Pogorszenie wzroku to jeden z negatywnych skutków pandemii COVID-19

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2021 11:43
Zdalna nauka i praca, załatwianie spraw online, zakupy w internecie. Przestawienie życia w tryb sieciowy sprawiło, że Polacy zaczęli spędzać przed komputerem długie godziny. Przed pandemią co drugi narzekał na krótkowzroczność. Teraz specjaliści twierdzą, że ten odsetek drastycznie wzrósł. Problem szczególnie dotyka dzieci i młodzież. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Stokkete/shutterstock.com

Oko pixabay 1200x660
Zespół suchego oka - jak radzić sobie z dyskomfortem?

Kierownik Kliniki Okulistyki Ogólnej Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie, prof. Robert Rejdak ocenia, że społeczność krótkowidzów powiększyła się o ok. 30 procent. To w zdecydowanej większości dzieci i młodzież ucząca się zdalnie przed komputerem. - Krótkowzroczność jest teraz nazywana często epidemią naszych czasów - wyjaśnia. Przytacza przykład Azji, najbardziej dotkniętej krótkowzrocznością, gdzie 90 proc. ludności nosi okulary. Przyznaje, że te statystyki są zatrważające i stale rosną.


Posłuchaj
03:08 Jedynka-16-06-2021-sygnały dnia.mp3 Krótkowzroczność epidemią naszych czasów (Sygnały dnia/Jedynka)

 

Marta Sokołowska z jednego z salonów optycznych potwierdza, że zwiększa się liczba pacjentów. - Przychodzą nie tylko z receptą na okulary, ale również z problemami związanymi ze wzrokiem - mówi. Zwraca uwagę, że często pacjenci nie uświadamiają sobie, że wraz z pogorszeniem wzroku ujawniają się inne dolegliwości somatyczne, takie jak uczucie obecności piasku w oku, ból głowy, karku, a nawet problemy ze snem. 

Beata Chomiuk, optyk, zauważa, że przyrost pacjentów daje się zauważyć wśród dzieci. Dlatego specjaliści starają się uświadomić rodziców, by nie pozwalali dzieciom godzinami siedzieć przed ekranem komputera. Podkreśla, że w optyce pojawiło się pojęcie ultrabliży, czyli patrzenia w ekrany smartfonów, tabletów, czy komputerów. - A to bardzo obciąża układ akomodacyjny oka - wyjaśnia. Bo wzrok człowieka jest dostosowany raczej do patrzenia w dal.

Prof. Robert Rejdak zwraca uwagę, że bardzo istotnym czynnikiem, który może zatrzymać rozwój krótkowzroczności, jest przebywanie poza domem w naturalnym świetle. - W przypadku dzieci i młodzieży mówi się, że trzy godziny dziennie - radzi. Bo to jest odpoczynek dla wzroku. Jeżeli ktoś pracuje przed komputerem, powinien zachować regułę 3:1, czyli po każdych 30 minutach pracy zrobić 10 minut przerwy, aby popatrzeć w dal, np. przez okno na zieleń. I przynajmniej raz w roku pójść do okulisty i skontrolować wzrok.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Materiał: Inna Yanitska

Data emisji: 16.06.2021

Godzina emisji: 6.47

ag


Czytaj także

Mroczki przed oczami. Kiedy udać się do okulisty?

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 12:37
Mroczki to ruchome bądź nieruchome, trwałe lub przemijające, zamglenia lub zaniewidzenia ograniczone do małego obszaru w polu widzenia. Nie muszą być objawem choroby, ale mogą też świadczyć o tym, że coś złego dzieje się w naszym organizmie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Praca i nauka online to godziny spędzane przed ekranem. Jak ulżyć oczom?

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2020 14:40
W czasach izolacji siedzimy w domu przed komputerami i smartfonami. Jak to oddziałuje na nasze oczy? Jak je chronić? O czym pamiętać? Jak dbać o wzrok?
rozwiń zwiń