Sygnały Dnia 15 stycznia 2021 roku, rozmowa z Olgą Semeniuk

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2021 08:15
Audio
  • Olga Semeniuk: "mamy 13 mld miliardów złotych kierowane do przedsiębiorców, którzy nie poradzili sobie w drugiej fali pandemii"

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pani Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju. Witam bardzo serdecznie, dzień dobry.

Olga Semeniuk: Dzień dobry, pani redaktor, dzień dobry państwu.

Pani minister, przedsiębiorcy z południa Polski, szczególnie z rejonów górskich, ale również ci z północy mówią „dość” i zapowiadają, że w ciągu najbliższych dni otworzą swoje biznesy, otworzą restauracje, wyciągi, hotele, pensjonaty, między innymi takie miejsca. Proszę powiedzieć, czy to pani zdaniem jest mocny argument w negocjacjach z rządem, czy też rzeczywiście tak ma się wydarzyć? A jeżeli tak, to czy mają państwo wiedzę, jaka może być skala łamania obostrzeń w Polsce?

Wydaje się, pani redaktor, szanowni państwo, że nie możemy uznawać takich argumentów właśnie, jak niedostosowanie się do rozporządzenia, które funkcjonuje i zostało wydane przez prezesa Rady Ministrów. Natomiast ja w ostatnich dniach zrobiłam taki przegląd prasy brytyjskiej, pracy niemieckiej w kontekście przedsiębiorstw i przedsiębiorców. I okazuje się, że te nastroje, emocje po dziesięciu miesiącach walki z pandemią są mniej więcej na tym samym wysokim poziomie w całej Europie. I wydaje się, że na całym świecie przedsiębiorcy w różnych innych krajach również ogłaszają wielkie otwarcia. Więc Polska nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Ale wracając oczywiście do Polski i do polskich przedsiębiorców, my jako Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii, ale również w konsultacjach międzyresortowych, jak i z podmiotami takimi jak PFR, BGH czy ARP, czyli takimi podmiotami, które przygotowują instrumenty finansowe zwrotne i bezzwrotne dla przedsiębiorstw, opracowaliśmy taki program wsparcia dla subregionów, dla dwustu gmin, oczywiście składający się z dwóch instrumentów. Po pierwsze w momencie kiedy dana gmina ponosiła koszty w ramach inwestycji w latach 2016–2020, może ubiegać się o środki finansowe z budżetu państwa do 8 milionów złotych, do wysokości 8 milionów złotych. A drugie narzędzie dotyczy I kwartału tego roku. Jeżeli przedsiębiorca skorzystał z ulgi od podatku od nieruchomości, to również gmina może te środki otrzymać, a tym samym oczywiście przedsiębiorca może skorzystać z tej ulgi od podatku od nieruchomości. To jest program wyliczony na jeden miliard złotych.

My nie mówimy... nie stawiamy kropki i nie mówimy „nie” innym przykładom. Dzisiaj o północy, a raczej po północy została uruchomiona tarcza finansowa 2.0, również między innymi dla turystyki, która wiemy, że notuje bardzo duże spadki przychodów. Więc tutaj ja codziennie proszę, apeluję i proszę przedsiębiorców o rozwagę, nie ma teraz miejsca niestety, albo „stety” na takie działania wchodzące w aberrację, właśnie dotyczące otwierania się poszczególnych gałęzi, czy to właśnie gastronomii, czy obszarów turystycznych, tylko jest czas, miejsce i pole do działania solidarnościowego. Mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni będziemy mogli już mówić o odmrażaniach i etapowości. Ale to jest oczywiście uzależnione od sytuacji.

Dobrze, pani minister, zostańmy jeszcze przy tym wsparciu, bo pani wspomniała o wsparciu dla gmin górskich, ale rzeczywiście od północy również działa już ta tarcza, z której także ci, którzy ucierpieli najbardziej w tych rejonach turystycznych związanych z turystyką zimową w Polsce, mogą uzyskać pomoc. Po ludzku trudno nie zrozumieć tych ludzi, bo oni mówią wprost: czas zimy to jest dla nas czas żniw, my musimy zarobić przez ten czas na kilka miesięcy, żeby dotrwać do sezonu letniego. I oczywiście wszyscy musimy być solidarni. Ale mówię, po ludzku jakby też można zrozumieć człowieka, który po prostu walczy też o swój byt. Z kolei samorządowcy mówią o tym, że tarcza nie będzie działała wobec tych, którzy prowadzą najem taki krótkotrwały. Mówiąc wprost, którzy po prostu, nie wiem, wynajmują pokoje, apartamenty. Proszę powiedzieć, czy rzeczywiście tak jest? A jeżeli tak jest, to czy ta luka będzie uzupełniona?

