75 lat od Zbrodni Augustowskiej. Rosyjski historyk: Kreml kłamie na ten temat

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2020 08:37
- Augustowska Obława była zbrodniczą rozprawą z tymi, których kontrwywiad Związku Radzieckiego uznał za podejrzanych - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Nikita Pietrow ze Stowarzyszenia "Memoriał". 25 lipca mija 75 lat od zakończenia antypolskiej operacji sowieckich służb, w wyniku której zamordowano 592 działaczy polskiego podziemia.
Symboliczne krzyże poświęcone pamięci ofiar Obławy Augustowskiej
Symboliczne krzyże poświęcone pamięci ofiar Obławy AugustowskiejFoto: Twitter/UdSKiOR

Od 10 do 25 lipca 1945 roku oddziały Armii Czerwonej i NKWD, przy współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa PRL, aresztowały około 8 tysięcy Polaków z terenu Suwalszczyzny, w tym głównie działaczy polskiego podziemia, ich krewnych i sąsiadów. Polscy i rosyjscy historycy ustalili, że wywieziono co najmniej 592 osoby w głąb Związku Radzieckiego i tam je zamordowano. Do tej pory Rosja utrudnia Polsce śledztwo w tej sprawie.


Posłuchaj
06:19 _PR1_AAC 2020_07_25-07-20-00.mp3 75 lat od Obławy Augustowskiej. Jedna z najtragiczniejszych zbrodni Sowietów (Jedynka/Sygnały dnia)

Rosjanie nie chcą przyznać się do przestępczego reżimu

W 2011 roku rosyjski historyk ze Stowarzyszenia "Memoriał" Nikita Pietrow dotarł do rosyjskich szyfrogramów, które potwierdzały aresztowanie działaczy polskiego podziemia, ale od tamtej pory nie udało się odnaleźć kolejnych dokumentów.

- Obecne stanowisko rosyjskich władz jest takie, żeby odrzucać wszystkie przestępstwa popełnione wobec konkretnych grup, szczególnie zbrodnie dokonane na obywatelach innych państw (…). Naszej władzy niestety nie wystarcza chęci, ducha, siły, ani odwagi na przyznanie, że sowiecki reżim był przestępczy. Stąd próba przemilczania konkretnych zbrodni - twierdzi Nikita Pietrow.

Historyk przybliża, że według obecnie posiadanych danych zamordowano przynajmniej 592 Polaków. - Pamiętajmy jednak, że ich teczki zachowały się i są w Moskwie. Oznacza to, że rosyjski system archiwów i rosyjska prokuratura mogą wskazać konkretne nazwiska ofiar Augustowskiej Obławy, ale nie chcą tego zrobić i chowają się za formułą, że niczego więcej nie ujawnią, ponieważ nie ustalono miejsca pochówku, czyli tak naprawdę nic nie wiadomo. Jest to kłamstwo i brak dobrej woli, aby zająć się tą kwestią - dodaje.

Zdaniem gościa Jedynki ujawnienie przez Rosjan dokumentów dotyczących Augustowskiej Obławy nie zmieniłoby ogólnego obrazu sowieckiej historii, który znają Polacy. - Wszyscy doskonale wiedzą, że Armia Czerwona nie wyzwoliła Polski, a umacniała w Polsce totalitarny i nienawidzący ludzi reżim - słyszymy.

Obława augustowska uważana jest przez historyków za największą sowiecką zbrodnię popełnioną na Polakach po II wojnie światowej.

Opublikowany przez PolskieRadio24.pl Niedziela, 12 lipca 2020

Jeszcze nie zniszczono dokumentów

Od lat rosyjskie władze podnoszą rękę na wszystkie świętości historyczne. Czy w związku z tym w końcu mogą zdecydować się na zniszczenie nadal istniejących dowodów sowieckich zbrodni?

- Nie chcę nawet o tym myśleć. Tym bardziej, że historyczno-polityczny kurs rosyjskich władz związany jest z wychwalaniem sowieckiej, imperialnej drogi rozwoju. Niestety istnieje poważna obawa, że w związku z tym kierownictwo Rosji może odczuwać pokusę wyczyszczenia archiwów, ale na szczęście na razie wybrano inną metodę. Do tej pory próbuje ograniczyć się dostęp do archiwów i zaniechano prowadzenia jakichkolwiek śledztw, w tym prokuratorskich związanych z konkretnymi zbrodniami - tłumaczy Nikita Pietrow.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Rozmawiał: Maciej Jastrzębski

Gość: Nikita Pietrow (Stowarzyszenie "Memoriał")

Data emisji: 25.07.2020

Godzina emisji: 7.20

DS

Czytaj także

Senat przyjął uchwałę upamiętniającą Zbrodnię Katyńską. Senatorowie jednogłośni

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2020 17:08
Senat przyjął uchwałę upamiętniającą ofiary Zbrodni Katyńskiej w 80. rocznicę jej popełnienia. Senat składa hołd wszystkim zamordowanym przez sowiecki reżim polskim jeńcom wojennym przebywającym w obozach w Starobielsku, Ostaszkowie i Kozielsku - głosi uchwała.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Żaryn: sojusz III Rzeszy i ZSRR miał na celu wywołanie wojny. Odpowiedzialność spada na oba państwa

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2020 21:00
- Hitlerowski reżim III Rzeszy i bolszewicka Rosja Stalina zawarły sojusz 23 sierpnia 1939 roku tylko i wyłącznie w tym celu, żeby móc rozpocząć wojnę. Taki był cel tego sojuszu. Czyli wywołanie II wojny światowej jest bez wątpienia decyzją, którą podjęły te dwa państwa - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Jan Żaryn, historyk.
rozwiń zwiń