Sygnały Dnia 25 czerwca 2020 roku, rozmowa z Tomaszem Siemoniakiem

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2020 08:15
Audio
  • Tomasz Siemoniak: po latach obecności w NATO powinniśmy patrzeć na efekty, a nie piękne słowa (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Świątek: Dzień dobry. Gościem Sygnałów Dnia były minister obrony narodowej w rządzie PO–PSL, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Dzień dobry, panie ministrze.

Tomasz Siemoniak: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Polska w miejsce Niemiec została wczoraj strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych, dokonała się ważna zmiana na geopolitycznej mapie świata, a zwiększenie kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce jest tylko jednym z tego przykładów. Czy podpisałby się pan pod takim stwierdzeniem?

Chciałbym, żeby tak było, ale to po prostu jest propaganda i dobre samopoczucie. Jesteśmy sojusznikiem Stanów Zjednoczonych od 99 roku, gdy weszliśmy też za sprawą USA do NATO i po 21 latach obecności powinniśmy patrzyć zawsze na konkrety, a nie na piękna słowa. Ich zawsze w polityce międzynarodowej jest dużo, więc ja jestem bardzo rozczarowany brakiem efektów tej wizyty i brakiem konkretnych ustaleń.

Brakiem efektów, panie ministrze?

No oczywiście, że tak.

To, panie ministrze, to w takim razie skoro pan mówi o braku efektów i taką opinię pan zresztą wczoraj już wygłosił, to mam wrażenie, że pan przegapił tę konferencję i także przegapił pan wywiad dla radiowej Jedynki, którego pan prezydent udzielił. Ja panu powiem o kilku efektach. Przede wszystkim zwiększenie kontyngentu wojsk amerykańskich w Polsce. Prezydent w wywiadzie dla radiowej Jedynki powiedział, że to będzie kilka tysięcy, więc można nawet domniemywać, że cały...

Ale...

Ale panie przewodniczący, teraz ja tylko dokończę...

Tak, proszę bardzo. Ja rozumiem, że pan redaktor jest adwokatem prezydenta, nie interesuje pana moje zdanie w tej sprawie, tak?

Nie, ja nie jestem... Ja jestem rzetelnym... Nie, panie przewodniczący, ja dokończę i potem pan się ustosunkuje.

Proszę bardzo.

O kilka tysięcy wojsk, a więc można nawet domniemywać, że być może cały ten zredukowany kontyngent z Niemiec trafi do Polski, co wzmocni wschodnią flankę NATO, a więc nasze bezpieczeństwo. Po drugie – dostaliśmy zapewnienie, że jeżeli Stany Zjednoczone wynajdą lek bądź szczepionkę na koronawirusa, na COVID-19, Polska otrzyma jako pierwsza, jako partner Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo można wskazać jeszcze technologię na budowę energii atomowej, miliard dolarów od Microsoftu i dwa miliardy od Google. To mało? To nie są efekty?

Panie redaktorze, rok temu prezydent Duda podpisał deklarację, że ma być 1000 amerykańskich żołnierzy więcej w Białym Domu. Teraz wczoraj nawet takiej deklaracji nie było.

Znaczy w Polsce.

Były ogólniki. W Polsce. Teraz tylko ogólniki. I ja kieruję się tym, co padło na konferencji prasowej z ust prezydenta Dudy i prezydenta Trumpa. I tam poza ogólnikami i poza komunikatem Białego Domu nie było jakichkolwiek...

Panie ministrze...

...szczegółowych deklaracji dotyczących zwiększenia liczby żołnierzy...

Ale pan wie, że sztuka dyplomacji...

Teraz pan mi przerywa, pan mi przerywa, panie redaktorze. Panie redaktorze...

No bo pan... No dobrze, ale pan mówi, że konkrety (...) konferencji...

A gdzie miały paść? Gdzie padały w zeszłym roku konkrety?

W rozmowie w cztery oczy.

Właśnie na konferencji obydwu prezydentów. Nie ma ustaleń, miała być podpisana umowa...

A to, co zacytowałem?

...o współpracy obronnej, miało być tysiąc żołnierzy, miało być 30 samolotów...

A będzie kilka tysięcy.

Przecież czytaliśmy... Ale to mówi prezydent Duda. Jest kompletnie niewiarygodnym politykiem, który...

A no...

