Sygnały Dnia 1 czerwca 2021 roku, rozmowa z Michałem Dworczykiem

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2021 07:15
Audio
  • Michał Dworczyk: od czerwca to szczepionki będą czekać na pacjentów, a nie pacjenci na szczepionki (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Gościem Programu 1 Polskiego Radia Sygnałów Dnia jest w tej chwili Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Michał Dworczyk: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Jakiś tradycyjny rytuał z okazji Dnia Dziecka w domu się szykuje? Jakaś ulubiona potrawa albo zawsze pieczenie tego samego ciasta?

Tradycyjna niespodzianka na wieczór.

No, to jeszcze będzie trzeba trochę poczekać. Dzieciaki mam nadzieję, że wytrzymają. Ale skoro o dzieciach mówimy, to od razu pytanie o rekomendacje Rady Medycznej przy premierze, prof. Horban mówi: szczepienia dzieci od 12 lat, skoro już są zarekomendowane, powinny ruszyć jak najszybciej, możliwe, że w czerwcu. Ruszą, panie ministrze?

Dzisiaj w godzinach południowych razem z ministrem Niedzielskim, ministrem Czarnkiem przekażemy informacje o tych wszystkich kwestiach związanych ze szczepieniami dzieci między 12 a 15 rokiem życia. Rada Medyczna, którą kieruje prof. Horban, pozytywnie zaopiniowała projekt szczepień dzieci, jednocześnie podkreślając, że cały czas absolutną priorytetową kwestią jest szczepienie osób powyżej 60 roku życia, i rzeczywiście nadal na tym będziemy się skupiać.

Dlatego że tak wielu mimo tej długiej akcji i mimo tego, że to była jedna z grup, które wcześniej zaczęto szczepić, są tam duże kłopoty? Ilu 60-latków przyjęło już szczepionkę?

Jeżeli chodzi o osoby powyżej 70 roku życia, to jest około 76% populacji, która przyjęła szczepienie bądź jest zarejestrowana i w najbliższych dniach przyjmie. Jeżeli chodzi o grupę 60–69 lat, to jest około 65%. No więc to nie jest jakiś mały odsetek, ale oczywiście chcielibyśmy, żeby procent osób zaszczepionych w tych grupach wiekowych był wyższy, ponieważ to te osoby najtrudniej przechodzą Covid-19, to te osoby najczęściej były najbardziej dotknięte tą chorobą i najczęściej umierały, trafiając do szpitali. W związku z tym musimy zrobić wszystko, żeby zabezpieczyć przed potencjalną czwartą falą właśnie tych najbardziej narażonych.

Panie ministrze, a widać jakiś trend, wyhamowanie liczby chętnych na szczepienie? No bo zdaje się, że im mniej ofiar, im mniej nowych zakażeń, a każdego dnia te wiadomości się pojawiają, tym bardziej – jak to jedna z gazet ładnie określiła – Polacy sami odwołują pandemię. Więc jestem ciekaw, czy to się już przekłada na zmniejszającą się liczbę tych, którzy się rejestrują do szczepień.

Tak, wyraźnie to się przekłada na rejestrację. Tu się nakłada kilka czynników. Z jednej strony kwestia, o której pan redaktor powiedział, to znaczy zmniejszenie liczby zachorowań, luzowanie obostrzeń, ładna pogoda i optymizm, który się z tym wiąże. To wszystko powoduje, że część osób niestety zapomina o pandemii, a ona wciąż jest obecna, i spada mobilizacja do wszelkich działań związanych z pandemią, w tym do szczepień. A druga kwestia jest taka, że mamy pół roku... blisko pół roku już realizujemy narodowy program szczepień, te osoby, które były najbardziej zdeterminowane, najbardziej przekonane, zaszczepiły się bądź zarejestrowały i teraz tak naprawdę każdego dnia mierzymy się z wyzwaniem przekonywania kolejnych osób, że warto się zaszczepić, kolejnych osób, którym trzeba przypominać, że pandemia cały czas jest groźna, że może się pojawić czwarta fala i wtedy na szczepienie może być zwyczajnie za późno. W związku z tym teraz jesteśmy rzeczywiście już na kompletnie innym etapie niż jeszcze cztery tygodnie temu.

Możemy powiedzieć, że to już jest ten moment, kiedy to szczepionka czeka na człowieka, a nie człowiek na szczepionkę?

Ten moment nastąpi w czerwcu, bo oczywiście przez ostatnie zawirowania z dostawami, w ostatnim tygodniu zwłaszcza, niektórzy pacjenci mogli odczuć problemy związane z przesuwaniem terminów, ponieważ szczepionki do Polski nie zostały dostarczone bądź zostały dostarczone nie w tej ilości, co trzeba, niemniej czerwiec... już pojawiła się w tej chwili pierwsza taka duża dostawa szczepionki firmy Pfizer, ponad 2 miliony sztuk, i czerwiec jest zaplanowany, jeśli chodzi o dostawy, w taki sposób, że jestem przekonany, że będziemy w tej chwili mogli powiedzieć, że to szczepionki czekają na pacjentów, a nie pacjenci na szczepionki. Też trzeba powiedzieć, że sytuacja jest zróżnicowana w różnych częściach Polski, że są cały czas takie miasta i powiaty, gdzie trzeba czekać na szczepienie dwa tygodnie, ale bardzo dużo jest miejsc, w których można się nie tylko z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę zaszczepić. To szczególnie w dużych miastach, ale nie tylko, tam gdzie punktów zostało uruchomionych po prostu więcej, to tam już mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją.

W tym tygodniu także kolejne dawki szczepionki firmy AstraZeneca docierają do Polski. Czy to jest już wyrównanie tych zaległości, czy jeszcze nie? Cały czas mamy tutaj do czynienia z niedoborem, jeśli chodzi o tego akurat producenta?

Ten transport powinien wszystkie braki i zaległości uzupełnić. Wiele osób miało poczucie takiego dużego dyskomfortu czy obaw, dlatego że dla części osób po prostu druga dawka została wydłużona czy podanie drugiej dawki zostało wydłużone przez to, że właśnie AstraZeneca dwa razy przesuwała termin dostawy. Ale lekarze są tutaj zgodni, to nie ma żadnego wpływu na jakby skuteczność tej szczepionki czy stan zdrowia pacjenta. W związku z tym wierzę, że te zaległości już w tym tygodniu definitywnie dzięki dostawom nadrobimy.

Panie ministrze, czy znaczącym zjawiskiem są sytuacje, w których pacjenci po pierwszej dawce szczepionki nie zgłaszają się na drugi termin, żeby kolejną dawkę przyjąć?

To są sytuacje, których nie można bagatelizować, ale statystycznie one nie są specjalnie istotne, dlatego że jeżeli tygodniowo jest szczepionych około 2 milionów osób, a w ciągu miesiąca takich przypadków mamy kilkanaście tysięcy, no to nie są jakby statystycznie bardzo poważne liczby. Niemniej i tak podejmujemy działania, żeby każdy był w pełni zaszczepiony, to znaczy infolinia, ta, na którą państwo dzwonicie, chcąc się zarejestrować czy uzyskać informację, to pracownicy tej infolinii dzwonią do wszystkich osób, którzy się nie stawili na drugi termin szczepienia, i rozmawiają z takimi osobami, namawiając do przyjęcia drugiej szczepionki i przypominając, że tylko dwie dawki, poza szczepionką firmy Jansen oczywiście, to tylko dwie dawki gwarantują pełne zaszczepienie i bezpieczeństwo.

Panie ministrze, wracając do decyzji o szczepieniu dzieci w wieku od 12 do 15 lat, czy tu jest jakaś konkretna rekomendacja dotycząca takiej, a nie innej szczepionki?

Oczywiście, że tak, dlatego że badania zostały przeprowadzone wyłącznie na szczepionce firmy Pfizer, w związku z tym EMA za każdym razem podejmuje decyzję odnośnie do konkretnego produktu.

Czyli jak rozumiem, polskie dzieci tą właśnie szczepionką będą szczepione. A kiedy decyzja co do tych, które mają mniej niż 12 lat? Możemy też oczekiwać w miesiącach wakacyjnych takich rekomendacji?

Nie mam takiej wiedzy, żeby móc w sposób odpowiedzialny składać takie deklaracje, niemniej badania kliniczne są prowadzone również nad wykorzystaniem szczepionek dla osób młodszych.

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, jest gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. To nie koniec naszej rozmowy, za chwilę o Funduszu Odbudowy, o Polskim Ładzie, o sytuacji w koalicji. Ciąg dalszy tej rozmowy w mediach społecznościowych Programu 1 Polskiego Radia, także na naszej stronie internetowej.

*

Panie ministrze, to przechodząc teraz do naprawdę wielkich pieniędzy. Prezydent Andrzej Duda ratyfikował decyzję w sprawie Funduszu Odbudowy przyjętą wcześniej przez Sejm i przez Senat. Co teraz? Jak ta procedura będzie wyglądała? Jak szybko środki będą mogły być uruchomione?

Tu jeszcze oczywiście są procedury brukselskie bardzo istotne. Natomiast wierzymy, że jesienią tego roku środki europejskie zostaną już uruchomione faktycznie. Natomiast my w najbliższych tygodniach również przedstawimy rozwiązania, dzięki którym nie będziemy musieli tracić tych kilku miesięcy, tylko będziemy mogli rozpocząć przygotowania do wykorzystania środków unijnych z dnia na dzień niemal. Zależy nam bardzo, żeby ten impuls finansowy, impuls gospodarczy, szczególnie istotny po pandemii, po lockdownie wywołanym pandemią i ogólnoświatowym kryzysie, który Covid-19 spowodował, no więc bardzo nam zależy, żeby ten impuls zaczął działać jak najszybciej.

Te środki, które rząd podejmie, żeby szybciej można było rozpocząć inwestycje, to będą między innymi promesy kredytowe? O takich rozwiązaniach bodaj dwa tygodnie temu pisał Dziennik Gazeta Prawna, że coś takiego może wchodzić w grę.

Ja nie chciałbym wychodzić przed szereg i tutaj mówić o rozwiązaniach, które zaproponujemy. Na pewno to koleżanki i koledzy czy to z Ministerstwa Finansów, czy to z ministerstwa... czy z innych resortów zajmujących się środkami europejskimi, będą w najbliższym czasie komunikować.

Na jutro z kolei planowana jest prezentacja kolejnego etapu akcji informacyjnej poświęconej Polskiemu Ładowi, premier będzie przedstawiał te informacje. Potwierdza pan? Może jakieś szczegóły już dzisiaj możemy poznać na ten temat?

No, to pan premier przekazuje właśnie informacje, w związku z tym ja nie będę wyprzedzał faktów. Natomiast oczywiście tak jak pan premier i najważniejsi politycy z kierownictwa naszej formacji zapowiadali, w najbliższych tygodniach będziemy prezentować Nowy Ład w ramach można powiedzieć takich pogłębionych konsultacji. Pewne rzeczy można jeszcze doprecyzować, pewne rzeczy można wytłumaczyć, rozwiać różnego rodzaju wątpliwości tudzież sprostować nieprawdziwe informacje, które pojawiły się w przestrzeni medialnej. To jest bardzo ważne, żeby ten dokument programowy czy ten program jak najwięcej osób poznało, jak najwięcej osób mogło się w tej sprawie wypowiedzieć, bo wierzymy, że jest to program gospodarczo-społeczny, który może być właśnie takim kolejnym bardzo mocnym bodźcem rozwojowym dla kraju.

A wewnątrz koalicji też coś jeszcze trzeba doprecyzowywać związanego z Polskim Ładem? No bo pojawiają się informacje o tym, że jednak nie ze wszystkich rozwiązań zadowoleni są koalicjanci.

Wie pan, na tym polega właśnie koalicja, że tworzą ją różne środowiska, które mogą różnić się opiniami w jakichś bieżących kwestiach czy w propozycjach rozwiązań programowych. Gdyby nie było tak, to byśmy byli jedną formacją polityczną, a Zjednoczoną Prawicę tworzą trzy formacje koalicyjne, trzy formacje polityczne. Wierzę, że tak jak do tej pory rozwiązywaliśmy różne problemy czy wątpliwości w ramach dyskusji, w ramach dialogu, czasami nawet szorstkiego, to prawda, ale udawało nam się wypracować konsensus, i wierzę, że w kolejnych latach również tak będzie, ponieważ dobre owoce reform wprowadzonych przez ostatnie pięć lat mogą oglądać niemal wszyscy Polacy.

A Jarosław Gowin to prowadzi jeszcze szorstki dialog, czy raczej już zabiera się do tego, żeby wyjść z koalicji? Wczoraj mówił o tym, Porozumienie przygotowane jest na przedterminowe wybory.

Wszyscy politycy muszą zawsze być gotowi do przedterminowych wyborów czy do jakichś zmian, które mogą się niespodziewane pojawić. Polityka jest taką dziedziną życia bardzo zmienną, bardzo dynamiczną. Ale ja wierzę, że będziemy mogli przez najbliższe lata skupić się na pracy. Tak jak wspomniałem, Polski Ład jest programem, który wymaga implementacji, który jest dużą szansą dla naszego kraju, i wierzę, że będziemy mogli skupić się na realizacji tego programu, na odbudowie naszego potencjału po pandemii, a tak jak powiedziałem, różnego rodzaju napięcia czy różnice zdań będziemy rozwiązywać w ramach dialogu wewnątrz Zjednoczonej Prawicy.

Porozumienie programowe z Pawłem Kukizem będzie dotyczyło także Polskiego Ładu?

Według moje wiedzy, bo ja nie jestem oczywiście sygnatariuszem takiego porozumienia, bo tutaj najwyższe... znaczy nasze ścisłe kierownictwo partyjne tego rodzaju dokumenty podpisuje, sygnuje i akceptuje, ale jest to szereg obszarów, w których po prostu mamy zbieżny program i zapewne – tak jak przynajmniej z Pawłem Kukizem rozmawiałem jakiś czas temu – no to część z tych kwestii związanych jest również z pomysłami zawartymi w Polskim Ładzie.

Kto bliższy jest przekonania drugiej strony – Porozumienie do tego, żeby PiS poparł wraz z partią Jarosława Gowina i opozycją prof. Marcina Wiącka na rzecznika praw obywatelskich, czy może to PiS jest bliski przekonania Jarosława Gowina, żeby jednak wesprzeć Lidię Staroń, która ponoć też może liczyć na głosy niezależnych senatorów?

Panie redaktorze, te dyskusje toczą się na forum ścisłego kierownictwa mojej formacji politycznej, również kierownictwa klubu parlamentarnego. Ja nie mam takiej wiedzy szczegółowej, więc nie chciałbym prowadzić na antenie Polskiego Radia spekulacji w tej sprawie.

A spekulacje na temat, kto miałby być kandydatem w wyborach uzupełniających do Senatu, gdyby Lidia Staroń została rzecznikiem praw obywatelskich, to już są prowadzone przez ścisłe kierownictwo partii, czy jeszcze nie?

Panie redaktorze, proszę mi wybaczyć, ja rzeczywiście jestem w ostatnich miesiącach skupiony niemal wyłącznie na pracy w kancelarii premiera i przy narodowym programie szczepień czy może nawet odwrotnie – przede wszystkim przy narodowym programie szczepień i w drugiej kolejności na kierowaniu Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, tak że tego rodzaju politycznych informacji nie posiadam, a zawsze trzymam się zasady, że nie mając wiedzy gruntownej, nie przekazuję takich dywagacji, spekulacji, zwłaszcza dotyczących spraw personalnych, one są zawsze bardzo wrażliwe, budzą wiele emocji. Więc będę słabym interlokutorem, jeśli chodzi o te tematy.

To na koniec poproszę, panie ministrze, o komentarz do sprawy, która jest panu bardzo bliska, bo przecież przez bardzo wiele lat zajmował się pan tematyką wschodnią, także sytuacją Polaków na Wschodzie. Mamy zdecydowane zaostrzenie relacji między Unią Europejską a Białorusią, między Polską a Białorusią po tym, jak zmuszono do lądowania samolot, następnie wyprowadzono opozycjonistę białoruskiego, zatrzymano. Zresztą samolot zarejestrowany był w Polsce. Dzisiaj rano kolejna prowokacja, oto służby rosyjskie wyprowadzają w Sankt Petersburgu z samolotu. To jest wiadomość z dzisiejszego poranka. Samolot w trakcie kołowania zostaje zatrzymany, pasażerowie są już po odprawie paszportowej, jeden z pasażerów, rosyjski opozycjonista zostaje zatrzymany, mimo że wcześniej przeszedł pomyślnie odprawę paszportową i żadne sankcje, żadne zakazy opuszczania kraju nie były na niego nałożone. Jak pan skomentuje tę sytuację? Wydaje się, że jednak choć Białoruś działa, to Rosja jest tutaj głównym rozgrywającym, a my martwimy się o naszych rodaków na Białorusi.

Bez wątpienia obowiązkiem państwa polskiego jest zrobienie wszystkiego, żeby w pierwszym rzędzie zadbać o naszych rodaków poza granicami kraju, w tym wypadku na Białorusi. Państwo ma obowiązek dbać nie tylko o obywateli, ale o wszystkich przedstawicieli narodowości... wszystkie osoby narodowości polskiej, wszystkich Polaków poza granicami kraju. I proszę mi wierzyć, że nasze służby, wszystkie służby prowadzą działania na rzecz tego, żeby wspierać represjonowanych Polaków na Białorusi, Polaków, którzy cierpią tylko za to, że są narodowości polskiej. Przypisuje im się różnego rodzaju nieprawdziwe winy, de facto są obiektem ataku służb białoruskich, białoruskiego państwa. I tak jak powiedziałem, to jest dla nas pierwsze zadanie. Natomiast, oczywiście, widzimy tutaj, że wpisuje się to w szerszą sytuację polityczną międzynarodową, kiedy następuje zaostrzenie kursu, kiedy rośnie napięcie. Zarówno Federacja Rosyjska, jak i Białoruś są niestety krajami nieprzewidywalnymi, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i działania w tym obszarze. Tak że rzeczywiście cała wspólnota międzynarodowa powinna być i wierzę, że jest zainteresowana, aby w tego rodzaju sytuacjach podejmować interwencję i nie akceptować takich działań. Takich działań związanych nie tylko z łamaniem praw człowieka, nie tylko z prześladowaniami mniejszości polskiej, ale w ogóle z eskalowaniem napięcia w regionie.

Łamaniem prawa międzynarodowego również. Michał Dworczyk, minister w kancelarii, szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, minister Michał Dworczyk był gościem Sygnałów Dnia w Programie 1 Polskiego Radia. Bardzo dziękuję, panie ministrze, za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

JM