Sygnały Dnia 18 maja 2021 roku, rozmowa z Waldemarem Budą

Ostatnia aktualizacja: 18.05.2021 08:15
Audio
  • Waldemar Buda: będę przekonywał, aby nie modyfikować ustawy ratyfikacyjnej (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia jest teraz Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. Dzień dobry, panie ministrze.

Waldemar Buda: Dzień dobry, witam serdecznie.

Proszę powiedzieć, czy odpowiedział panu marszałek Senatu Tomasz Grodzki na prośbę o spotkanie w sprawie ratyfikacji Funduszu Odbudowy? Będzie to spotkanie?

Tak, to spotkanie jest planowane dzisiaj na godzinę 16, więc będę przekonywał pana marszałka, żeby nie modyfikować ustawy ratyfikacyjnej, bo to po pierwsze jest z punktu widzenia przepisów krajowych niezgodne z tym ładem konstytucyjnym, który mamy w Polsce, i prawnym, ale też z rozporządzeniem Parlamentu i Rady, który mówi o trybie ustalania treści Krajowego Planu Odbudowy. Więc żeby nie narażać się tu na zarzuty dotyczące praworządności, respektowania prawa unijnego, to nie możemy tego zrobić. I mamy opinie prawne w ręku, będę o nich mówił.

No, Krajowy Plan Odbudowy do Brukseli został wysłany, a ustawa ratyfikacyjna składa się z dwóch punktów, każdy po jednym zdaniu. Pierwszy – że się ratyfikuje, drugie zdanie – kiedy ratyfikacja wchodzi w życie. Nie ma tam za bardzo pola na to, aby dopisywać nowe artykuły. Zastanawiam się też, gdzie miałaby być dopisana preambuła, bo o czymś takim mówił też marszałek Grodzki.

No, 20 krajów jak dotąd, ostatnia Irlandia 12 maja ratyfikowała decyzję Rady o zasobach własnych i żadna z nich ani preambuły, ani dodatkowych zapisów w ustawie ratyfikacyjnej nie zawierała. Więc to powinien być dla nas wyznacznik, że nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, jak powinna wyglądać ratyfikacja, czyli zgoda na przyjęcie Rady i wskazanie terminów.

Pan myśli, że...

Więc nawet ta preambuła będzie rodziła problemy i ja mam nadzieję, że nie doprowadzi do sytuacji, w której będziemy musieli cały proces ratyfikacyjny poprowadzić na nowo. To by nas w bardzo złym świetle stawiało w Unii Europejskiej. Ja nie dziwię się, że europosłowie nawet występując na forum obywatelskim, jak widzą, co się dzieje w ramach Krajowego Planu Odbudowy, bo zdaje się, że pani poseł Różą Thun dokładnie tych argumentów użyła (...)

Tak mówiła, tak mówiła, zarzucała swojej partii zmienianie zdania i to, że w kluczowej dla Unii Europejskiej sprawie, czyli w głosowaniu, było wstrzymanie się od głosu w polskim parlamencie. Lewica wsparła w Sejmie tę ratyfikację. Czy w Senacie także jej przedstawiciele będą głosowali razem z senatorami Prawa i Sprawiedliwości?

Ja mam takie informacje, że rzeczywiście tak, że te uzgodnienia, które były na poziomie Sejmu, one obowiązują również w Senacie. Słyszeliśmy wypowiedzi chociażby senatora Koniecznego, który wskazuje, że będzie głosował ze Zjednoczoną Prawicą, ale szczerze mówiąc, to nie jest najważniejsze. Ważniejsze jest to, czy ktoś popiera oczywiście korzystne dla Polski rozwiązanie. I nie patrzmy na to w kategoriach partyjnych, tylko to, jak to powinno wyglądać. We wszystkich krajach wszystkie partie łącznie głosują za ratyfikacją.

Panie ministrze...

Podejdźmy do tego poza trochę torem politycznym, bo ten spór dzisiaj doprowadził do tego, że nasi konkurenci mają 10% poparcia. Ja ostrzegałem przed tym, bo wiedziałem, że Polacy mają jednoznaczne stanowisko w sprawie Funduszu Odbudowy.

Panie ministrze, kiedy te ratyfikacje dobiegną końca już we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej, kiedy rozpocznie się uruchamianie tych środków? Kiedy, krótko mówiąc, polska gospodarka zacznie odczuwać napływ tych nowych pieniędzy?

Ratyfikacja we wszystkich krajach to początek procedury po stronie Komisji Europejskiej, po pierwsze zaakceptowania wszystkich planów, a po drugie pozyskania środków na finansowanie Funduszu Odbudowy. To wszystko pewnie swój czas będzie miało, ale teraz proces stoi w związku z brakiem ratyfikacji jeszcze między innymi w Polsce. Więc ja mam nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy to pierwsze finansowanie uruchomimy, ale każdy etap trzeba przyspieszać. Dlatego ja apelowałem o to, żeby zorganizować i przyspieszyć posiedzenie Sejmu. Zrobiliśmy to, 4 maja spotkaliśmy się, specjalne posiedzenie, żeby przyspieszyć ratyfikację. Senat na razie nie czuje powagi sytuacji, w której się znajdujemy. Mam nadzieję, że dzisiejsza rozmowa doprowadzi do jakiegoś przełomu i jeszcze w tym tygodniu dojdzie do przeprowadzenia tej ustawy przez Senat. Mam nadzieję, że też poprawek nie będzie, bo to oznacza, że wróci ustawa do Sejmu. Byłoby to niepotrzebne. Więc mam też nadzieję taką, że i tutaj się porozumiemy. Ale szkoda, naprawdę szkoda.

Panie ministrze, dwa tygodnie temu w prasie pojawiły się informacje o tym, że rząd przygotowuje taki projekt przyznawania promes kredytowych po to, żeby już wcześniej można było pewne projekty uruchamiać, nawet kiedy jeszcze te pieniądze w Polsce się nie pojawią. Czy rzeczywiście jest takie rozwiązanie planowane, żeby szybciej te inwestycje mogły się rozpocząć?

Jest wiele inwestycji, na których nam bardzo zależy i będziemy je przeprowadzać bez względu na wszystko. Wobec tego jest oczywiście taki plan, żeby dać sygnał i upoważnienie poszczególnym resortom, podmiotom odpowiedzialnym za reformy i inwestycje, żeby rozpoczęły realizację, bo często jest tak, że zanim rozpoczniemy fizycznie jakieś inwestycje, to zgromadzenie dokumentacji, przeprowadzenie procedur, w tym i przetargowych, wybór spośród oferentów jest długotrwały. W związku z tym nie ma co tracić czasu. Ja wczoraj zorganizowałem taką naradę z wszystkimi zainteresowanymi i wystąpimy myślę, że dzisiaj, jutro z takim sygnałem od ministra Tadeusza Kościńskiego, żeby wszystkie resorty, mając pewne zapewnienie finansowania startowały z tymi projektami.

Mówił pan wczoraj w wywiadzie dla jednej ze stacji telewizyjnych, że część ustaw związanych z Polskim Ładem, bo do tego teraz przechodzimy, jest już gotowa. Która część? Projekty które czego dotyczą dokładnie?

No, jest rzeczywiście sporo tych projektów, sam widziałem i pracowałem przy kilku. Mamy prawie gotową ustawę o planowaniu przestrzennym, która by pozwalała łatwiej te plany uchwalać, co się przełoży na możliwość budowania domów jednorodzinnych, tych niewielkich domów, bez pozwoleń. Mamy szereg przepisów, które umożliwiają rozszerzenie programu Maluch+ i rozszerzenie tego całego programu o środki, które również są zapowiedziane w Krajowym Planie Odbudowy. Cały system podatkowy i te ustawy one również są praktycznie gotowe. Myśmy poprzez to, że ogłoszenie nowego Polskiego Ładu było przesuwane w czasie w związku z pandemią, nie oznaczało, że myśmy nie pracowali nad szczegółami. To pozwoliło nam już dzisiaj startować z takiego poziomu dość dobrego przygotowania projektowego tych założeń. Więc jesień to będzie taka mocna ofensywa legislacyjna, żeby wiele rzeczy, które muszą wejść od nowego roku, jak chociażby te elementy podatkowe, miały właściwe vacatio legis około 6 miesięcy. Więc te projekty jako pierwsze będą wystawione do legislacji, może jeszcze w wakacje, żeby tutaj nie zaskakiwać nikogo zmianami, bo nasz porządek konstytucyjny nawet wskazuje i wyrok Trybunału, który mówi o tym, że musi być odpowiednie vacatio legis, a poza tym najlepiej wprowadzać ustawy podatkowe od początku roku.

To jest oczywiste. Ale czy będą jakieś rozwiązania, które będą miały szansę wejść jeszcze w tym roku? Pewnie najbardziej nasi słuchacze są zainteresowani tym, co będzie działo się w służbie zdrowia.

Tam są zaplanowane... stworzenie funduszu oraz agencji. To chwilkę będzie trwało. Wobec tego ja sądzę, że pierwsze inwestycje pod koniec roku mogą być rozstrzygane, natomiast systemowe zmiany zakładam, że będą jednak w przyszłym. Natomiast też szpitale, które funkcjonują dobrze, a które wymagają tylko doinwestowania, rozbudowy, modernizacji, dosprzętowienia, to te rzeczy myślę, że są realne, bo stworzenie dzisiaj takiego funduszu myślę, że nie będzie większym problemem. Może też zasilić fundusz, który już dzisiaj funkcjonuje medyczny, który był wcześniej powoływany. Wobec tego ja jestem przekonany, że pierwsze kroki w tej sprawie zrobimy jeszcze w tym roku.

Optymista Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, jest gościem Programu 1 Polskiego Radia i Sygnałów Dnia. Czy z równymi optymizmem będzie odpowiadał na zarzuty opozycji i nie tylko dotyczące Polskiego Ładu, to o tym przekonają się państwo, słuchając drugiej części naszej rozmowy. Zapraszam do mediów społecznościowych radiowej Jedynki, także na naszą stronę internetową. Ciąg dalszy za chwilę.

*

Panie ministrze, rozłożyłem przed sobą dzisiejsze wydania gazet i po kolei jedziemy, tak: Dziennik Gazeta Prawna: „Polski Ład uderzy w gminy” i lament, że zmniejszą się dochody samorządów. „Emeryci mogą stracić na rządowych zmianach”, wylicza na 14 stronie Gazeta Wyborcza, na 15: „Własna firma nie będzie się opłacać?” ze znakiem zapytania na razie, nie jako twierdzenie, tylko jako pytanie. „Domki z Ładu (te, o których pan mówił kilka minut temu) mogą być niebezpieczne”, przestrzega Rzeczpospolita, dostrzegając, że łatwiej je będzie zbudować, no ale jak to, tak bez nadzoru? To na pewno się będzie to wszystko potem nam waliło na głowy. No to po kolei, zaczynając od samorządów, od tego, że Polski Ład uderzy w gminy. Jak pan odpowie na ten zarzut?

Zapewne chodzi o to, że jak zmniejszamy podatki poprzez wprowadzenie kwoty wolnej, to dojdzie do zmniejszenia wpływu podatku PIT również do samorządów. Ale po pierwsze pamiętajmy, że większość tego podatku trafiała do rządu i największy ubytek będzie w budżecie państwa, bo ponad 55%, a po drugie myśmy zaproponowali bardzo klarowne, systemowe rozwiązanie dotyczące wyrównania tego ubytku w postaci takiej można powiedzieć dotacji, subwencji inwestycyjnej...

Subwencja samorządowa, tak to subwencja inwestycyjna, tak, inwestycyjna.

Która będzie pewnego rodzaju rozwiązaniem, czyli będzie refinansowała inwestycje, które są podejmowane w samorządach i ona ma...

No i tu samorządy wołają...

...wynosić około 13 miliardów (...)

I tu samorządy wołają: to dobrze, że duże pieniądze, ale to rząd będzie teraz decydował o tym, na co te pieniądze mają iść, czyli powrót do centralnego planowania, czyli Gierek, czyli PRL. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu na przykład takie argumenty wysuwa.

Dziwię się panu prezydentowi. Jutro mam okazję się z nim widzieć i dezaprobatę wobec jego słów przedstawię, tym bardziej że to jest nius uzasadniony merytorycznie. W każdym bądź razie nie będzie tutaj jakiejś dowolności w ustalaniu wielkości subwencji inwestycyjnych dla samorządów, bo będzie to oparte o pewnego rodzaju algorytm. Nikt nie będzie ustalał dla tego czy innego samorządu indywidualnie tej subwencji, tylko będzie to przedmiotem wyliczenia pod kątem wielkości gminy, rozwoju, demografii i nakładów inwestycyjnych. To będą podstawowe parametry będące podstawą wyliczenia tej opłaty. Więc każdy będzie mógł przyjrzeć się, jak jest sprawny matematycznie i sam sobie wyliczyć według algorytmu tę kwotę. Więc ja mam nadzieję, że te wszystkie krzyki ucichną natychmiast po tym, jak zaproponujemy i pokażemy konkretne rozwiązania. Nie mam tu najmniejszych wątpliwości, że to będzie hipertransparentne.

