Sygnały Dnia 3 listopada 2020 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2020 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak: opozycja igra ze zdrowiem i życiem Polaków (Sygnały Dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia jest teraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Wedle nieoficjalnych informacji tygodnika Wprost, jeżeli liczba zakażeń dziennie osiągnie 50 tysięcy (mówimy o epidemii koronawirusa), wtedy zostanie wprowadzony stan wyjątkowy. Słyszał pan coś o takich planach, panie ministrze?

Nie, takie plany nie były omawiane, ja codziennie uczestniczę w posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. Oczywiście reagujemy w sytuacji, w której się znalazła Polska, ale ta reakcja sprowadza się do stworzenia przede wszystkim większej liczby miejsc szpitalnych, do zapewnienia opieki osobom zarażonym, są też bardzo... też podejmowane stanowcze działania związane chociażby z zamknięciem cmentarzy, które mają służyć temu, żeby zahamować roznoszenie się epidemii. Niestety, to, co dzieje się na ulicach ostatnio, a co wynika z akcji opozycji (opozycja wciąż jest totalna), negatywnie wpływa na sytuację w naszym kraju, a więc te wszystkie demonstracje powodują roznoszenie wirusa i zakażanie kolejnych osób.

Panie ministrze, a to może właśnie w takim razie z tego powodu powinno coś się zmienić, no bo jeżeli demonstranci na ulicach zwiększają zagrożenie zakażeniem koronawirusem. Ja sięgnę do dzisiejszego Dziennika Gazety Prawnej. Otóż przygotowano model epidemii w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego, wynika z niego, że trwające protesty mogą zwiększyć zachorowania na Covid-19 o 5000 dziennie, tak to naukowcom z Uniwersytetu Warszawskiego wychodzi. Zatem problem jest, i to większy niż się wielu wydaje.

Ale ten problem można rozwiązać w inny sposób. Premier Morawiecki wczoraj zapraszał do rozmowy opozycję, opozycja zbojkotowała rozmowy, co świadczy o tym, że opozycja igra zdrowiem i życiem Polaków, że jest tak zacietrzewiona, tak w tej swojej walce zacietrzewiona, taka jest totalna, że na to nie zważa, tylko jeszcze niejako podsyca tę agresję, tę wulgarność, z jaką mamy do czynienia na ulicach polskich miast. Ale przecież można tę sprawę rozwiązać w inny sposób. Mówił o tym premier Morawiecki, zapraszał do dyskusji. Wczoraj, niestety, tylko część opozycji przyszła, żeby na ten temat rozmawiać.

Panie ministrze, ale sprawa aż tak czarno-biała nie jest, ponieważ część znanych polityków opozycji, na przykład Szymon Hołownia, ze strony protestujących usłyszała dość nieprzyjemne słowa. Z kolei jak się popatrzy na reakcję szeregowych posłów czy działaczy na przykład Koalicji Obywatelskiej, Platformy, to one są bardzo różne, są i tacy, którzy wspierają, są i tacy, którzy się dystansują. Czy to jednak nie jest moment, w którym jakoś dochodzi do mocno posuniętej rekonfiguracji sceny politycznej po stronie opozycji?

Takim przykładem właśnie tezy, którą postawił pan redaktor, jest ta rada konsultacyjna, coś, co jest ośmieszające...

Rada konsultacyjna przy strajku kobiet, wyjaśniamy słuchaczom, powstało coś takiego.

Tak, powstało coś takiego. To jest ośmieszające (...)

A dlaczego? Dlaczego ośmieszające, panie ministrze?

Ze względu chociażby na wiek tych ludzi, którzy weszli do rady konsultacyjnej, i ze względu na wiek protestujących. To jest olbrzymia różnica. Ci, którzy weszli do rady konsultacyjnej, mogą być dziadkami tych, którzy protestują. Trudno brać ich za ludzi, którzy reprezentują właśnie protestujących. A więc... No i te tezy, które są stawiane podczas konferencji prasowych przez te panie, to są tezy, które mają charakter skrajnie lewicowy, lewacki powiedziałbym, marksistowski. To jest powtórka z komuny. No i to wszystko – podawane w sosie właśnie tej totalnej opozycji – świadczy tylko o niedojrzałości opozycji, ludzi, którzy dziś są reprezentantami Polaków w parlamencie. Myślę o tej części opozycji, która...

Bardzo wielu...

...pod szyldem Koalicji Obywatelskiej czy tam innych... czy Lewicy w parlamencie zasiada.

Panie ministrze, bardzo wielu protestujących to są ludzie młodzi i bardzo młodzi, jak już pan zauważył, i zdaje się, że do nich jakoś szczególnie łatwo te hasła trafiają. Natomiast wiąże się z tym jeszcze inne niepokojące zjawisko, o którym mówił wczoraj minister Czarnek, mianowicie chodzi o to, że są doniesienia o tym, jakoby niektórzy nauczyciele zachęcali uczniów do brania udziału w protestach. Minister Czarnek zapowiada wyciągnięcie konsekwencji, jeśli dochodziło do takich przypadków.

Szkoła nie powinna być, nie może być zideologizowana, a jak widać jest. Nauczyciele oczywiście mają swoje poglądy, no ale to nie oznacza, że mają młodzież w spory polityczne wprowadzać, i to w tak wulgarnej formie, bo oczywiście każdy może prezentować swoje poglądy, ale to, co wylało się na ulice, te wulgaryzmy świadczą jak najgorzej właśnie o tych, którzy wychowywali, kształtowali postawy. A więc tu reakcja ministra edukacji narodowej jest jak najbardziej uzasadniona. Zresztą z jednej strony mamy do czynienia z objawem takiego kryzysu właśnie edukacji, z drugiej strony też nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że ta próba nadania, narzucenia tej narracji lewackiej spotyka się z odrzuceniem osób, które demonstrują, tam można wiele przyczyn pokazać tych demonstracji.

Panie ministrze, ale pan mówi o tym, że wystarczy posłuchać premiera Morawieckiego i podjąć dialog nie na ulicy, no ale mamy jeszcze inną propozycję – prezydencki projekt dotyczący aborcji, ten przygotowany przez Andrzeja Dudę, wysłany do konsultacji, niedługo pewnie trafi do Komisji Zdrowia w Sejmie, posłowie się będą zajmować, być może jeszcze w tym tygodniu, mówiła wczoraj Jadwiga Emilewicz. Więc może to jest klucz do tego, żeby demonstracje ustały, choć pytanie, co, jeżeli ten projekt zostanie przeprowadzony, a demonstracje nie ustaną, bo tam na ulicach pojawiają się wprost hasła aborcji na żądanie po prostu, nie jakiejś tam dyskusji o tym, jak interpretować wyrok Trybunału czy jak doprecyzować przepisy.

Oczywiście, pojawiają się takie hasła. I ja odnoszę się jeszcze raz do pytania pana redaktora, czy te hasła są podzielane przez opinię publiczną, przez większość opinii publicznej. Jestem o tym przekonany, że nie. Jestem o tym przekonany, że nie, co świadczy o próbie zawłaszczenia właśnie tych protestów przez skrajnie lewicową, lewacką grupę polityczną. I co świadczy też o niskim poziomie opozycji, totalnej opozycji, która akceptuje wszystko, bo ona jest totalna. Opozycja jest totalna, nie chce rozmawiać. Zresztą tak się zachowuje w Sejmie, posiedzenia Sejmu urągają powadze tego miejsca.

Będę miał, panie ministrze, za godzinę okazję zapytać o powody zachowania przedstawiciela opozycji, bo wtedy Tomasz Siemoniak będzie gościem Sygnałów Dnia. Natomiast teraz jeszcze na koniec, bo minutka nam została, pytanie o wybory w Stanach Zjednoczonych. Wyborczy wtorek w USA, Donald Trump kontra Joe Biden. Pojawiają się w komentarzach takie optymistyczne zdania, że niezależnie od tego, który wygra, i tak umocnią wschodnią flankę, więc Polska nie ma się co martwić. To gdyby pan powiedział, czy podziela ten optymizm. Pół minuty dla pana.

Mogę tak powiedzieć, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi bez względu na to, kto zostanie prezydentem, relacje wojskowe dotyczące bezpieczeństwa, są dobre. 15 sierpnia razem z Mike’m Pompeo podpisałem umowę w sprawie wzmocnienia obecności amerykańskiej w Polsce. Oczywiście, jest to rezultat działań administracji prezydenta Donalda Trumpa, ale Stany Zjednoczone są państwem, które honoruje umowy, a więc jestem dobrej myśli. Na pewno zwycięży demokracja, a pewnie będą też protesty. W Polsce też zwycięży demokracja i zwyciężyła demokracja, jest wybrany parlament, jest wybrany rząd, a że protestują inni, no to cóż, protestują, dlatego że ze stratą władzy nie mogą się pogodzić. Tak jest od 2015 roku w przypadku Polski.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, był Gościem Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję, miłego dnia.

JM