Sygnały Dnia 27 czerwca 2020 roku, rozmowa z Krzysztofem Szczerskim

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2020 07:15
Audio
  • Krzysztof Szczerski: prezydent Andrzej Duda występuje w roli rzecznika spraw Polski i całego regionu ("Sygnały dnia"/ Jedynka)

Katarzyna Gójska: Profesor Krzysztof Szczerski, minister w kancelarii Prezydenta, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Witam bardzo serdecznie, panie ministrze.

Krzysztof Szczerski: Kłaniam się, dzień dobry.

Panie ministrze, w środę spotkanie pana prezydenta Andrzeja Dudy z panem prezydentem Donaldem Trumpem. Wiemy przynajmniej z tego, co się na razie dowiedzieliśmy, że przede wszystkim będzie rozmowa na temat spraw bezpieczeństwa, czyli tutaj też rozumiem obecność żołnierzy armii amerykańskiej w Polsce, sprawy energetyczne, telekomunikacyjne, inwestycje. Czy coś jeszcze? Czy to jest ten zbiór najważniejszych tematów, o których będą panowie prezydenci rozmawiać? Bo już domyślam się, że te tematy i jakieś porozumienia zostały wstępnie roboczo uzgodnione.

Pan prezydent Andrzej Duda jedzie do Waszyngtonu załatwiać polskie sprawy i mogę już teraz powiedzieć, że na pewno będą dobre wieści z Waszyngtonu po spotkaniu prezydentów. W ten weekend bardzo intensywnie pracowaliśmy nad agendą tych rozmów, one rzeczywiście będą się koncentrować, jak dzisiaj się wydaje, na trzech głównych tematach: po pierwsze zdrowie, po drugie inwestycje i rozwój, po trzecie bezpieczeństwo. To są trzy główne bloki zagadnień, w każdym z nich jest kilka tematów, bo jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to mówimy także o bezpieczeństwie energetycznym, o bezpieczeństwie militarnym, jeśli mówimy o rozwoju i inwestycjach, to mówimy także o Trójmorzu, o właśnie nowych technologiach, o cyberbezpieczeństwie także, a jeśli mówimy o zdrowiu, to oczywiście mówimy o wspólnej pracy w zwalczaniu pandemii i szukaniu leku i szczepionki na to, co nas wszystkich dzisiaj dotyka. Więc będą dobre wiadomości z Waszyngtonu w tych trzech dużych blokach zagadnień.

Dobrze, ja dopytam, bo blok dotyczący zdrowia jest tutaj pewną nowością, ale oczywiście sprawą jest niezwykle pilną w tych okolicznościach, z którymi zmagamy się od kilkunastu tygodni, bo wcześniej pan prezydent Andrzej Duda już mówił o tej współpracy, rozmawiał na ten temat z panem prezydentem Donaldem Trumpem, na temat współpracy polsko-amerykańskiej właśnie w dziedzinie naukowej. Chodzi oczywiście o badania nowego koronawirusa i poszukiwania leku i szczepionki. Wiemy o tym, że Amerykanie są bardzo zaawansowani w pracach nad szczepionkami. I proszę powiedzieć, czy też kwestia dostępności ewentualnie szybkiej, bo to też będzie na pewno problem, kiedy się jakaś szczepionka pojawi i będzie już dostępna na rynku dla polskich pacjentów, będzie przedmiotem rozmów pomiędzy panem prezydentem Andrzejem Dudą a panem prezydentem Donaldem Trumpem?

Wszystkie te tematy będą właśnie rozpatrywane w bloku zdrowie. Ja oczywiście odsyłam do konferencji prasowej, a przede wszystkim do dokumentu, który będzie przyjęty po rozmowach prezydentów. Jest też w planach przyjęcie wspólnego oświadczenia, takiego formalnego oświadczenia pisemnego prezydentów po rozmowach, więc tam na pewno znajdą się wszystkie konkluzje, które będą z tych rozmów wynikały. One będą właśnie wokół tych tematów, o których rozmawialiśmy, oscylować, cyrkulować wokół tych tematów, a ja powiem na dzisiaj, że przede wszystkim odsyłam do efektu tych rozmów, dlatego że te rozmowy są przed nami i po tych rozmowach będzie wydany komunikat, po tych rozmowach także prezydenci na pewno przekażą opinii publicznej efekty swoich rozmów. Na razie przygotowujemy agendę, przygotowujemy tam program spotkania, tak że jesteśmy, jak powiedziałem, w cały weekend w zasadzie nieustannie w kontakcie z Białym Domem.

Panie ministrze, wiemy też o tym, że pan prezydent Andrzej Duda będzie rozmawiał z sekretarzem generalnym Paktu Północnoatlantyckiego. Czy należy tę rozmowę rozumieć... Bo rozumiem, że to jest konsultacja związana z rozmową z panem prezydentem Donaldem Trumpem i z wizytą pana prezydenta Andrzeja Dudy w Białym Domu. Czy należy tę konsultację rozumieć również w taki sposób, że pan prezydent będzie w Białym Domu reprezentował także interesy NATO?

Są dwie wyraźne części tej rozmowy, dwa bloki tych rozmów waszyngtońskich. Jedne, to jest to, o czym powiedziałem do tej pory, czyli pan prezydent jedzie załatwiać polskie sprawy. To będą rzeczy, które w tym bloku dwustronnym będą omawiane. Ale także oczywiście jest ten drugi kontekst, kontekst sojuszniczy, kontekst regionalny, czyli dyskusja z panem prezydentem Trumpem o jego planach przebazowania wojsk, wycofania części wojsk z Niemiec. Chcemy znać szczegóły tego planu, jakie są jego założenia. I w tej sprawie właśnie prezydent dzisiaj będzie rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO, tak żeby także móc przedstawić stronie amerykańskiej bezpośrednio, bo oczywiście Amerykanie są częścią NATO, więc te konsultacje są prowadzone także w ramach Kwatery Głównej Sojuszu, ale w tej rozmowie bezpośredniej to będzie pierwszy prezydent państwa natowskiego, który spotka się z prezydentem Trumpem po ogłoszeniu tej decyzji i oczywiście (...) że prezydent będzie także rozmawiał o całości NATO, o przyszłości Sojuszu z tym silnym naciskiem na to, żeby właśnie utrzymać zaangażowanie USA w bezpieczeństwo europejskie. Mogę też powiedzieć... Przecież nie mogę wymienić nazw państw, ale po informacji o tym, że pan prezydent spotka się z prezydentem Trumpem, wiele stolic regionu, zwłaszcza naszego regionu, także odbywa z nami konsultacje, bo pan prezydent rzeczywiście pojedzie tam także z głosem, w imieniu kilku państw naszego regionu, które się w ostatnich dniach zgłosiły do pana prezydenta czy do mnie w konsultacjach właśnie przed tą wizytą, tak żeby ich argumenty były w Waszyngtonie podniesione. Więc jest to taka naturalna sytuacja, w której prezydent Duda jest rzecznikiem regionu, jest rzecznikiem interesu sojuszniczego, stąd te rozmowy, stąd te konsultacje, dlatego że jak powiedziałem, do tej wizyty, do tej rozmowy bardzo wiele państw i naszego regionu, i Kwatera Główna NATO przywiązuje istotną wagę.

Panie ministrze, to ja w takim razie poproszę o komentarz do apelu, który wystosował do pana prezydenta Andrzeja Dudy jego główny kontrkandydat w wyborach prezydenckich, pan Rafał Trzaskowski, ale również do tego apelu dołączyli się inni politycy Platformy Obywatelskiej. Pan Trzaskowski apeluje, żeby pan prezydent Andrzej Duda nie podejmował żadnych decyzji wiążących w Stanach Zjednoczonych, żeby nie zaciągał żadnych zobowiązań. Tutaj te zapowiedzi też padły w kontekście ewentualnych jakichś zobowiązań dotyczących jakichś ustaleń dotyczących spraw militarnych i bezpieczeństwa Polski. Proszę powiedzieć, jak pan ocenia ten apel?

On przede wszystkim pokazuje mentalność opozycji dzisiejszej, która uważa, że... być może tak było za ich czasów, że rozmowom politycznym międzypaństwowym towarzyszą jakieś tajne aneksy, których mamy nie poznać jako Polacy, a które jakieś zobowiązania zaciągają wobec Polski, które są niejasne. To jest mentalność, która jest dla mnie bardzo niepokojąca, bo jeśli taka była praktyka poprzednich lat, że jadąc na różne rozmowy, ci politycy zaciągali jakieś zobowiązania, których potem nie mogli ujawniać i teraz myślą, że będzie tak samo, to tutaj uspokajam: pan prezydent prowadzi politykę polskich spraw, prowadzi politykę jawną, prowadzi politykę dla dobra Polski, dla rozwoju Polski. Wszystko to, co ustali, przekaże opinii publicznej, więc uspokajam, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Natomiast to pokazuje jedną rzecz, bo pan kandydat Trzaskowski i inni kandydaci opozycji już swoje zobowiązania międzynarodowe ogłosili w tej kampanii. One się sprowadzają do dwóch punktów: do blokady przekopu Mierzei Wiślanej i do blokady Centralnego Portu Komunikacyjnego. To są zobowiązania międzynarodowe kandydata Trzaskowskiego i kandydatów wspierających go z opozycji. Natomiast pan prezydent zaciąga zobowiązania dotyczące rozwoju Polski. Więc to, o czym... jakie zobowiązania zaciągają kandydaci opozycji, to są zobowiązania, które mają blokować rozwój Polski. Pan prezydent będzie (...) tylko te sprawy, które będą służyły rozwojowi Polski. To jest ta zasadnicza różnica między zobowiązaniami, które zaciągnęli kandydaci opozycji, żeby zablokować niechciane przez inne stolice dwie duże inwestycje w Polsce, i tymi, które prowadzi pan prezydent Andrzej Duda, czyli te, które służą rozwojowi Polski, bo właśnie chodzi o inwestycje, inwestycje w zdrowie, inwestycje w rozwój regionalny, w infrastrukturę polską (...)

Ja przepraszam, ja wejdę w słowo i dopytam. Panie ministrze, czy to rzeczywiście tak należy... to znaczy czy pan tak je interpretuje, że te zapowiedzi chociażby pana Rafała Trzaskowskiego dotyczące wspomnianego przez pana Centralnego Portu Komunikacyjnego, czyli całej infrastruktury tak naprawdę komunikacyjnej w Polsce, bo to nie tylko lotnisko, i przekopu Mierzei Wiślanej, ma związek z tym, że Centralnego Portu Komunikacyjnego nie chcą Niemcy, a przekopu nie chce Moskwa?

Obie te inwestycje mają wzmocnić pozycję Polski w regionie, w gospodarce także międzynarodowej, w handlu, w przewozach różnych i w komunikacji, właśnie w otwartości, dostępności Polski. To znaczy, że one wzmacniają konkurencyjność Polski. I ci, którzy nie chcą konkurencyjnej Polski, ci inni, którzy nie chcą, żeby Polska była silna i się rozwijała i była silną konkurencją dla innych krajów, tych inwestycji nie chcą. I pan Trzaskowski i inni kandydaci opozycji już zapowiadają tym stolicom, że jak oni zostaną wybrani, to tych inwestycji nie będzie. To jest sygnał, który wysyłają do stolic krajów, które nie chcą, żeby Polska była bardziej konkurencyjna, żeby miała większe możliwości rozwojowe, że oni gwarantują im, że tych inwestycji nie będzie, że to jest właśnie ta różnica. Prezydent tylko rozmawia o polskich sprawach i mówi tylko o tych sprawach, które mają dać Polsce rozwój, i poszukuje dla Polski partnerów w rozwoju, w większej konkurencyjności Polski na rynkach globalnych, większej spójności także infrastruktury, żeby Polska mogła lepiej się rozwijać. Natomiast kandydaci opozycji gwarantują innym krajom, że będą tutaj pilnować tego, żeby Polska się nie rozwijała, żeby tutaj nie było konkurencji, żeby tu właśnie nie było nowych możliwości. To publicznie deklarują. Ta informacja o tym, że oni są gwarantami, że nie będzie tych dużych inwestycji, że Polska się nie rozwinie, poszła w świat. To jest publiczne (...)

Panie ministrze, mamy dosłownie pół minuty. Ja chciałam jeszcze zapytać o jedną sprawę, bo ona była bardzo głośna w czasie weekendu. Pan Rafał Trzaskowski najpierw zapomniał, że był posłem wtedy kiedy była głosowana ustaw zaproponowana przez pana prezydenta obniżająca wiek emerytalny, później zapomniał, że głosował w tej sprawie. Ale ja spojrzałam na stenogram podczas debaty, która się wówczas odbyła, to jest 9 grudnia 2015 rok, wówczas ta ustawa miała pierwsze czytanie w Sejmie. I pani poseł Izabela Leszczyna, która występowała w imieniu Platformy Obywatelskiej, mówiła wówczas o obniżeniu wieku emerytalnego tak: „To nie może być tak, że złożone nieodpowiedzialne, populistyczne obietnice wyborcze determinują teraz wszystko to, co państwo robicie”, to było „państwo”, czyli do Zjednoczonej Prawicy. I dalej mówiła: „Chciałoby się powiedzieć: całe szczęście, żeście nie obiecali każdemu Polakowi domku z ogródkiem, bo chyba Sejm musiałby teraz razem z państwem realizować tę obietnicę wyborczą. To są wasze obietnice wyborcze mniej więcej takie”. Jak pan patrzy dzisiaj też w kontekście obietnic Rafała Trzaskowskiego, że on nie będzie dążył do podniesienia wieku emerytalnego? Też na te słowa, które wówczas padły, które były też... które też jego reprezentowały?

Kampania Trzaskowskiego zalicza wpadkę za wpadką. Ostatnie dni są bardzo tutaj rzeczywiście pasmem samych porażek w tej kampanii. Przede wszystkim sam kandydat, który zaczyna zapominać najważniejsze elementy ze swoich politycznych decyzji albo udaje, że ich nie pamięta, fakt, że nawet nie odwiedził swojego własnego miasta, którego jest prezydentem, które też ucierpiało wskutek ostatnich nawałnic, nawet się nie zainteresował tym, jak wygląda sytuacja w jego własnym mieście, podczas gdy pan prezydent Andrzej Duda odwiedza tereny zalane, podtopione w Polsce. To pokazuje naprawdę, że sztab Rafała Trzaskowskiego stracił w ogóle busolę i rzeczywiście zaczyna zaliczać kolejne wpadki. Natomiast te słowa pokazują, w jaki sposób w ogóle Platforma podchodziła do tego, co się mówi, co mówiła, w tym, co mówi za każdym razem w kampanii wyborczej. To są po prostu rzeczy nieistotne, to są w ogóle... wata cukrowa, którą się nawija na patyk i pokazuje wyborcom, a potem robi się zupełnie co innego, bo przecież to nie można zrealizować tych obietnic wyborczych, bo to jest...

I tutaj musimy postawić kropkę. Pan prof. Krzysztof Szczerski, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo, kłaniam się.

JM

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak