednej takiej sytuacji i pan kluczy.

Pani redaktor, pan prezydent Andrzej Duda jest częścią realizowanej przez Polskę polityki międzynarodowej. Jako głowa państwa reprezentuje nas na zewnątrz i wszyscy wiemy, że na najbliższym szczycie w Jerozolimie podczas ważnych obchodów wyzwolenia obozu Auschwitz–Birkenau nie będzie uczestniczył w tym spotkaniu, dlatego że polska dyplomacja łącznie z Kancelarią Prezydenta doprowadziły do takiej katastrofy dyplomatycznej, pokłóciliśmy się z Izraelem przez ustawę dotyczącą IPN-u...

Ale przepraszam, przepraszam bardzo, panie pośle...

...pokłóciliśmy się na Bliskim Wschodzie, pokłóciliśmy się z naszymi partnerami na Zachodzie, na Wschodzie...

...prezydent Izraela będzie w Polsce na uroczystościach polskich w dniu, który przez cały świat uznawany jest za dzień pamięci o Holokauście, będzie razem z prezydentem Polski. O czym pan mówi? O jakiej kłótni pan mówi?

Ale rozmawiamy o wydarzeniach w Polsce, czy o wydarzeniach w Jerozolimie? Bo to są dwie różne sprawy.

Nie, ale ja teraz... Ale przepraszam, pan przed chwilą powiedział, że się Polska pokłóciła z Izraelem, no więc ja się pytam, na jakiej podstawie pan tak mówi, no bo prezydent Izraela za lekko ponad tydzień... nie, dokładnie tydzień przyjeżdża do Polski na zaproszenie pana prezydenta Andrzeja Dudy.

Pamięta pani ten skandal dyplomatyczny wobec ustawy IPN-owskiej, gdzie politycy izraelscy, gdzie ambasada Izraela interweniowała? Przecież to jest jeden z wielu przykładów...

Ten temat będziemy jeszcze kontynuować...

A, rozumiem, że ten temat będziemy kontynuować później.  To jest...

Nie, chciałam... Nie, nie...

...to jest pasmo katastrof...

Nie, ale ja pytam... Ja bardzo będę... Mogę z panem bardzo chętnie na ten temat...

...które zafundował nam rząd Prawa i Sprawiedliwości łącznie z panem prezydentem.

...na ten temat rozmawiać...

Z tym trzeba skończyć.

Nie, nie trzeba kończyć, jeżeli pan chce, możemy na ten temat rozmawiać, tylko po prostu mamy jeszcze dwie czy tam trzy minuty na antenie głównej, chciałam pana zapytać o pana propozycje jako kandydata na prezydenta, ale jak pan chce, możemy ten cały czas wykorzystać na rozmowy o relacjach polsko-izraelskich, a sprawy pana propozycji przenieść na czas, który jest już tylko w Internecie.

I w jednej, i w drugiej kwestii jestem do pani redaktor dyspozycji.

Zapytam pana w takim razie, bo jest pan politykiem przede wszystkim kojarzonym ze sprawami mniejszości seksualnych. Chciałam się zapytać, jakie pan będzie miał propozycje dla tych środowisk jako prezydent. Jeżeli pan wygra wybory prezydenckie, ma pan inicjatywę ustawodawczą, czy zaproponuje pan na przykład ustawę, która by wprowadzała związki partnerskie jednopłciowe czy małżeństwa jednopłciowe, czy ma pan to przemyślane, czy pan uważa, że to jakby nie będzie sprawą pana ewentualnej kadencji?

Ja mam nadzieję, że także u pani redaktor jestem kojarzony przede wszystkim jako dobry gospodarz Słupska, jako dobry poseł, jako euroarlamentarzysta, jako lider partii, jako człowiek, który naprawdę zrobił wiele innych rzeczy nie tylko w kontekście praw człowieka. I o tym też rozmawialiśmy wczoraj podczas naszej konwencji. I zaproponowałem konkretne propozycje dotyczące polityki mieszkaniowej, wprowadzenia powszechnego, ogólnopolskiego programu mieszkań tanich, mieszkań na wynajem, bo to jest coś, co jest bardzo ważne...

A to, o co pana pytam?

...przywrócenia godności...

Może pan odpowiedzieć, czy pan nie chce odpowiedzieć?

...małych i średnich miast. Bo, pani redaktor, przede wszystkim przecież pani mnie zna właśnie z tych rzeczy, że ja podnosiłem godność takich miast. Dzisiaj słuchacze oczekują ode mnie, właśnie żebym w tych sprawach się przede wszystkim wypowiadał.

Nie no, panie pośle, myślę, że gdybyśmy zrobili sondaż, to będzie pan przez ogromną część Polaków kojarzony ze sprawami dotyczącymi mniejszości seksualnych...

No to porozmawiajmy na inne tematy, po prostu...

Ja nie wiem, ale to rozumiem, że to nie jest dla pana jakiś problem, no bo nie wiem, może pan się boi tej rozmowy, czy nie?

Nie jest najmniejszym problemem, tylko chciałbym powiedzieć, że są też inne kwestie, co do których...

A i za chwilę o innych też będziemy rozmawiać...

...które są ważne. To porozmawiajmy o nich.

...ale czy takie propozycje będzie pan miał, jeżeli pan wygra wybory prezydenckie?

Będę miał wszystkie propozycje, które doprowadzą do tego, że ludzie będą mieli w naszym kraju równe szanse...

Czyli inicjatywa ustawodawcza wprowadzająca małżeństwa jednopłciowe w Polsce?

...że nikt nie będzie zostawał z tyłu, każdy będzie miał równe szanse...

Panie pośle, inicjatywa ustawodawcza wprowadzająca...

...równość... Pani redaktor, równość w każdej kwestii, także w tej, jest wyznacznikiem naszej europejskości, tego, że dbamy o każdego, żeby nikt nie był dyskryminowany.

A ja przypominam, że gościem radiowej Jedynki jest pan Robert Biedroń. Dalszy ciąg tej rozmowy już na naszej stronie internetowej jedynkowej, na Twitterze, Facebooku i w serwisie YouTube, a ja bardzo gorąco zachęcam, żeby państwo z nami pozostali, bo my właśnie teraz zaczynamy rozmawiać dalej.

*

I rozmawiamy w takim razie. To jak, to jedna z pierwszych propozycji, czy raczej nie jedna z pierwszych, czy może  ogóle nie będzie pan chciał takimi inicjatywami ustawodawczymi dotyczącymi właśnie spraw, o które upominają się środowiska osób mniejszości seksualnych, będzie chciał pan jako prezydent występować, czy raczej nie?

Przede wszystkim będę starał się interweniować wszędzie tam, gdzie rząd nie daje sobie rady, gdzie poszczególni ministrowie czy premier odwracają głowę, chowają głowę w piasek, nie są w stanie rozwiązać tych kwestii, jak na przykład uporządkowanie kwestii dostępu do dobrej służby zdrowia, do mieszkań, do tych wszystkich rzeczy, gdzie społeczeństwo domaga się regulacji. I oczywiście w kwestiach równościowych też jest wiele do zrobienia. My mamy wpisane w nasze DNA wyrównywanie szans także grup osób LGBT, więc to nie ulega żadnej wątpliwości, że tego typu inicjatywy też powinny być podejmowane. Mam nadzieję, że...

Ale mam wrażenie, że pan uznaje, że ten temat jednak nie jest za bardzo dla pana wygodny.

Nie no, jednak to ja od lat walczę o równouprawnienie i równość małżeńska jest dla mnie wygodnym tematem, tylko ja mam też takie wrażenie, że pani redaktor...

Może w tej roli, w której się pan teraz znajduje, nie do końca.

Ja mam takie wrażenie, że pani redaktor próbuje spłycić moją kandydaturę tylko do tego, a dobrze pani wie, że ja znam się na wielu innych kwestiach...

Nie, pytam o to, bo pan jest rzeczywiście przede wszystkim kojarzony z tą działalnością, z działalnością na rzecz osób... mniejszości seksualnych.

Zbyt często być może... Często może pani redaktor wchodzi tylko na portale, które o tym piszą, ale trzeba czytać szeroko.

Nie, przepraszam bardzo, słucham pana wystąpień, słucham pana wypowiedzi, rozmawiam...

Podobno wczoraj pani słuchała mojego wystąpienia przez godzinę 20 minut i gdzie pani usłyszała na ten temat?

No właśnie dlatego, że nie usłyszałam, to pana o ten temat pytam, dlatego że przede wszystkim, no, wie pan, rozumiem, że pan nie chce się odcinać od tego tematu, no, jest pan kojarzony z tym tematem.

Wprost przeciwnie.

No właśnie, więc dlatego to było dla mnie zadziwiające, że te słowa nie padły, bo przecież pamiętam doskonale, jak pan zakładał Wiosnę...

A jakby padły, to pani redaktor...

Przepraszam, moment. Ja pamiętam wystąpienie pana na Torwarze, kiedy pan bardzo mocno akcentował te sprawy i właśnie mówił pan o tym, że Platforma Obywatelska przez lata jakby starała się uzyskać poparcie tych środowisk, a właśnie nic dla tych środowisk nie zrobiła. Stąd zauważyłam zmianę i dlatego o nią pytam. Ale zapytam też o to, czy boi się pan starcia z panią Małgorzatą Kidawą-Błońska.

Ja... To nie chodzi o starcie, ja nie chciałbym się z nikim ścierać, ja chciałbym porozmawiać na argumenty o przyszłości Polski, o tym, jaka ona powinna być...

No, siłą rzeczy jest to walka...

No tak, tylko że ta walka będzie też...

...o głosy wyborców, oczywiście.

...już dzisiaj widzę, że nierówna, bo tu też jest ważne doświadczenie także w kwestiach międzynarodowych, rozróżnianie instytucji, które należą do Rady Europy, do Unii Europejskiej, umiejętność...

Ale rozumiem, że pan teraz mówi, że ta debata będzie nierówna, dlatego że pani Małgorzata Kidawa-Błońska ma zbyt małą wiedzę.

Nie, ale chciałbym, żeby ona była merytoryczna ta dyskusja, żeby ona się opierała na konkretach, na naszej wiedzy...

No, przed chwilą pan jednak to zasugerował.

Niczego nie sugerowałem, pani redaktor. Sugeruję, że chciałbym, żeby ta dyskusja była merytoryczna. Ja mam doświadczenie międzynarodowe, 8 lat pracowałem w Radzie Europy, pracuję w Parlamencie Europejskim, studiowałem także między innymi nauki... stosunki międzynarodowe w ramach nauk społecznych. Więc jestem dobrze przygotowany do tej dyskusji i liczę na merytoryczną, kompetentną dyskusję, bo walczymy o najważniejszy urząd w państwie, to jest funkcja, która jest odpowiedzialna, tutaj trzeba naprawdę być bardzo ostrożnym i nie popełniać takich dość podstawowych błędów.

I ja dlatego pytam o kandydatkę Platformy Obywatelskiej, no bo to najprawdopodobniej ona jest przynajmniej w tej I turze, jeżeli pan wejdzie do II tury, jeżeli w ogóle II tura będzie, no to jej takim najpoważniejszym rywalem, bo Platforma Obywatelska bardzo mocno zabiega o głosy również lewicowego elektoratu i Małgorzata Kidawa-Błońska już podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi ostatnimi wyraźnie też zwracała się do tych wyborców, więc rozumiem, że tutaj to starcie na linii Lewica i Platforma może być dość mocne.

Nie zamierzam naprawdę prowadzić żadnej tego typu gry, która będzie uważana za jakieś starcie czy walkę. Polacy zasługują też na taką spokojną, merytoryczną debatę i to będę oferował. To jest na pewno inna wizja niż naszych konserwatywnych kandydatów, bo dzisiaj mamy taką rzeczywistość, że mamy samych konserwatywnych kandydatów oprócz mnie.

A Małgorzata Kidawa-Błońska jest konserwatywnym kandydatem?

Jak pani zapyta o różne kwestie dotyczące podejścia właśnie do równości...

Wczoraj pan to mówił w Słupsku, ale myślę, że ona byłaby zdziwiona tym określeniem.

No to proszę zaprosić panią marszałek do studia i zapytać ją o program, o podejście do różnych kwestii. Ja w tych wszystkich kwestiach mam jasne zdanie, pani zresztą wie...

Ale mówi, że jest na przykład zwolennikiem związków partnerskich, również jednopłciowych, więc to trudno powiedzieć, żeby to był objaw konserwatywnych poglądów.

Nie będę oceniał, oczywiście, tego podejścia, ale myślę, że warto by było, gdybyśmy w końcu porozmawiali o programach kandydatów, o tym, jaką mamy wizję Polski. Ja na pewno będę jedynym kandydatem, który będzie miał wizję Polski XXII wieku, będzie walczył o godność Polaków, wyciągniemy się z tej cywilizacji pogardy na rzecz cywilizacji godności właśnie. Więc będziemy... Będę rozmawiał o małych i średnich miastach o tym, że nikt nie może zostać z tyłu, że wszyscy powinniśmy mieć równe szanse. I pani redaktor, i ktoś, kto mieszka w Słupsku, wszyscy.

Pan Marcin Anaszewicz, to pana jeszcze do niedawna bardzo bliski współpracownik, napisał tak: „Kiedy Wiosna popiera (albo jest bierna) myśliwą z PSL na funkcję przewodniczącej Komisji Ochrony Środowiska, kiedy na wiceprzewodniczącego tej komisji popiera Marka Dyducha (no a to już państwa kolega z ław poselskich), to jest już koronny dowód, że Wiosna się skończyła”. No, można powiedzieć, że rzeczywiście się skończyła, bo już wiosny zdaje się prawie nie ma.

Nie chciałbym komentować, to są takie rzeczy, które są w kategorii plotek, jakichś komentarzy zgryźliwych...

Ale nie, to nie  plotka. No przecież państwo głosowali za panią Pasławską z PSL-u.

Nie no, ale komentarze są takie...

I za panem Dyduchem.

...dość nieprzyzwoite, jeśli chodzi nawet o komentowanie w poważnym radiu. Jest silny klub parlamentarny, Lewica wróciła do parlamentu, Wiosna ma 20 posłów i wicemarszałka Senatu. To jest ogromny dorobek. Jeszcze rok temu o tej porze nie było Lewicy, nie było Wiosny, nie było tego wszystkiego. Jesteśmy dzisiaj silną formacją, która jest jedyną nadzieją na jakąś zmianę w polskiej polityce, i to widać po sondażach. I wchodzenie w takie komentarze tylko i wyłącznie obniża ten poziom debaty. Ja naprawdę apeluję o to, żebyśmy się zajmowali nie plotkami, a rzeczową dyskusją.

No to przepraszam bardzo, to nie są plotki, to jest wpis na oficjalnym koncie, w tym wpisie są ujęte prawdziwe informacje, nie plotki, więc nie może pan wszystkiego tak deprecjonować. Jak temat jest niewygodny, to rozumiem, że pan powie, że to plotka i do widzenia, no.

Ale Lewica ma jasne podejście, jeśli chodzi o te kwestie.

Ale właśnie, rozumiem, że pan Anaszewicz odwołuje się tutaj do waszych priorytetów jeszcze sprzed roku, niecałego roku, kiedy państwo mówili o bardzo silnej ochronie praw zwierząt, a teraz państwo...

Mam nadzieję, że pani redaktor się z nami zgadza.

...pan Anaszewicz zarzuca wam, że popieracie ludzi, którzy są kompletnie po drugiej stronie, jeżeli chodzi o te sprawy. To jest pytanie tak naprawdę o wiarygodność. Wie pan, to nie są plotki.

Dla mnie w polityce zawsze było ważne, żeby szukać dialogu. Jak zostałem prezydentem Słupska, miałem tylko dwóch radnych. Musiałem się dogadać i z klubem Prawa i Sprawiedliwości, i z Platformą Obywatelską. Całkiem nieźle mi to wyszło, Słupsk na tym zyskał. Naprawdę umiejętność negocjacji, dyskusji...

Czyli rozumiem, że to była jakaś cena, którą trzeba było w polityce zapłacić w zamian tam za coś, tak?

To nie jest kwestia ceny. To jest kwestia dobra wspólnego. Dla mnie dobro wspólne jest najważniejsze, żeby każdy i każda w naszym kraju dobrze się czuli. To jest dla mnie kwestia fundamentalna i zawsze będę robił wszystko, żeby ludzi łączyć, a nie dzielić. I każde takie podejście, które jątrzy, które dzieli, jest mi obce. I nie namówi mnie pani na dyskusję, w której ja będę używał słów, które dzielą, które jątrzą. To nie jest mój styl.

I tutaj stawiamy kropkę. Pan Robert Biedroń, europoseł Lewicy i kandydat Lewicy na prezydenta, prosto ze Słupska dzień po konwencji, bardzo dziękuję, był gościem Sygnałów Dnia.

Wszystkiego dobrego, dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak