Sygnały Dnia 23 czerwca 2021 roku, rozmowa z Markiem Sawickim

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2021 08:15
Audio
  • Marek Sawicki: susza w tym roku jest mniej odczuwalna (Sygnały dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Drugim gościem Sygnałów Dnia jest pan Marek Sawicki, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, były minister rolnictwa. Dzień dobry panu.

Marek Sawicki: Dzień dobry, witam serdecznie, panie redaktorze, witam państwa.

Panie ministrze, dzisiaj pytam swoich gości: kto wygra mecz i z jakim wynikiem?

No, panie redaktorze, jest to wielka loteria. Jeśli będzie grał Krychowiak, to z pewnością przegramy; jeśli bez Krychowiaka, to 3:2 dla Polski.

Krychowiak? Przegramy? Przecież on wkłada serce w każdy mecz. Panie pośle, dlaczego taka opinia?

Panie redaktorze, obserwuję to serce, ale obserwuję także nogi i styl gry. Jeśli ten zawodnik podaje tylko w prawo i w lewo albo do tyłu, to Lewandowski nigdy od niego piłki nie dostanie.

Czy jak Krychowiak zagra, to przegramy, a jak Krychowiaka nie będzie, to jaki wynik?

3:2 dla Polski.

3:2 dla Polski, oby tak było, trzymamy kciuki za naszych dzisiaj. Zmieniamy temat. Panie pośle, strasznie zimny maj, teraz upały. Jak to się odbija na rolnictwie?

Panie redaktorze, ja chcę zacząć od innej kwestii, od stosunku tego rządu do rolników, do rolnictwa. I on się wyraża najmocniej w tym, że Centralny Port Komunikacyjny, a wczoraj tam byłem w Baranowie, jest budowany na glebach II i III klasy, z 7000 hektarów 65% gruntu to grunty II i III klasy. Obok jest Modlin, nie trzeba nikogo wywłaszczać, nie trzeba nikogo wysiedlać, grunty marginalne. Między Warszawą a Łodzią są setki hektarów gruntów V i VI klasy. Nie rozumiem, dlaczego ci, którzy 6 lat temu mówili, że będą dbać o rodzinne gospodarstwa rolne, że będą bronić dobrej ziemi rolniczej, lokują Centralny Port Komunikacyjny na najlepszych glebach w Polsce, bo przecież gleby sochaczewskie to są zwane czarnoziemami sochaczewskimi, to są najlepsze gleby. Nie mogłem tego zrozumieć, pojąć, jak wczoraj z tymi ludźmi rozmawiałem, jak rzekomo prorolniczy rząd chce zabrać 7000 hektarów gleby II i III klasy i zabetonować pod port lotniczy. Przecież są miejsca koło Warszawy, gdzie nie ma tak dobrej ziemi i można to spokojnie zrobić. I mało tego – samorządowcy, mieszkańcy chociażby Modlina chcą tego portu lotniczego, a tam w Baranowie wszyscy są przeciw. Nie, uparli się na siłę chcą tym ludziom ziemię zabrać.

Panie pośle, nie wiem, czy Modlin, czy Baranów jest lepszy. Pamiętam, że Baranów był już planowany przez ekipę Gierka, a to już były lata siedemdziesiąte, jako najlepsze miejsce na port lotniczy.

Ale, panie redaktorze, socjaliści nie dbali o jakość gleby i o polskich rolników. Z trudem żeśmy wywalczyli wtedy kwestie związane z utrzymaniem prywatności w rolnictwie w Polsce i rzeczywiście to był jedyny kraj wesołego bloku, który utrzymał prywatną własność w rolnictwie. I dzisiaj najważniejszą sprawą dla polskich rolników była kwestia poszanowania ich własności i ich godności, ale także poszanowania najlepszej jakości gleb w Polsce. Więc nie rozumiem, dlaczego ta władza chce robić to, co planował jeszcze Gierek. No przecież na litość boską nie można popełniać tych samych błędów.

Natomiast pyta pan o pogodę i o warunki klimatyczne. Trzeba powiedzieć, że na szczęście co chwila są te przejściowe opady deszczu i susza, która przez wiele lat dręczyła polskie rolnictwo, w tym roku jest mniej odczuwalna, choć są regiony, są obszary, gdzie ta susza ma charakter już można powiedzieć strukturalny od wielu lat i bez dużych inwestycji w zakresie małej retencji, w zakresie poprawy mikroklimatu, tak naprawdę tych warunków poprawić się nie da.

A, panie pośle, to ja się zapytam w ten sposób: przed wejściem na antenę Karolina Rożej mówiła mi coś takiego: 36 złotych wiedziałam za kilogram czereśni. Ja widziałem trochę taniej, 26 złotych. Dlaczego czereśnie są tak drogie? Dlaczego truskawki były tak późno i też najtańsze nie są?

Dlatego że mamy spóźnioną wiosnę w sensie warunków słonecznych i ciepła. I tak naprawdę bardzo zimny maj, bardzo zimny kwiecień, wegetacja była wstrzymana. Ja wielokrotnie mówiłem, że mamy opóźnienia wegetacji mniej więcej trzech tygodni i stąd biorą się wysokie ceny. Natomiast też trzeba sobie jasno powiedzieć, że tych cen nie otrzymują rolnicy, tylko te ceny obserwujemy na bazarach i w sklepach. I od 6 lat jest budowany narodowy holding spożywczy przez Prawo i Sprawiedliwość, który miał stabilizować ceny i dawać gwarancję rolnikom godnej zapłaty, i z tego holdingu poza gadaniem nie ma nic. Więc czas najwyższy, żeby ta ekipa w końcu wzięła się do roboty i nie opowiadała, a zrobiła.

Panie pośle, teraz słuchają nas szczególnie w dużej mierze rolnicy w tej chwili. Tak czytam w ten sposób: ceny skupu podstawowych artykułów rolnych były aż o 16% wyższe teraz niż rok temu, to są dane Głównego Urzędu Statystycznego. Skala wzrostów jest niebagatelna, żyto, pszenżyto, jęczmień czy pszenica podrożały 17–27%, kukurydza 30%, 27% droższy niż przed rokiem jest drób. Tylko właściwie ziemniaki nie poszły do góry. To dobre i optymistyczne wieści dla rolników?

Panie redaktorze, te porównania nie robi się rok do roku. Te porównania się robi do średniej przynajmniej z 5 ostatnich lat. I ubiegły rok był rokiem zapaści cen w rolnictwie. To wielokrotnie żeśmy omawiali także na antenie. Więc jeśli dzisiaj porównuje się niewielki wzrost w stosunku do roku z zapaści cen z roku poprzedniego, to oczywiście ten wzrost występuje, ale nadal nie jest to średnia wieloletnia. Więc warto byłoby odnosić się do średniej wieloletniej. Poza tym trzeba sobie jasno powiedzieć, że dzisiaj są obszary polskiego rolnictwa, które de facto są trzebione przez choroby, to jest afrykański pomór świń, który dziesiątkuje trzodę chlewną...

Jeszcze?

Oczywiście, że tak...

Ja słyszę o tym od lat.

Co tydzień nowe ogniska. To są także kwestie związane z grypą ptaków. I co ciekawe, panie redaktorze, dzisiaj 90% rolników nie wie, kto jest ministrem rolnictwa. A więc minister rolnictwa schował się w swoim gabinecie, śpi i nie podejmuje decyzji, które na co dzień normalnie minister zawsze podejmował. Minister rolnictwa przez dziesiątki lat w Polsce był jednym z głównych polityków kreujących gospodarkę rolną. Dzisiaj ministra rolnictwa nie ma. Dzisiaj nikt nie kreuje gospodarki rolnej, dzisiaj PiS oddał to całkowicie regułom wolnego rynku. Oczywiście rolnicy nie są z tego zadowoleni.

To ja może poinformuję, że ministrem rolnictwa jest pan Grzegorz Puda, polityk Prawa i Sprawiedliwości. Ależ pan się przejechał po PiS-ie przed chwilą, to teraz porozmawiajmy o PSL-u. Balansujecie na krawędzi progu wyborczego.

Panie redaktorze stara śpiewka do starego polityka. Co każde okresy między wyborami w połowie kadencji PSL pod progiem wyborczym. Uspokajam, informacje, pogłoski o śmierci PSL-u są przedwczesne, natomiast zauważył pan, że ostatnio dwóch znaczących polityków przyłączyło się do klubu Koalicji Polskiej, natomiast w najbliższym czasie będą dalsze inicjatywy w zakresie rozbudowy politycznego centrum Koalicji Polskiej i jeszcze myślę, że w okresie wakacyjnym wiele ciekawych zaskoczeń w tej kwestii będzie. Bo dzisiaj chcemy rzeczywiście przerwać ten duopol polityczny i tę wojnę plemienną pomiędzy środowiskami POPiS-owymi i proponujemy rzeczywiście w środku racjonalne centrum, które będzie mogło łączyć dobre inicjatywy zarówno PiS-u jak i Platformy Obywatelskiej i przeprowadzać także w parlamencie, bo przed nami ważne decyzje, ważne ustawy z Polskiego Ładu i widać wyraźnie, że premier Morawiecki nie może znaleźć wsparcia w swoim środowisku, bo z jednej strony burzy się Gowin, z drugiej strony burzy się Ziobro. A więc proponujemy, żeby przeniósł to na forum parlamentu i dobre propozycje gospodarcze będziemy omawiać, będziemy wprowadzać. Ba, są już projekty ustaw opozycji, które gdyby Mateusz Morawiecki chciał rzeczywiście wprowadzać szybko nowy Polski Ład, to już te propozycje naprzeciw temu wychodzą, chociażby nasz projekt ustawy o kwocie wolnej od podatku 30 tysięcy złotych czy w kwestiach emerytury bez podatku.

Panie pośle, pozwolę sobie panu wejść w słowo, bo zostało nam 60 sekund tej części rozmowy. Powiedział pan: w połowie kadencji jesteśmy. Czyli nie wierzy pan w wybory przedterminowe?

Oczywiście, że nie, nie będzie żadnych przedterminowych wyborów. Jarosław Kaczyński już takie raz przeżył w 2007 roku i ta trauma towarzyszy mu do dziś.

Dziękuję panu serdecznie. Drodzy państwo, Marek Sawicki, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, jest gościem radiowej Jedynki Sygnałów Dnia. Ciąg dalszy naszej rozmowy na naszej stronie internetowej oraz w jedynkowych mediach społecznościowych.

*

Panie pośle, czyli już pan uważa, że wyborów przedterminowych nie będzie, tak twierdził przynajmniej ostatnio Aleksander Kwaśniewski, bo na to wskazuje to promowanie kampanii Polskiego Ładu, mówi, że to się musi zakończyć ta kampania promująca, czyli kampania wyborcza musi zakończyć się wyborami na wiosnę przyszłego roku. Pan jest sceptyczny.

Panie redaktorze, nie będzie żadnych wyborów wiosną przyszłego roku, jeszcze raz wyraźnie to podkreślam. Dzisiaj mamy sytuację, w której polska zjednoczona prawica już od kilku tygodni w Sejmie ma rząd mniejszościowy. I teraz utrzymanie tego rządu mniejszościowego będzie głównym celem i na tym będzie się skupiał premier Kaczyński,  a nie na kwestii nowych wyborów, bo wybory są zbyt dużym ryzykiem. Rząd mniejszościowy to jeszcze dwa lata rządzenia i nadzieja, że uruchamiając środki z Krajowego Planu Odbudowy, PiS odzyska swoje poparcie na poziomie tych 40%. Natomiast pójście w wybory dzisiaj jasno wskazuje, że Prawo i Sprawiedliwość może osiągnąć około 30%, ale już rządzić nie będzie. Więc nie widzę tutaj chętnych do tego, żeby uczestniczyli w tym. Bez Prawa i Sprawiedliwości i bez Platformy Obywatelskiej, bez ich decyzji w parlamencie samorozwiązania Sejmu nie będzie, a więc wcześniejszych wyborów raczej się nie spodziewam.

Panie pośle, mówi pan: rząd mniejszościowy. Faktycznie zeszłotygodniowe głosowanie w sprawie Lidii Staroń pokazało, że miała 228 głosów za sobą, nie licząc oczywiście posłów Konfederacji. Czy to oznacza, że Gowin jest już w tej chwili po waszej stronie?

Nie wiem, panie redaktorze, co to oznacza. Dzisiaj są ważne głosowania dotyczące wotum nieufności dla trzech ministrów. Jestem przekonany, że Jarosław Gowin zagłosuje za tymi ministrami, a więc będzie głosował za odrzuceniem wotum nieufności, w związku z tym dzisiaj raczej nie spodziewam się potwierdzenia, że polska zjednoczona prawica to już jest rząd mniejszościowy. Ale niewykluczone, że głosowania dotyczące właśnie Krajowego Planu Odbudowy, a więc kwestii gospodarczych, podatkowych, te na tyle podzielą dzisiaj rządzący obóz, że on większości nie będzie miał, jeśli nie znajdzie porozumienia z opozycją.

A namawiacie Gowina do tego, żeby przeszedł całkowicie na waszą stronę i jego 9 posłów?

Panie redaktorze, to jest problem Jarosława Gowina, on był ważny rzeczywiście rok temu czy w wyborach kopertowych, natomiast w tej chwili Jarosław Gowin wydaje mi się, że już nieco przeciągnął, że tak powiem, tę nić zaufania, którą miał od opozycji, i w mojej ocenie on nie ma tych 9 ludzi. Do sprawy pani Lidii Staroń, dziewięciu ludzi rzeczywiście głosowało przeciw... znaczy dziewięciu ludzi głosowało za prof. Wiąckiem, więc tutaj było widać wyraźnie, że kandydat, którego zaproponowaliśmy, bardziej przekonał posłów Porozumienia niż kandydatka proponowana przez Jarosława Kaczyńskiego, natomiast jeśli chodzi o kwestię tej pełnej lojalności tej dziewiątki, to ja mówię o wątpliwości, czy rzeczywiście działania Adama Bielana i tak zwana nowa partia z poparciem Jarosława Kaczyńskiego, czy oni jednak nie rozbiorą tej jedenastki, którą dzisiaj dysponuje jeszcze Jarosław Gowin.

Partia Republikańska nazywa się ta partia. A jeszcze jedno pytanie, bo rozmawiałem z Waldemarem Budą i pytałem go, czy Gowin faktycznie nie jest w stanie zablokować tych reform podatkowych, szczególnie 9% składki zdrowotnej dla tak zwanych firmowców. Jak pan wyobraża sobie głosowania w tej sprawie tego Polskiego Ładu właśnie w ciągu najbliższych kilku tygodni?

Panie redaktorze, nie da się wprowadzić Polskiego Ładu, jeśli będą to tylko rozwiązania dzisiaj rządzących i nie znajdą poparcia w opozycji, bo przypomnę, że za dwa lata będą wybory, jestem przekonany, że nastąpi zmiana partii i zmiana władzy. I dobrze byłoby, że dzisiejsza władza tak konstruowała programy gospodarcze, żeby one były akceptowane także przez obecną opozycję i później kontynuowane. Więc tu proponuję, żeby pan premier jednak zwołał taką radę konsultacyjną postcovidową, gdzie będą przedstawiciele i rządzących, i opozycji i wspólnie wypracujemy kierunki wykorzystania tych pieniędzy, bo przypomnę, że na razie złożyliśmy wnioski o 36 miliardów euro, a nie o 57, prawie osiem miliardów, które są nam w tym Europejskim Planie Odbudowy przewidziane, więc pan premier nawet nie wie, na co wykorzystać pozostałe 22 miliardy euro. Więc warto byłoby, żeby z nami usiadł i żebyśmy o tych sprawach poważnie porozmawiali i umówili się, na co głosujemy razem, a co nie przejdzie. I wtedy będzie spokojna praca parlamentu przez najbliższe dwa lata, ale też myślę spełnione oczekiwania i nadzieje Polaków, że klasa polityczna jest się w stanie porozumieć co do najważniejszych spraw gospodarczych Polski.

Jeżeli chodzi o Polski Ład i stanowisko PSL, domyślam się, że 30 tysięcy kwoty wolnej od podatku popieracie, domyślam się, że 120 tysięcy nowego progu też popieracie. A 9% składki zdrowotnej od samozatrudnionych? Jakie jest wasze stanowisko?

Panie redaktorze, ja najpierw chciałbym zobaczyć ten projekt ustawy dotyczącej kwoty wolnej od podatku 30 tysięcy złotych, bo mam poważne obawy, że będzie to tak jak z kwotą wolną od podatku 8000 złotych, gdzie PiS ogłosił, że wprowadził, ale wprowadził tylko dla tych, którzy roczne przychody mieli w wysokości do 8000 złotych. Jeśli ten próg przekroczyli, to oczywiście pozostawali w starym przedziale kwoty wolnej od podatku. Więc chcę wiedzieć, 30 tysięcy złotych to jest dla wszystkich, czy 30 tysięcy złotych to jest dla tylko i wyłącznie tych, którzy tego progu w rocznych dochodach nie przekroczą.

Druga rzecz – Prawo i Sprawiedliwość w ramach zmiany reformy podatkowej powinno bardziej postawić na rodzinę i ta kwota wolna od podatku powinna dotyczyć członków rodziny, wtedy mielibyśmy sytuację autentycznego wsparcia aktywnych zawodowo rodzin. Natomiast samo 500+, jak widać wyraźnie w ostatnich latach, niestety nie poprawiło demografii, co jest dzisiaj chyba największym problemem palącym i polskie społeczeństwo, i które odbije się w najbliższym dziesięcio-, dwudziestoleciu na sytuacji polskich emerytów. Więc warto byłoby, żeby do tego problemu podejść poważnie. Natomiast mamy sytuację, w której mówi się o tym, że będą obniżone podatki, ale wszyscy ci, którzy dzisiaj płacili na składkę zdrowotną zaledwie 1,75% swoich dochodów, teraz będą płacili już całe 9%. A więc te podatki, de facto obciążenia wzrosną, są opłatą na składkę zdrowotną, ale to jest de facto składowa część podatku, czyli po tej reformie opodatkowanie większości obywateli niestety wzrośnie, a nie spadnie. I warto byłoby, żeby także o tych rozwiązaniach i sposobie ich wprowadzania rozmawiać.

Czyli jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Panie pośle, jeszcze pytanie polityczne. Powrót Donalda Tuska, czyli odcinek 700 wenezuelskiego serialu pod tytułem „Donald Tusk wraca do polskiej polityki”. Wraca czy nie? Osłabi czy wzmocni opozycję? Przecież na opozycji jest mnóstwo gwiazd: Kosiniak, Hołownia, Trzaskowski.

Panie redaktorze, już wczoraj było jasne, że wraca 3–4 lipca. Dziś czytam w gazetach wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, że wraca, ale być może dopiero po wakacjach. Więc to będzie ciągłe gonienie króliczka. Owszem, pewnie Tusk chciałby wrócić jako ten Anders na białym koniu, ale PiS był sprytniejszy i rozwalając stadninę w Janowie i w Michałowie, niestety dziś Tusk nie ma białych koni, na których mógłby wracać do polskiej polityki.

I jeszcze jedno pytanie – czy pana skrzynka mailowa była zhakowana?

Nie mam takiej informacji, a ponoć ponad stu posłów takie informacje dostało. Więc nie spotkałem jeszcze żadnej koleżanki, żadnego kolegi parlamentarzysty, który by się pochwalił, że dostał informację od policji, że jest zhakowany.

A jak pan się porozumiewa ze swoimi kolegami partyjnymi, na przykład z Kosiniakiem-Kamyszem? W jaki sposób? Komunikatorów używacie? Jak to wygląda?

Panie redaktorze, najczęściej dzwonię przez telefon lub posługujemy się WhatsAppem na grupie wewnętrznej Koalicji Polskiej.

Dziękuję panu serdecznie. Marek Sawicki, poseł PSL...

Dziękuję.

...był drugim gościem Sygnałów Dnia w środę. Miłego dnia.

Miłego dnia wzajemnie.

JM