Sygnały Dnia 27 lutego 2020 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2020 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak o działaniach ws. koronawirusa (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Gościem Sygnałów Dnia radiowej Jedynki minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Dzień dobry, panie ministrze.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Panie ministrze, pan ma dostęp do analiz strategicznych państwa, do prognoz tego, co się może wydarzyć w kraju. Czy Polacy mają powody do obaw, jeżeli chodzi o koronawirusa?

Administracja, szczególnie administracja medyczna, jest przygotowana do tego, żeby udzielić pomocy w sytuacji zagrożenia. Chociażby wczoraj odbyło się spotkanie u pana prezydenta Andrzeja Dudy z ministrem zdrowia, z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, z głównym inspektorem sanitarnym, ja też ze swej strony chciałbym potwierdzić i podkreślić, że Wojsko Polskie, które dysponuje przecież całą częścią medyczną, jest przygotowane do tego, żeby nieść pomoc w sytuacji zagrożenia. Już na początku lutego 30 osób, które zostały ewakuowane z Chin przez Francję do Polski, zostały ewakuowane samolotami wojskowymi właśnie z Francji do Polski, odbyły kwarantannę we Wrocławiu, w szpitalu wojskowym. Okazało się, że nie są nosicielami wirusa, że wszystko jest w porządku. Ale służby wojskowe, medyczne służby wojskowe są gotowe, żeby nieść pomoc, żeby reagować w sytuacji zagrożenia.

Ale możemy też obserwować próbę wykorzystania sytuacji z koronawirusem w kampanii wyborczej, są apele, np. Władysław Kosiniak-Kamysz wczoraj apelował, żeby minister zdrowia interweniował. Minister zdrowia chyba kontroluje sytuację.

Minister zdrowia kontroluje sytuację, oczywiście. Może brakuje informacji. Tak, to jest fakt, że mamy kampanię wyborczą i są tacy, którzy próbują wykorzystać do walki wyborczej właśnie to wszystko, co dzieje się w sprawie wirusa. Zresztą mieliśmy do czynienia w Warszawie z takim qui pro quo, bo zarzucono politycznie, że szpital, wojewódzki szpital zakaźny żąda zapłaty za badania. Okazało się, że ten szpital...

Nazwano to nawet programem 500+.

...a okazało się, że ten szpital kto prowadzi? Zarząd województwa mazowieckiego na czele z kim? Z politykiem PSL-u, czyli kolegą partyjnym pana Kosiniaka-Kamysza, Adamem Struzikiem. Ale chciałbym podkreślić, że rząd jest przygotowany, wojsko jest przygotowane. Wojsko dysponuje czternastoma szpitalami na terenie całego kraju, wojsko dysponuje transportem. Zresztą ten transport...

Te szpitale, panie ministrze, są... te wojskowe szpitale są przygotowane na rozwój, jakby się rozlał ten koronawirus po Polsce?

Są przygotowane, przygotowany jest też transport wojskowy. To zresztą jest tak, że on nie jest w sytuacji stand by, tylko transport wojskowy jest używany. Na przykład jeżeli zwrócimy uwagę na transplantologię, to przecież to transport wojskowy, transportem samolotami wojskowymi są organy do transplantacji transportowane z jednego miejsca na drugie. Przypomnę, że mieliśmy do czynienia z takim nagłośnionym medialnie przypadkiem chorego chłopca, który został przewieziony transportem wojskowym, to znaczy Gulfstreamem, który jest używany przez najważniejsze osoby w państwie na co dzień. Ten chłopiec do Bostonu na operację został przewieziony, ale asystował mu zespół ewakuacji medycznej, żołnierze, doświadczonych żołnierzy, którzy spędzili na misjach dużo czasu, którzy mają doświadczenie właśnie w ewakuacji medycznej. A więc jesteśmy gotowi do tego, żeby nieść pomoc w sytuacji kryzysowej.