...opowiada różne rzeczy. Więc proszę przeczytać komunikat Białego Domu po rozmowach, czy jest cokolwiek o jakichkolwiek nowych żołnierzach amerykańskich w Polsce.

Panie ministrze...

Czy cokolwiek prezydent Trump mówił o tym? To przecież są żołnierze amerykańscy, więc dziwię się bardzo, że prezydent Duda w Waszyngtonie nic nie mówi na konferencji prasowej, natomiast do słuchaczy Jedynki przekazuje informacje, które (...)

Ja się dziwię, panie ministrze, że pan przegapił też fragment wypowiedzi oficjalnej z tejże konferencji prezydenta Donalda Trumpa, który powiedział o tym, że będzie przesunięcie wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski. Nie określił tylko ich liczby. No, to jest konkret, konkret, który padł na konferencji.

Panie redaktorze, rok temu był konkret, miało być tysiąc żołnierzy więcej. Nie zostało to dogadane, nie zostało to załatwione. Więc bardziej ogólne teraz mówienie, że coś może...

To jest następny krok.

...się wydarzy, naprawdę nie jest żadnym efektem. Jestem gorącym zwolennikiem zwiększania obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce, zaczęło się to w 2014 roku za naszych rządów decyzjami prezydenta Obamy. I naprawdę jestem rozczarowany tym, że zapowiedzi, które pojawiały się w mediach, rozumiałem, że to gdzieś z otoczenia prezydenta, się nie spełniły. Ciekawe, dlaczego tak się stało...

To jest pana opinia.

I naprawdę nie ma co bronić... To są fakty, panie redaktorze, szanowni państwo.

Nie, fakty to, panie ministrze, to ja panu zacytowałem, podałem panu konkrety. Ale wiem, co pana zabolało...

Ale co to jest za konkret, że (...)

Wiem, co pana zabolało. Zabolało pana to, że prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że prezydent Duda robi dobrą robotę w Polsce i życzy mu sukcesu, bo czytałem, że te słowa pana zabolały.

Nie, mnie nie zabolały, tylko, panie redaktorze, jestem dumnym obywatelem Polski i nie życzę sobie, żeby prezydent obcego państwa wskazywał, kto ma być prezydentem Polski. Uważam, że mieszanie się na trzy dni...

Ale nie wskazał, po prostu życzył sukcesu.

Proszę? Nie, powiedział...

Że życzy sukcesu.

...że liczy, że wygra, wygra w wyborach. Nigdy w historii żaden amerykański ani inny prezydent nie robił czegoś takiego. Czy w 2015 roku prezydent Obama wskazywał, na czyj sukces liczy? Mi się to bardzo nie podoba, ja nie chcę, żeby prezydent innego państwa, nawet sojuszniczego i zaprzyjaźnionego mówił, kto ma być prezydentem Rzeczypospolitej. I mi się to nie spodobało...

Panie przewodniczący, a ja panu...

I to nie jest kategoria bólu, tylko w kategoriach, że tak powiem, dumy z tego, że jesteśmy Polakami i sami wybieramy sobie prezydenta.

Panie przewodniczący, Rafał Trzaskowski w wypowiedziach z kampanii wyborczej zakwestionował przekop Mierzei Wiślanej, co sprzyja interesom Rosji. Zakwestionował budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, który – o czym już rozmawialiśmy, możemy do tego wrócić – ma znaczenie militarne. I zacytuję panu opinię, bo pan mówił, że pan nie zna. „Wziął generałów z Ludowego Wojska Polskiego, w tym jednego z doradców, który ma zarzuty współpracy z rosyjską FSB”. I pan oczekiwał, że prezydent Trump zakrzyknie: Go, mister Trzaskowski! Go to win?

Panie redaktorze, opowiada pan rzeczy kompletnie idiotyczne. Nie ma żadnej...

O! To już wie pan...

Ale panie redaktorze, pan zarzuca...

Dobrze, ma pan prawo do swojej opinii.

...współpracownikom prezydenta Trzaskowskiego, że popierają interesy Rosji. To jest absolutnie niedopuszczalne i haniebne takie mówienie. I wiązanie tego z prezydentem Trumpem i...

Nie, panie przewodniczący, ja tak nie powiedziałem.

No, tak pan powiedział, że...

Nie, ja tak nie powiedziałem.

...prezydent Trzaskowski jest przeciwny przekopowi Mierzei i budowie CPK...