Pani redaktor, szanowni państwo, najem krótkotrwały jest uwzględniony w tarczy finansowej 2.0 PRF-u i tutaj skupialiśmy się na tym, aby nie tylko hotele właśnie czy domy gościnne mogły z tej pomocy skorzystać. My naprawdę dzieląc na obszary gospodarcze i tematyczne, zdajemy sobie sprawę z konsekwencji, które płyną, finansowych konsekwencji, które płyną z turystki. I tutaj zarówno tarcza finansowa 2.0, jak i możliwość umorzenia tarczy wiosennej, bo proszę pamiętać, że znacząca część przedsiębiorstw, która skorzystała z tej tarczy wiosennej na wiosnę ubiegłego roku, będzie mogła ubiegać się o umorzenie, to jest 7 miliardów złotych w kontekście tej puli 20 miliardów złotych, czyli mamy 7 miliardów złotych w ramach umorzenia tarczy wiosennej i 13 miliardów złotych kierowane do przedsiębiorców, którzy no właśnie nie poradzili sobie już w tej drugiej fali pandemii.

Ale musimy też pamiętać o tym, że być może przed nami jest trzecia fala, a w zasadzie ona już funkcjonuje i rozprzestrzenia się w Europie, nie wiadomo, jak kolejne szczepy SarsCov2 wirusa będą wyglądały i jak będą się rozkładały, ile tak naprawdę jeszcze przed nami czasu w tym takim działaniu właśnie lockdownowym. Robimy wszystko, jesteśmy jako ministerstwo przygotowani również do tego, aby uruchomić i wdrożyć protokoły bezpieczeństwa. I to był przedmiot dyskusji na jednym z ostatnich posiedzeń rządowego zespołu zarządzania kryzysowego. Pan premier Morawiecki również poprosił o update, taką aktualizację tych protokołów bezpieczeństwa.

Natomiast jeżeli mamy mówić o konkretnych terminach, bo mnie bardzo często przedsiębiorcy pytają, bardzo często dziennikarze mnie pytają, kiedy konkretnie, nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć, bo proszę spojrzeć na Wielką Brytanię i ten ruch gwałtowny dotyczący całkowitego lock downu, spowodowany oczywiście takimi skalami zachorowań, jak 60 tysięcy dziennie. My nie chcemy pozwolić na to, aby w Polsce taka sytuacja miała miejsce, chcemy jak najszerzej odciążyć służbę zdrowia i zabezpieczyć zdrowie i życie Polaków. I od tego właśnie jest narodowy (...)

Pani minister, ja rozumiem, że trudno w tej chwili i nawet w ogóle nie można mówić o konkretnych terminach, bo nikt z nas nie wie, jaka będzie skala zachorowań chociażby za pięć czy sześć dni, czy za tydzień. I to jest zupełnie oczywiste i myślę, że dla większości osób zrozumiałe. Ale jaka jest przygotowana ścieżka odmrażania gospodarki? Bo tu jakiś schemat być może już państwo nakreślili. Jeżeli będzie lepiej, zakładamy ten optymistyczny scenariusz, że spadki zachorowań dziennych utrzymają się i później ustabilizują już na takim poziomie, który będzie poziomem, mówiąc już tak wprost, choć oczywiście żaden poziom nie jest do przyjęcia, ale będzie umożliwiał otwieranie gospodarki i uruchomienie tej gospodarki bardziej, to kto na pierwszy ogień? Kto na początku może liczyć na to, że będzie mógł wrócić do pracy?