Panie ministrze, Wojska Obrony Terytorialnej były wyśmiewane, były wykpiwane, także zarzucano, że są zaangażowane ideologicznie. W tej chwili rzecznik Wojsk Obrony Terytorialnej, ppłk Marek Pietrzak mówi, że jest gotowość tych wojsk także do wsparcia w walce z korona wirusem. Mówi o dwóch elementach: logistyka jako wsparcie systemu opieki zdrowotnej i wsparcie społeczności lokalnych. W szczegółach o co chodzi?

Chodzi o to, że to już ćwiczyliśmy, w przypadku podtopień w ubiegłym roku czy też nawałnic, taka nawałnica przeszła w Lublinie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej są gotowi, żeby nieść pomoc. Właśnie logistyka, a więc transport, a więc zapewnienie dostępu do... czy to w tym wypadku, jeżeli byłaby taka konieczność, do medykamentów różnego rodzaju, transport z jednego miejsca na drugie, do szpitala. To wszystko jest w gotowości. Chciałbym też podkreślić, że informacja na temat przygotowań jest przecież dostępna. Pan prezydent Andrzej Duda zwrócił się do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o to, żeby odbyło się dodatkowe posiedzenie Sejmu, na którym to posiedzeniu Sejmu minister zdrowia przedstawi informację na temat przygotowań...

Czy termin tego posiedzenia jest już znany panu?

Dziś odbędzie się Konwent Seniorów, dziś odbędzie się Prezydium, przede wszystkim posiedzenie Prezydium Sejmu i wtedy ten termin zostanie zaproponowany, no ale oczywiście wszyscy mamy świadomość, że ten termin powinien być szybki, tak żeby opinia publiczna mogła dowiedzieć się w szczegółach o tym, jak jest przygotowane państwo polskie, jak przygotowana jest administracja  i przygotowane są instytucje do tego, żeby nieść pomoc w sytuacji zagrożenia. Bo podkreślam, że nie stwierdzono przypadku koronawirusa w Polsce, no ale to nie chodzi o to, żeby czekać, aż dojdzie do takiej sytuacji, tylko chodzi o to, żeby instytucje państwowe były przygotowane właśnie na reakcję, szybką i stanowczą, jeżeliby do takiej sytuacji doszło.

Panie ministrze, było spotkanie wyjazdowe klubu Prawa i Sprawiedliwości. Są różne przecieki. Pytanie: czy wiarygodne? Zapytam więc pana, bo pan jest u źródła – czy prezes Jarosław Kaczyński jest zadowolony z pierwszych tygodni kampanii prezydenckiej?

Kampania prezydencka rozpoczęła się, rozpoczęła się konwencją w Warszawie, na której było wystąpienie, bardzo zresztą dobre wystąpienie pana prezydenta Andrzeja Dudy, pełne energii, werwy, pomysłów dotyczących tego, co czeka nas w przyszłości, a zależy nam na tym, żeby dobra zmiana była kontynuowana, żeby te wszystkie procesy, które rozpoczęliśmy w 2015 roku, następowały. Warunkiem sine qua non jest sprawowanie urzędu w drugiej kadencji przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, a więc wszystkie ręce na pokład. Pracujemy...

Panie ministrze, to wiemy, ale czy prezes Kaczyński powiedział, że wszystko idzie bardzo dobrze, czy jednak w czasie tego spotkania wytknął błędy?

Pan premier Jarosław Kaczyński jest bardzo doświadczonym politykiem, więc podczas spotkań wewnętrznych oczywiście przedstawia swoje oceny, ale nikt z nas doskonały nie jest, natomiast wszyscy pracujemy na rzecz zwycięstwa pana prezydenta Andrzeja Dudy, bo to będzie dobre dla Polski. To będzie dobre dla Polski.

Nikt doskonały nie jest, jak państwo słyszycie. Pan minister Błaszczak jest wytrawnym dyplomatą, potrafi to ubrać tak w słowa, czyli za tym się jednak kryła pewna krytyka. Tak się domyślam.