A te z kolei żale, które płyną z różnych stron, bo możemy i usłyszeć polityków niektórych, którzy tak mówią, ale też i części ekspertów, w prasie na temat tego, że to są de facto coraz większe obciążenia dla tych, którzy prowadzą własne firmy, a ci, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, to już w ogóle na tym wszystkim stracą. No a jak przedsiębiorcy tracą, to i gospodarka będzie tracić. Jeszcze gdzieś nawet doczytałem taki zarzut, że wszystkie zmiany są antyinwestycyjne.

W Polsce średnie wynagrodzenie to jest około 5100–5200 złotych brutto. I wszyscy, którzy zarabiają te kwoty, ale sporo nawet więcej, bo do 10 tysięcy, skorzystają z naszych propozycji. Natomiast co do przedsiębiorców, to ci, którzy rzeczywiście mają do 6000 dochodu, również na tym nie stracą, ale zyskają. Pytanie jest, co na tym wyższym poziomie, czyli od sześciu wzwyż, ale pamiętajmy, że dla przedsiębiorcy również podnieśliśmy próg podatkowy z 85 do 120 tysięcy, kwota wolna również ich dotyczy. Jedyną zmianą, którą proponujemy wobec nich, jest składka zdrowotna płacona liniowo nieodliczana od podatku. I jest to bardzo uczciwe, bo dzisiaj mieliśmy taką sytuację, że przedsiębiorca zarabiający 100 tysięcy płacił 387 złotych składki zdrowotnej, a człowiek, który zarabiał minimalne wynagrodzenie, płacił 217, więc niewielka różnica w stosunku do kilkudziesięciu razy większego wynagrodzenia czy osiąganego dochodu. Tak być nie może, bo to był system bardzo niesprawiedliwy i w zasadzie najbiedniejsi składali się na służbę zdrowia. Więc trzeba ten system uporządkować, chociażby tak jak jest na Zachodzie. Tam nikt nie odlicza składki zdrowotnej od podatku. My jesteśmy jedynym krajem, który tego typu rozwiązanie tolerował tak długo. I stąd też musimy tłumaczyć sobie problemy, jakie dzisiaj są w służbie zdrowia. Służba zdrowia dofinansowana na poziomie 6–7% przy udziale tej składki da nam realne prawo oczekiwać, że to będzie standard europejski. Tego chcemy i musimy się zgodzić na to, że ten system trzeba sfinansować. Więc ci, co zarabiają najlepiej, muszą ten system w jakimś stopniu większym finansować. My też jako parlamentarzyści zakładamy, że też dołożymy do tego rozwiązania, ale to są osoby najlepiej zarabiające. Wszyscy ci, którzy zarabiają najmniej, nie poniosą szkody, a wręcz przeciwnie, 65% emerytów nie zapłaci w ogóle podatku, a 91% zyska na tych zmianach. To jest skala wyzwania. 18 milionów Polaków zyska na tych rozwiązaniach, czyli to jest dwie trzecie wszystkich płacących podatki. A więc jeżeli mówimy o generalnie, czy to komuś służy, czy nie, tak, służy większości Polaków, tak, służy absolutnej większości emerytów, natomiast najbogatsi zapłacą większą składkę zdrowotną.

Na koniec jeszcze jedno pytanie, panie ministrze. Zapowiadał pan, że w maju ustawa wdrożeniowa do Krajowego Planu Odbudowy w Sejmie zostanie przyjęta. Uda się dotrzymać tego terminu, czy jakieś zmiany tu się szykują?

Mamy taki plan, żeby rzeczywiście w maju finalizować te prace. Chcemy to połączyć razem z ustawą wdrożeniową (...) partnerstwa, ta, która jest też przygotowywana do polityki spójności przy każdej siedmiolatce. Więc chcemy łącznie przedstawić dokument, który będzie (...) obie kwestie, czyli Fundusz Odbudowy, Krajowy Plan Odbudowy plus politykę spójności. Prace trwają, dyskutujemy też z naszymi partnerami co do szczegółowych zapisów. Idziemy w harmonogramie.

Mówił Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej, gość Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie.

JM