Z oczywistych względów gospodarczych, pani redaktor, z premierem Jarosławem Gowinem będziemy rekomendowali w pierwszej kolejności otwarcie centrów handlowych. Natomiast protokoły bezpieczeństwa są tak przygotowane, że etapami możemy, oczywiście regionalizując tereny, w których mamy mniejszą skalę zachorowań, mamy utrzymaną liczbę tych zachorowań, możemy wprowadzać poszczególne strefy. I te protokoły są przygotowane właśnie w związku z ograniczeniem liczby osób przebywających w danym miejscu czy z ograniczeniem metrażowym przebywania tych osób, czy z dodatkowymi obostrzeniami dotyczącymi dbania o zasadę DDM – dystans, dezynfekcja, maseczka. Więc te protokoły są naprawdę w bardzo dużej restrykcji przygotowane, są gotowe do wdrożenia dla przedsiębiorców, tak samo jak miało to miejsce w maju ubiegłego roku, później we wrześniu, jeszcze jak... Proszę sięgnąć pamięcią, próbowaliśmy tak naprawdę wyłączać poszczególne sektory, ale stopniowo, nie też w sposób gwałtowny, potem okazało się, że niestety ta liczba zachorowań gwałtownie rośnie. Więc my jesteśmy do tego przygotowani, rekomendować będziemy oczywiście centra handlowe, sprzedaż detaliczną z wiadomych względów barterowych związanych z przychodami do budżetu państwa, ale również z utrzymaniem przedsiębiorstw. No ale musimy też o jednym pamiętać, bo często dostaję pytania, kiedy gastronomia, kiedy aquaparki, kiedy parki rozrywki...

Kluby fitness.

Dokładnie, kiedy ludzie będą mogli do tego wrócić. Transmisja wirusa SarsCov2 nie lubi zamkniętych pomieszczeń, a raczej bardzo lubi zamknięte pomieszczenia, dużą liczbę osób. I tutaj musimy się skupić na tym, że do momentu, kiedy de facto tak jak w ubiegłym roku analogicznie nie pojawi się wiosna, ocieplenie, możliwość organizacji różnego rodzaju przedsięwzięć, iwentów na otwartej przestrzeni, kiedy będziemy mieli tutaj to pole rozszerzone, to pewnie będziemy funkcjonowali w mocnych ograniczeniach. Ja mam jednak nadzieję...

Ale pani minister, przepraszam, to ja wejdę w słowo, bo pojawiła się w kontekście właśnie gastronomii taka data koniec marca – początek kwietnia. Czy to jest tak, że rzeczywiście to jest najbardziej prawdopodobne w tej chwili rozwiązanie, że to wówczas, czyli na przełomie marca i kwietnia, na początku wiosny będą mogły otworzyć się, nie wiem, bary, restauracje już w takim wydaniu, jakie znamy, czyli że będą mogły zapraszać gości do siebie?

Ta data absolutnie nie padła zarówno na Rządowym Zespole Zarządzania Kryzysowego, jak nie została podjęta przez Radę Ministrów. Ja zresztą to prostowałam również po spotkaniu z gastronomią, pan Adam Ringier wypowiadał się na temat kwietnia. Patrząc na ubiegły rok, na 2020, patrząc, że w maju robiliśmy odmrożenie po pierwszej fali, po prostu wyciągam z tego tytułu wnioski. Natomiast na pewno nie ma... nie zapadła taka decyzja, że gastronomia otwiera się w kwietniu. Zresztą nie zapadły decyzje dotyczące odmrożenia poszczególnych gałęzi jeszcze, to cały czas będzie analizowane ze względu na dwa fakty. Po pierwsze koniec ferii, wirus działa z opóźnieniem, mamy 10–14 dni na możliwość weryfikacji tego, jak wygląda stan epidemiczny, a po drugie klasy I–III wracają do szkoły. I tutaj też chcemy poświęcić te dwa najbliższe tygodnie na to, aby po prostu zrobić analizę tej sytuacji ze względów epidemicznych, jak również rada epidemiologów tutaj podejmuje szerokie konsultacje i rekomenduje pewne działania radzie...

Pani minister, na moment zawieszamy naszą rozmowę. Ja przypominam, że gościem Programu 1 Polskiego Radia jest pani minister Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju. Dalszy ciąg tej rozmowy na stronie internetowej i w mediach społecznościowch Programu 1 Polskiego Radia.

*

Pani minister, czyli rozumiem, że ten kwiecień to... nie należy się do kwietnia przywiązywać, bo być może jeżeli sytuacja będzie bardziej korzystna i jeżeli rzeczywiście wszyscy zaczniemy przestrzegać tych obostrzeń, bo też bardzo dużo zależy od nas, czy utrzymujemy dystans, czy poprawnie nosimy maseczki, bo wiele osób je ma, ale nosi w sposób cały czas niepoprawny, to rozumiem, że może dojść do rozmrażania gospodarki również w kontekście tych lokali gastronomicznych wcześniej. To niekoniecznie wiosna, tylko jeszcze zima.

Pani redaktor, przede wszystkim bardzo pani dziękuję za te słowa dotyczące tej odpowiedzialności po prostu takiej codziennej, w codziennym naszym życiu, bo to jest bardzo ważne i im szybciej to zrozumiemy, że to od nas zależy, jaki mamy wpływ na środowisko, w którym jesteśmy, i jesteśmy też uzależnieni w kontekście chociażby zdrowotnym od tego, jak działamy, tym lepiej dla nas wszystkich.

Tak, ja potwierdzam, że absolutnie kwiecień to nie jest miesiąc, który jest wskazany do otwarcia chociażby gastronomii. Jeżeli te liczby będą utrzymywały się na podobnym poziomie, a nawet spadały, choć tutaj różne są opinie, prof. Horban mówił też o skali chociażby tam tysiąca czy dwóch tysięcy zachorowań jako tym etapie, kiedy możemy rozmawiać o odmrożeniach, to my jesteśmy oczywiście jako resort gospodarki adwokatem przedsiębiorców. Proszę też wiedzieć, że każda decyzja dotycząca lock downu, wprowadzenia ograniczeń, spadku przychodów czy nawet zatrzymania tych przychodów dla danego przedsiębiorcy jest dla nas bardzo trudną decyzją. Ale z drugiej strony wiemy, że musimy odciążyć służbę zdrowia, wiemy, że nie możemy doprowadzać do sytuacji przeładowania szpitali czy właśnie dużej liczby osób, które się do tych szpitali zgłaszają. Więc tutaj (...)

No, wzrost epidemii w tym momencie po pierwsze dociążyłby i tak już obciążoną służbę zdrowia, no ale też trwa akcja szczepień, ona się rozpoczyna i wkracza już w tę newralgiczną fazę, więc rozumiem, że ten wzrost również byłby potężną komplikacją, a być może nawet w pewnym sensie zablokowaniem tej akcji szczepień. Więc to też trzeba mieć na uwadze. Pani minister, dobrze, to teraz już przechodząc do tych rejonów górskich, czyli tych ludzi, którzy w czasie zimy zarabiają najwięcej, zarabiają nie tylko na zimę, ale również na następne miesiące, czy oni mogą liczyć na to, że jeszcze ten sezon nie będzie dla nich całkowicie stracony?

Pani redaktor, tak jak już też mówiłam na wstępie, tarcza finansowa 2.0, dziesięć instrumentów, w tym taki instrument nowy, jak dopłaty do kosztów stałych, przewidziany jest tam dział turystyczny, kody PKD, które są włączone w tę tarczę, związane ze spadkiem przychodów, bo o to też często jestem pytana, dlaczego tylko kody PKD, a nie spadek przychodów. Ten spadek przychodów też jest brany tutaj pod uwagę. A oprócz tego, tak jak też powiedziałam na wstępie, my nie powiedzieliśmy „stop”, to znaczy my oczywiście wiemy, że budżet na 2021 został przyjęty, mamy deficyt na poziomie ponad 80 miliardów złotych, ale szukamy takich rozwiązań i takich instrumentów, nawet często tych zwrotnych finansowych, które pozwolą po pierwsze przetrwać teraz ten kryzys gospodarczy, a po drugie oczywiście napędzać już gospodarkę w ramach różnego rodzaju inwestycji. Tutaj słowo „inwestycja” i „polski nowy ład” to są hasła, które są przed nami, też wyzwania gospodarcze, które przed nami stoją.

Pani minister, a co z tymi, którzy nie zatrudniają pracowników na stałe, na stałą umowę o pracę, tylko na umowy czasowe? Czy oni również mogą liczyć na wsparcie finansowe chociażby z tej tarczy nowej?

To jest bardzo często przedmiot dyskusji na spotkaniach branżowych, nawet wczoraj był poruszany. Proszę pamiętać, że funkcjonuje tarcza branżowa, w której jednym z elementów wsparcia są dopłaty do kosztów pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, ale również na umowę zlecenie. I tutaj żeśmy objęli taką pomocą również pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie.

Jeśli chodzi o umowę o dzieło, to proszę pamiętać, że rząd objął przewodnictwo w Radzie Dialogu Społecznego w tym roku, patronuje tutaj pan premier Jarosław Gowin. Ja jestem jego zastępcą w tej Radzie Dialogu Społecznego. I niekoniecznie umowy chociażby o dzieło spotykają się z jakimkolwiek entuzjazmem ze strony związków zawodowych. I tutaj jeśli chodzi o szerokie wsparcie tych wszystkich umów o dzieło, pomimo tego oczywiście, że są te osoby zatrudnione bardzo często chociażby w gastronomii czy w klubach fitness i same wybierają taką formułę zatrudnienia, to tutaj umowa o dzieło nie jest brana pod uwagę. Ale umowa oczywiście zlecenie w ramach tarczy branżowej została włączone do dopłat do kosztów pracy pracowników w wysokości 2000 złotych.

A teraz pytanie o czas. Ile będzie czekał ktoś, kto dzisiaj złoży dokumenty, jutro złoży czy pojutrze, czyli ile czasu będzie państwo potrzebowało, instytucje państwa na to, żeby wypłacić pieniądze przedsiębiorcy?

Jeżeli chodzi o tarczę finansową 2.0, to analogicznie do roku ubiegłego przedsiębiorcy po wypełnieniu, prawidłowym wypełnieniu formularza i dołączeniu wszystkich niezbędnych oświadczeń i załączników pieniądze otrzymają na konto w ciągu kilku dni. To był najszybszy proces, jeden z najszybszych w Europie, który przygotowaliśmy, zresztą  na tym systemie wzorowały się inne kraje europejskie, więc te środki finansowe w ciągu kilku dni od momentu prawidłowo złożonego wniosku znajdują się na kontach przedsiębiorców. Zdajemy sobie również sprawę, pani redaktor, jako rząd, że przedsiębiorcy musieli te kilka tygodni poczekać w ramach chociażby procesu legislacyjnego dotyczącego tarczy branżowej, która została uruchomiona 19 grudnia, i tutaj też codziennie monitorujemy sytuację związaną z wykorzystywaniem tych poszczególnych instrumentów.

Pani minister,  a co się wydarzy z tymi, którzy mimo obostrzeń, mimo zakazów, mimo apeli jednak otworzą swoje biznesy w poniedziałek czy we wtorek, to już nieważne, w najbliższym czasie? Jakie mogą ich spotkać za to konsekwencje?

Jedna podstawowa konsekwencja, pani redaktor, i tutaj nie można bać się o tym powiedzieć, otóż konsekwencją dla przedsiębiorców, którzy złamią prawo, którzy nie będą podlegać pod rozporządzenie, które funkcjonuje, będzie brak możliwości wykorzystania środków z pomocy z budżetu państwa, czyli instrumentów zawartych zarówno w tarczy branżowej, jak i w tarczach finansowych. Jesteśmy wszyscy odpowiedzialni, staramy się funkcjonować w tym trybie awaryjnym, dlatego absolutnie przedsiębiorstwa, które wyłamią się i podejmą decyzję o otwarciu, z pomocy z budżetu państwa nie będą mogły skorzystać.

A jakie kary mogą zostać nałożone? Czy kary będzie nakładać na przykład Inspekcja Sanitarna? Jest taka możliwość? Jest chyba, prawda?

Na pewno kontrola przez poszczególne organy administracyjne jest prowadzona i będzie prowadzona w sposób intensywniejszy nawet w momencie, kiedy będziemy wchodzić w falę odmrożeń. Mam nadzieję, że ona będzie miała miejsce już niebawem. Natomiast to jest też przedmiot dyskusji na rządowych zespołach zarządzania kryzysowego, tym zajmuje się bezpośrednio oczywiście policja, sanepid, aby kontrolować, wymagać przestrzegania tego przez przedsiębiorców. Choć ja po raz kolejny apeluję do odpowiedzialności, do rozsądku. Im bardziej będziemy działać wspólnotowo, tym wydaje się, że konsekwencje będą mniejsze, a i możliwość otwarcia gospodarki szybsza.

Bardzo dziękuję. Pani minister Olga Semeniuk, wiceszefowa resortu rozwoju, była gościem Sygnałów Dnia. Dziękuję bardzo.

Bardzo dziękuję pani redaktor, dziękuję państwu.

JM