Jeszcze raz podkreślam, że pan premier Jarosław Kaczyński jako lider Prawa i Sprawiedliwości jest również bardzo doświadczonym politykiem. I my opieramy się na ocenach pana premiera Kaczyńskiego, a więc idziemy naprzód, bo to jest dobre dla Polski.

Czy wiadomo, kiedy konwencja programowa? Bo ta pierwsza była inaugurująca, mówiło się mobilizująca elektorat Andrzeja Dudy. Czy konwencja programowa... Już jest termin wiadomy?

Termin jeszcze nie został przesądzony, jesteśmy przygotowani do tego, zresztą pan prezydent Andrzej Duda jest bardzo aktywny, codziennie praktycznie jeździ po Polsce, spotyka się z ludźmi. Jest fantastycznie przyjmowany przez ludzi. I to jest właśnie jedną z głównych takich przesłanek mówiących o tym, że tak dalej trzeba, właśnie rozmawiać z ludźmi, słuchać ludzi, słyszeć, co ludzie mają do powiedzenia, odpowiadać na potrzeby ludzi. Stąd skoncentrowani jesteśmy na rozwijaniu programów społecznych, bo jak się okazało, można, można wspierać potrzebujących, można wspierać rodziny, wspierać dzieci, emerytów. To wszystko się dzieje na naszych oczach, mimo tego że Senat na przykład zdominowany przez opozycję utrudnia...

O tym jeszcze za moment. Mariusz Błaszczak, przypomnę, minister obrony narodowej, jest gościem Sygnałów Dnia radiowej Jedynki. Ciąg dalszy tej rozmowy na jedynka@polskieradio.pl i w mediach społecznościowych radiowej Jedynki.

*

Panie ministrze, mówi pan, że Senat blokuje, ale Senat nie ma takich możliwości, żeby zablokować jakąkolwiek reformę, to może być tylko utrudnienie prac.

To prawda, to może być tylko utrudnienie prac, stąd też te przeciąganie terminów w najdalszym możliwym terminie 30-dniowym, stąd też na przykład próby zablokowania trzynastej emerytury. Okazało się, że większość parlamentarna decyduje o tym, że jest trzynasta emerytura, jest czternasta emerytura...

Tylko argumenty się pojawiają w kontekście na przykład finansowania. Czasami Senat mówi o tym, że sięgacie po środki z Funduszu Demograficznego, które powinny być wykorzystywane na inne cele, na przyszłość demograficzną Polski.

Przede wszystkim przyszłość demograficzna Polski to stworzenie warunków do tego, żeby rodziny decydowały się na posiadanie dzieci. I to jest przyszłość demograficzna dla nas wszystkich. Stąd też program 500+, stąd program 300+, tak żeby ludzie chcieli mieć dzieci, żeby czuli się pewnie, że... Stąd też walka z bezrobociem, najniższe w historii bezrobocie w naszym kraju. Stąd też program mieszkaniowy. To wszystko ma zapewnić właśnie byt, to ma zapewnić taką swoistą pewność właśnie dla rodzin, że ich przyszłość jest dobra.

Panie ministrze, ćwiczenia Defender 20, największy przerzut wojsk amerykańskich na kontynent europejski, w tym do Polski. To już za chwilę te ćwiczenia. Jaki jest cel?

Chodzi o to, żeby przećwiczyć współpracę wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego, szczególnie z wojskami amerykańskimi. Chodzi o to, żeby przećwiczyć przerzut wojska, właśnie już 20 tysięcy żołnierzy ze Stanów Zjednoczonych do Europy jest przerzucanych, lada chwila pojawią się w Polsce. Jutro pan prezydent Andrzej Duda zorganizował odprawę właśnie w tej sprawie, będziemy składać informacje, będzie moja informacja, będzie informacja dowódców Wojska Polskiego na temat przygotowań do tych ćwiczeń. Wojsko Polskie też ćwiczy przerzut z Zachodu na Wschód. Wojsko Polskie ćwiczy. Dlaczego jest to ważne? Dlatego że po pierwsze to daje umiejętności żołnierzom Wojska Polskiego, a po drugie odstrasza, ewentualny przeciwnik wie, że Wojsko Polskie w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i w ramach relacji dwustronnych ze Stanami Zjednoczonymi, z wojskiem amerykańskim jest przygotowane do obrony.

Panie ministrze, to ja zadam pytania, które kieruje, myślę, że też pod pana adresem, jeden z kandydatów w wyborach prezydenckich, to jest Robert Biedroń, kandydat Lewicy. On mówi, że Polska powinna się zastanowić, czy dalej zwiększać wydatki na obronność. Pyta także o samoloty wielozadaniowe, o samoloty szturmowe i zadaje pytanie, czy my chcemy... rozumiem trochę ironicznie, ale czy my chcemy atakować Francję i Niemcy. Może te pieniądze na obronność wydać na onkologię?

Już przeżywaliśmy za czasów rządów PO–PSL takie oto wydarzenia, jak rozwiązanie I Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej im. Tadeusza Kościuszki w 2011 roku, a więc otworzenie południowo-wschodniej części Polski, bo tam zlikwidowano wojsko, de facto zlikwidowano wojsko. Likwidowano poligony, likwidowano jednostki wojskowe, zmniejszano liczebnie Wojsko Polskie. Czy to wpłynęło pozytywnie na bezpieczeństwo naszego kraju? Nie, wręcz przeciwnie. I to działo się właśnie, jak mówię, na przykład w roku 2011. W 2008 roku Gruzja została zaatakowana przez Rosję, w 2014 Rosja zaatakowała Ukrainę. Dopiero po 2015 roku nastąpiła po zmianie rządu w Polsce, po zmianie na urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej, kiedy pan prezydent Andrzej Duda objął swój urząd, wtedy nastąpiła zmiana polityki bezpieczeństwa, wtedy zadbaliśmy o system bezpieczeństwa, który opiera się na trzech takich filarach. Po pierwsze Wojsko Polskie musi być liczniejsze. Kiedy objęliśmy władzę w 2015 roku, Wojsko Polskie liczyło 96 tysięcy żołnierzy, na koniec roku ubiegłego liczyło 108 tysięcy żołnierzy operacyjnych i ponad 21 tysięcy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt, stąd te F-35. To są najnowocześniejsze na świecie samoloty, to są samoloty, które są niewidziane, de facto niewidziane przez radary przeciwnika. A więc dysponowanie tymi samolotami... Tylko 14 państw na świecie razem z Polską dysponuje, Polska będzie za chwilę dysponowała tymi samolotami. A więc to jest elitarne grono. To odstrasza niewątpliwie. Stąd też w 2018 roku podpisaliśmy umowę w sprawie kupienia systemu Patriot, a więc rakiet, które stanowią podstawę obrony przeciw atakom rakietowym. Stąd kupiliśmy w 2019 roku rakiety Himars o zasięgu do 300 km. Stąd też te wysiłki, które zaowocowały deklaracjami, dwoma deklaracjami podpisanymi przez prezydenta Trumpa i prezydenta Dudę, na mocy których mamy zagwarantowaną trwałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce i zwiększoną liczebnie.

Panie ministrze, to à propos tej współpracy polsko–amerykańskiej. Czy pan uważa, że jest wspólnota poglądów na temat tej właśnie współpracy polsko–amerykańskiej? Czy nie jest tak... Bo jak posłuchać deklaracji niektórych kandydatów, to raczej oni mówią o tym, żeby wzmocnić relacje z Unią Europejską, że zbyt jednostronnie rząd buduje te relacje polsko–amerykańskie, że może się zmieni administracja, że Donald Trump przegra wybory w listopadzie i Polska będzie miała problem.

Jesteśmy realistami, mamy przecież wiedzę na temat tego, że Sojusz Północnoatlantycki jest gwarancją bezpieczeństwa Polski. Z tym, że oczywiście ja podkreślam...

Ale były na przykład koncepcje euroarmii.

No więc właśnie do tego zmierzam. Ja podkreślam, że Wojsko Polskie musi być liczebniejsze, i tak się dzieje, i że Wojsko Polskie musi być wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt, ale to Sojusz Północnoatlantycki jest tą organizacją, która stanowi o bezpieczeństwie, nie Unia Europejska. Unia Europejska... Oczywiście jesteśmy w Unii Europejskiej, jesteśmy aktywni w Unii Europejskiej, ale potencjał militarny Unii Europejskiej jest bardzo, bardzo ograniczony. Należymy do liderów w Sojuszu Północnoatlantyckim państw, które wydają 2% swojego PKB na obronność, no ale popatrzmy na państwa Unii Europejskiej, z reguły z Zachodu Europy państwa Unii Europejskiej wydają poniżej 2%...

Może Polska też powinna być taka bardziej pacyfistyczna.

My leżymy w takiej części świata, jesteśmy doświadczeni historycznie atakami ze strony naszych sąsiadów, nie możemy sobie pozwolić na to. Gdybyśmy leżeli gdzieś tam daleko na Zachodzie Europy, gdyby państwo polskie tam było usytuowane, to wtedy moglibyśmy...

Jak Portugalia.

...inaczej myśleć, chociaż pamiętajmy o tym, że zagrożenia z południa także mają miejsce, to jest kryzys migracyjny. Zresztą przyjęta przez NATO zasada 360 stopni, a więc współpracy, solidarności, odpowiedzi na zagrożenia, które mogą napłynąć przecież z innej części także świata, to jest zasada, której przestrzegamy.

Panie ministrze, 1 marca jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ale w przeddzień 29 lutego klub Lewicy organizuje konferencję pod hasłem „Bezdroża państwowej polityki historycznej. Polemicznie o Żołnierzach Wyklętych”. I tutaj zacytuję, co jest celem organizatorów: „Celem organizatorów jest pokazanie przemilczanych lub zakłamanych zbrodni podziemia na cywilach i ludności cywilnej”. Do pana mam takie pytanie: czy w Sejmie można zorganizować sympozjum na każdy temat?

Hm, a już...

To jest jednak Sejm Rzeczypospolitej.

A już myślałem, że przeproszą za zbrodnie komunistów z okresu właśnie zaraz po formalnym zakończeniu II wojny światowej, bo przecież ich korzenie to partia komunistyczna, to ci, którzy dokonywali zbrodni, którzy mordowali właśnie Żołnierzy Wyklętych, Żołnierzy Niezłomnych, bo myślę, że to jest bardziej odpowiednia nazwa dla postawy tych ludzi, którzy nie pogodzili się z dominacją sowiecką, dominacją komunistyczną w Polsce, którzy byli wierni przysiędze złożonej narodowi i państwu polskiemu, którzy walczyli do końca. No tak, to jest brak przyzwoitości, mogę tak to określić. To jest też zakłamywanie historii, to jest uciekanie od odpowiedzialności, to jest takie rozwadnianie...

Oni mówią, że chcą weryfikować historię, że tu jest kult Żołnierzy Wyklętych.

Oni... Jeszcze raz to podkreślę, oni są spadkobiercami tych, którzy Polską rządzili, Polską Ludową rządzili wprost, przecież oni się wywodzą z tej grupy. Powinni przeprosić, powinni przeprosić za te zbrodnie, które były dokonywane za czasów stalinowskich, ale i później przecież, i w czasie stanu wojennego czy górnicy, którzy zostali zamordowani w kopalni „Wujek”, czy inne ofiary. To wszystko wymaga, jeżeli ktoś jest przyzwoity, to wymaga słów przeprosin.

Bardzo dziękuję. Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, był gościem Sygnałów Dnia radiowej Jedynki. Dziękuję bardzo.

Dziękuję, miłego dnia.

JM