A nie jest?

...i to jest w interesie Rosji.

Ale tak mówił.

Czy pan uważa, że... Ale panie redaktorze, proszę mi pozwolić dokończyć. Wszelkie sugestie, że prezydent Trzaskowski, które płynął z pisowskich mediów, ma mieć jakiekolwiek poparcie Rosji czy działa w interesie Rosji, są skandaliczne i haniebne. I dyskutujmy o CPK, dyskutujmy o przekopie Mierzei, dyskutujmy o prezydencie Trumpie, ale bez tego rodzaju sugestii. To nie uchodzi.

Panie przewodniczący, pan nieuważnie wysłuchał tego, co ja powiedziałem. Ja powiedziałem, że Rafał Trzaskowski w swojej kampanii powiedział... zakwestionował w tej chwili przekop Mierzei Wiślanej, co można interpretować, i to zinterpretował sąd w Warszawie, że to służy interesom Rosji. To nie jest moja opinia, a pan przypisał to... pan rozwinął tę myśl bardzo twórczo. Natomiast mam pytanie: czy pan nie zna opinii na przykład generała Hodgesa na temat Centralnego Portu Komunikacyjnego?

Ale... Znam.  Ale jest emerytowanym w tym momencie lobbystą gen. Hodges i ma prawo oczywiście do takiej opinii.

Aha.

Ja znam opinie wielu generałów polskich i zagranicznych, że budowa ogromnego lotniska pod kątem przyjmowania pomocy wojskowej nie ma większego sensu. Trzeba więcej małych lotnisk i tyle. I naprawdę rozmawiajmy o CPK czy przekopie Mierzei w normalnych kategoriach merytorycznych, a nie róbmy zwolennika rosyjskich wpływów z każdego, który ma jakiekolwiek wątpliwości, zwłaszcza że CPK nie ma...

Panie przewodniczący, jestem zaskoczony, że pan twórczo rozwinął to, co ja powiedziałem. Ale ja panu zacytuję dokładnie tę opinię: „Ten projekt jest dokładnie tym, czego potrzebuje NATO i co na myśli Unia Europejska w dyskusjach o mobilności wojsk. Patrzę na Centralny Port Komunikacyjny również ze względu na jego wojskową użyteczność dla Europejczyków i kwestie mobilności wojsk”. Tak powiedział właśnie gen. Hodges, były dowódca amerykańskich wojsk lądowych w Europie. Uważa pan, że to jest opinia nieuprawniona?

Ma prawo do takiej opinii, oczywiście. Jest w tym momencie lobbystą i też trzeba mieć to na uwadze. Natomiast każdy ekspert wojskowy czy większość ekspertów wojskowych powie, że Polsce do przyjęcia pomocy sojuszniczej potrzeba dużo mniejszych lotnisk w różnych miejscach, potrzeba portów, bo taki gigant, jak CPK... Ja pomijam, że nie ma pieniędzy, nie ma planów, na razie to jest tylko taka idea dyskutowana. Natychmiast będzie zniszczony w razie ewentualnego, oby nigdy go nie było, konfliktu. Więc rozmawiajmy o CPK merytorycznie i nie róbmy z tego takiego projektu, kto za CPK, ten za NATO, a kto nie, ten nie za NATO, bo tak nie jest. To nie jest prawdziwa perspektywa.

Panie przewodniczący, Grzegorz Schetyna powiedział, że... zadał takie pytanie, czy prezydent Duda skonsultował tezy czy główne założenia swojej wizyty z kanclerz Merkel. To ja zapytam inaczej: czy kanclerz Merkel nie powinna konsultować z nami swojej strategii na przykład budowy Nord Stream 2, która uderza w spoistość NATO?

Jesteśmy w Unii Europejskiej i tam jest forum do rozmowy z kanclerz Angelą Merkel i innymi politykami. Również wobec Nord Streamu 2 czy tego poprzedniego są w Niemczech i w Europie bardzo krytyczne głosy. I my jesteśmy bardzo krytyczni wobec tego i wielokrotnie żeśmy takie krytyczne zdanie zajmowali wobec tego projektu. To jest normalna dyskusja w Europie o różnych problemach, gdzie interesy Polski są najwyraźniej inne niż interesy Niemiec.

Tomasz Siemoniak, były minister obrony, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, był gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak