Sygnały Dnia 30 czerwca 2021 roku, rozmowa z Olgą Semeniuk

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2021 07:15
Audio
  • Gospodarka po kolejnej fali COVID-19. Semeniuk: mamy najniższe bezrobocie w UE, działa 2,5 mln przedsiębiorstw (Sygnały Dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Pierwszym gościem dziś jest pani Olga Semeniuk, wiceminister w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Dzień dobry pani.

Olga Semeniuk: Dzień dobry, panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Pani minister, jak gospodarczo wychodzimy z kolejnej fali koronawirusa? Jak teraz wygląda na przykład bezrobocie?

Przede wszystkim jeżeli mamy mówić o bezrobociu, to oczywiście stabilnie utrzymujemy się na pierwszym miejscu w rankingu najniższego bezrobocia w Europie. Ale też mamy dobrą informację, ponieważ Polska awansowała z 23 na 15 miejsce w rankingu ONZ-u najbardziej zrównoważonych gospodarek świata. To oznacza, że potrafimy się rozwijać, ale również zachowywać cele i zrównoważenie w poszczególnych segmentach i gałęziach gospodarki. To bardzo dobra informacja dla Polski.

A kondycja polskich firm? Są jakieś szacunki, ile na przykład upadło w pandemii?

Panie redaktorze, bilans (...) pokazuje, że cały czas mamy około 2,5 miliona aktywnych przedsiębiorstw, mniej więcej tyle samo było, a nawet trochę mniej, przed czasem pandemii. Więc to pokazuje również, że przedsiębiorcy znaleźli swoje ścieżki w pandemii do tego, aby otwierać biznesy. Cały czas monitorujemy sytuację przedsiębiorstw, szczególnie sektora małych i średnich firm, i też dla nich tworzymy równolegle do Polskiego Ładu różnego rodzaju rozwiązania.

Rozpoczynają się wakacje, ludzie są, no, mam takie wrażenie, w dobrych nastrojach w tej chwili, a i wczoraj dostałem taką oto informację, że rząd szacuje i minister Niedzielski, że kolejna fala rozpocznie się w połowie sierpnia. Faktycznie tak się szykujecie?

Niestety nie możemy wykluczać wariantu Delta w Polsce. Nie możemy również wykluczać scenariusza, który dziś obserwujemy w Wielkiej Brytanii czy w Rosji. Przygotowujemy się do tego, to są ostrzeżenia, ale również przygotowywanie społeczne do tego, co może być przed nami w drugiej połowie sierpnia czy jesienią tego roku. Oczywiście, panie redaktorze, zespół specjalny Rady Medycznej opracowujący strategię i przygotowanie do tego wariantu Delty w Polsce został powołany, odbywają się cykliczne spotkania. Jak również Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego nie ma wakacji i również te spotkania odbywamy. Przygotowujemy się na to, co być może potencjalnie przed nami.

To powiedzmy sobie wprost – jeżeli ta Delta, ten wariant zacznie się rozprzestrzeniać w Polsce, będzie lockdown znowuż?

Panie redaktorze, to są bardzo ciężkie pytania i też trudne decyzje. My jesteśmy o tyle bardziej doświadczeni, że przez półtora roku walczyliśmy z różnymi falami, również etapami wprowadzając obostrzenia, zamykając poszczególne gałęzie gospodarki. Wiemy również, że z budżetu państwa do przedsiębiorców zostało skierowane ponad 220 miliardów złotych. To są środki, które pozwoliły im ten czas przetrwać. Przygotowujemy się również na ten wariant, który przed nami. Ja również prowadzę jeszcze dialog z różnymi branżami, które nie odnotowują takich przyrostów finansowych, jakie odnotowywali w latach poprzednich. No i tutaj sugeruję oczywiście, że musimy mieć rezerwę budżetu państwa, musimy mieć środki, które ewentualnie posłużą do pomocy przedsiębiorcom w potencjalnym lockdownie, który przed nami, choć tak jak powiedziałam na wstępie, będziemy robić wszystko z tą mądrością zachowaną z ostatniego półtora roku funkcjonowania pandemii, aby te obostrzenia i zamknięcia były na jak najmniejszą skalę. Proszę również pamiętać, że tak naprawdę poniżej stu zachorowań dziennie nie odnotowaliśmy od ponad roku, więc to pokazuje również, że narodowy program szczepień idzie do przodu, rozwija się i miejmy nadzieję również, że pomoże nam zachować stabilność epidemiczną w kraju.

No, idzie jak idzie, pani minister. Doświadczenia Wielkiej Brytanii pokazują, że szczepienia są jedyną sensowną drogą, by się uchronić przed Deltą, mimo że tam rosną zakażenia tym wirusem w Wielkiej Brytanii, to liczba hospitalizacji i śmierci z tego powodu tak dramatycznie do góry nie idzie, ponieważ są dosyć mocno doszczepieni. W Polsce szacunki mówią, że tylko 50% Polaków chce się zaszczepić. Dlaczego? Może wprowadzić obowiązek szczepień, pani minister?

Panie redaktorze, od początku mówimy o tym, że szczepionka ma charakter fakultatywny, nie obligatoryjny, ma charakter powszechny, bezpieczny i bezpłatny na ten moment, więc w tym zakresie powinniśmy iść konsekwentną drogą. Oczywiście, ja uważam, że jak najszersza promocja, docieranie do różnych środowisk, zachęcanie do tego programu jest bardzo wskazane, natomiast obligatoryjność w tym momencie i na tym etapie wydaje się niezasadna. Z tym, że musimy również pamiętać o tym, co przed nami. Być może będzie taki wariant, w którym będziemy musieli wybrać: albo obligatoryjność, wprowadzenie tej obligatoryjności szczepionki, albo uwolniona gospodarka, bo na pewno zależy nam na jednym od czasu pandemii i przed czasem pandemii również, czyli życie i zdrowie Polaków jest na pierwszym miejscu.

Mądry Polak po szkodzie, pani minister. Jak się nagle okaże, że ta Delta zbiera śmiertelne żniwo, to wtedy ludzie polecą, zaczną się szczepić, takie mam wrażenie, niestety. No nic, a jeszcze jedno pytanie dotyczące epidemii. Odsetek zaszczepionych będzie jednym z czynników decydujących o wprowadzeniu na danym terenie kolejnego lockdownu? To znowuż mówi minister Niedzielski. To dobry pomysł?

Panie redaktorze, z mojego doświadczenia, również tego gospodarczego, działania regionalne są najbardziej celowanymi działaniami, które przynoszą najlepsze skutki, czyli ten regionalizm i podział gospodarki również na te sektory, które mogą być otwarte w poszczególnych regionach, pozwalają w jakimś procencie uwalniać, pozwala również tę gospodarkę mieć otwartą w jakimś procencie. Więc wydaje się, że jest to dobry model, który już przyjmowaliśmy w poprzednich miesiącach.

Kończymy temat szczepień i epidemii. Ale, drodzy słuchacze, pamiętajcie, mądry Polak po szkodzie, jest takie mądre przysłowie, miejcie je gdzieś w tyle głowy. Turów – czekamy na decyzję TSUE w sprawie kary 5 milionów euro dziennie. Jak postępy rozmów w tej sprawie, szczególnie z Czechami?

Kolejne spotkanie w przyszłym tygodniu zgodnie z zapowiedzią pana ministra Michała Kurtyki. Te rozmowy są trudne, do momentu, kiedy nie zostaną negocjacje zakończone, spisane na konkretnej umowie, to niestety nie możemy mówić o pewnych konkretach. Były już trzy takie spotkania oczywiście w Turowie. Pan minister Michał Kurtyka jako przewodniczący tej komisji czeka na kolejne spotkanie czwartkowe, tak aby móc dojść w końcu do porozumienia.

Tak na marginesie Turowa, Polska 2050 Szymona Hołowni wysunęła postulat płacy gwarantowanej dla górników z ewentualnie likwidowanej kopalni. Czy to jest dobry pomysł taka płaca gwarantowana?

Panie redaktorze, my nie zostawiamy absolutnie żadnej grupy środowiskowej w gospodarce samej sobie. Zdajemy sobie sprawę również z transformacji, która przed nami, jeżeli chodzi o kontekst Europy, zachowując oczywiście tożsamość i charakter poszczególnych zawodów w Polsce, więc tutaj pomysły piarowe pana Szymona Hołowni odbiegają daleko od tego, jaką pomoc i w jakim zakresie będziemy przygotowywać dla górników. Proszę pamiętać, że za ten obszar odpowiedzialny jest pan minister Artur Soboń.

A, pani minister, bo płaca gwarantowana, czyli inaczej mówiąc podstawowa, jest rozważana w wielu krajach, takie pomysły się pojawiają szczególnie w wysoko rozwiniętych. Czy taka idea płacy gwarantowanej, na przykład, nie wiem, 2500 złotych dla każdego dorosłego Polaka, pani się podoba, czy nie?

Panie redaktorze, ja uważam, że gwarantowane powinny być świadczenia przede wszystkim społeczno-socjalne, kierowane do poszczególnych grup i środowisk. Uważam również, że państwo powinno otaczać swoją opieką najsłabsze grupy, czyli najuboższych, ale również pozwalać i dawać możliwości i rozwijać w zakresie klasy średniej, czyli wejścia tej klasy najuboższej do klasy średniej. Jeżeli chodzi o gwarantowany program finansowy dla wszystkich Polaków, to tutaj myślę, że rozmawiałabym z różnymi środowiskami i próbowała czerpać różnego rodzaju opinie.

Pani minister, w najbliższy weekend odbywa się kongres Prawa i Sprawiedliwości. Czego się spodziewać?

Panie redaktorze, no, przede wszystkim oczywiście wybrania na prezesa pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że tutaj bezwarunkowo zostanie on poparty przez wszystkie środowiska Prawa i Sprawiedliwości. Ale również przed nami zgodnie z zapowiedziami w Przysusze, o czym rozmawialiśmy, zmiany strukturalne w aparacie partyjnym, bardzo istotne do tego, aby zwiększyć efektywność (...)

Jakie zmiany strukturalne w aparacie partyjnym PiS? Czterdzieści sekund zostało tej części.

Panie redaktorze, no, przede wszystkim chcielibyśmy usprawnić funkcjonowanie struktur w poszczególnych regionach i tutaj przed nami konkretne zmiany, o czym będziemy na pewno informowali (...)

Zmienią się szefowie regionów PiS-u?

Panie redaktorze, nie chcę wypowiadać się przed samym kongresem. Porozmawiajmy o tym w wywiadzie w następnym tygodniu.

Ojojoj, szykują się ciekawe zmiany w takim razie w Prawie i Sprawiedliwości, drodzy państwo. Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, jest naszym gościem. Ciąg dalszy naszej rozmowy w mediach społecznościowych Jedynki oraz na naszej stronie.

*

Pani minister, Polski Ład – Prawo i Sprawiedliwość mocno go promuje, ale wielkiego odbicia w sondażach nie ma. Dlaczego? I czy przewidujecie w takim razie jakieś zmiany w tymże Ładzie?

Panie redaktorze, bo Polski Ład nie miał służyć odbiciu procentowemu Prawa i Sprawiedliwości, bo nie jest to program polityczny. Jest to program społeczny, będzie wdrażany...

To po co cała kampania wokół tego Ładu? Politycy PiS-u jeżdżą po całej Polsce, wygląda to trochę jak kampania wyborcza.

Panie redaktorze, jeździmy po to, żeby trafić z programem Polskiego Ładu i z poszczególnymi rozwiązaniami do społeczeństwa, tak aby oni wiedzieli, jak mogą wykorzystać. To ja również tworząc program dla Strategii, dla sektora małych i średnich firm jeżdżę w Polskę, dzisiaj jestem w Lublinie, w kolejnych dniach jestem w kolejnych miastach właśnie po to, żeby społeczeństwo, grupy środowiskowe wiedziały, jak mogą wykorzystać narzędzia, które im proponujemy. Więc ja bym nie patrzyła tutaj na słupki procentowe, patrzyłabym bardzo długoterminowo, to znaczy patrzyłabym na to, jakie elementy Polskiego Ładu z tych pięciu filarów głównych, a pragnę przypomnieć, że one mają aspekt zdrowotny, mają aspekt związany z dobrym klimatem dla firm, ale również bardzo głębokiej reformy podatkowej, której zadaniem będzie wprowadzenie sprawiedliwości społecznej, będą wdrażane. I dopiero wtedy, jak już ukończymy prace nad projektami ustaw i wdrożymy je, będziemy mogli mówić o słupkach sondażowych.

Kilka dni temu rozmawiałem z Józefem Orłem, twórcą Klubu Ronina. Człowiek, który nie jest daleko od Prawa i Sprawiedliwości, tak to ujmę delikatnie w ten sposób. Mówi coś takiego, że Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało zmienić Polski Ład, i szczególnie jeśli chodzi o składkę zdrowotną 9% dla jednoosobowych firm gospodarczych. Czy tutaj przewidujecie jakieś pole manewru?

Panie redaktorze, my cały czas rozmawiamy, jak doskonale pan redaktor wie, pan premier Jarosław Gowin po tym, jak podpisał się pod deklaracją Polskiego Ładu, dość mocno bojkotuje niektóre z założeń Polskiego Ładu. Stąd również częste spotkania pana premiera Mateusza Morawieckiego z panem premierem Jarosławem Gowinem, aby wytłumaczyć, dlaczego idziemy w danym kierunku. Jeżeli chodzi o składkę zdrowotną, jednoosobowe działalności gospodarcze, ja jestem absolutnie przeciwnikiem jakiegokolwiek hamowania przedsiębiorczości czy stawiania barier przedsiębiorcom. Z drugiej strony jednak wiem, jaka jest skala dysproporcji finansowych przychodów pomiędzy właśnie przedsiębiorcami a osobami zatrudnionymi na etat w poszczególnych gałęziach administracji chociażby publicznej. Więc tutaj chciałabym, żeby ta składka zdrowotna była sprawiedliwym czynnikiem opłacanym równomiernie do przychodów, które osiągają dane osoby w danym miesiącu.

To pytanie, skąd większość dla tegoż Ładu? Jarosław Gowin mówi bardzo wyraźnie i na tyle, na ile znam polską politykę, on nie zagłosuje za tymi zmianami. Skąd weźmiecie większość do tego Ładu? Szczególnie do tej zmiany?

Panie redaktorze, no i to jest niestety niezrozumiałe, dlatego że pan premier Jarosław Gowin podpisywał się pod deklaracją. Jak rozumiem, teraz może się przyznać do tego, że nie wiedział, pod czym się podpisuje, a to jest bardzo smutne, jeżeli faktycznie taka sytuacja miała miejsce. Natomiast mam nadzieję, oczywiście, że patrząc na dobro Polaków, patrząc na te projekty, z którymi właśnie jeździmy, nie w kampanii wyborczej, ale właśnie po to, żeby rozwiązywać różnego rodzaju wątpliwości społeczne z tym związane, mam nadzieję, że uda nam się przekonać również do tego parlamentarzystów i dobre projekty, które są przewidziane w tym programie, a takie są, przejdą pozytywnie. To są słowa również pana premiera Jarosława Kaczyńskiego. Zachęcam wszystkie strony frakcyjne do tego, aby były z nami w pełnym dialogu.

A jeśli się nie uda, co jest bardzo prawdopodobne, czy w takim razie wybory przedterminowe? O tym pisze na przykład dzisiejsza Gazeta Polska Codziennie.

Panie redaktorze, ja sobie nie wyobrażam sytuacji, w której Polacy decydują się, że Prawo i Sprawiedliwość, rządy Zjednoczonej Prawicy rządzą, nasi koalicjanci startują z logotypem Prawa i Sprawiedliwości, z logo Prawa i Sprawiedliwości na swoich ulotkach i nagle dochodzi do tak naprawdę bardzo dużej wagi partykularnych interesów polityków. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, abyśmy mogli zawieść społeczeństwo i doprowadzić do przedterminowych wyborów.

Ale, pani minister, ja sobie wyobrażam Jarosława Gowina, który startuje na przykład z logo PSL-u – Koalicji Polskiej, wyobrażam sobie Gowina w różnych konfiguracjach parlamentarnych.

No niestety, ja również sobie wyobrażam pana premiera Jarosława Gowina, który wykonuje manewry i wykorzystuje różne logotypy, choć mam nadzieję, że jednak dzisiejsza sytuacja i to, co przeżył przez ostatnie dziewięć miesięcy w resorcie gospodarki, kontynuując programy pani premier, a teraz pani poseł Jadwigi Emilewicz, pokażą jednak i udowodnią, że będzie w stanie ponad podziałami politycznymi unieść się i zagłosować dla dobra społecznego, a tym dobrem społecznym są dobre programy Polskiego Ładu.

Ale, pani minister, dopytam jeszcze w tej sprawie. Rozumiem, ale jeżeli potrafimy wyobrazić sobie Gowina w różnych konfiguracjach partyjnych, to potrafimy sobie też wyobrazić dalszą przyszłość. Bardziej zmiany w Polskim Ładzie, czy bardziej wybory przedterminowe?

Ja mam nadzieję jednak, że dojdziemy do porozumienia, jeżeli chodzi o Polski Ład, i do tych wyborów przedterminowych nie dojdzie, choć nie obawiam się tego, bo jeszcze raz podkreślam – filarem Zjednoczonej Prawicy jest Prawo i Sprawiedliwość i tutaj należy się również odpowiednia waga do liczby posłów, którzy są zrzeszeni w parlamencie polskim właśnie ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Nasi koalicjanci decydowali się na pewne umowy koalicyjne, które wypełniliśmy, w tym momencie w czasach postpandemicznych wprowadzamy program Polskiego Ładu. I ja również jako członek rządu, tego rządu, jako członek rządu premiera Mateusza Morawieckiego oczekuję jednak rozmów, ale również dojścia do konsensusu w ramach programu Polski Ład, bardzo ważnego, istotnego, również połączonego naczyniami z Krajowym Planem Odbudowy.

Najbliższy weekend to również zebranie władz Platformy Obywatelskiej. Jest prawdopodobne, ale nie wiemy, czy tak się wydarzy na pewno, że Donald Tusk stanie ponownie na czele tej partii politycznej. Dla was to dobrze czy źle? Jak to odbieracie?

Ja, panie redaktorze, bardzo często w wywiadach podkreślam, że zapraszam pana Donalda Tuska do Polski, też chętnie możemy mu zrobić również tour de Pologne, pokazać, jak Polska wygląda, żeby przypomniał sobie, bo nie wiem, czy jest w stanie teraz z Brukseli przyjechać po tym wszystkim, czego tam doznał, wszystkim oczywiście, co było dobre dla niego, ale też pewnie prestiżowe, przyjechać do Polski i pojechać, tutaj cytując klasyka, do Tczewa, spotkać się w Tczewie i z mieszkańcami rozmawiać o różnego rodzaju ich problemach, związanych też właśnie z pandemią czy z tym etapem wychodzenia z pandemii. Więc ja bym tutaj nie chciała cytować kolegów Donalda Tuska, ale wydaje się, że jednak będzie mu bardzo ciężko odnaleźć się w tej rzeczywistości w Polsce. Ja się oczywiście nie obawiam powrotu Donalda Tuska, bo jest po prostu zdrajcą, jest osobą, która (...)

Zdrajcą? W jakim sensie zdrajcą?

Zostawiła, panie redaktorze, Polskę... Zostawił, panie redaktorze, Polskę, wyjechał do Brukseli, tak naprawdę do dzisiaj nie wiemy, jakie były okoliczności całej afery, w związku z którą rządy Platformy Obywatelskiej odeszły, było wiele innych tematów do wyjaśnienia, których Donald Tusk nie wyjaśnił, wyleciał do Brukseli i został tam, a dzisiaj ma problemy personalne, ponieważ ani Borys Budka nie jest w stanie tej partii pociągnąć, nie jest w stanie przedstawić żadnego programu, ani Donald Tusk, ani Grzegorz Schetyna, do którego mam dużo szacunku, bo uważam, że trzyma partyjne doły i zarządza strukturami, stąd jego powrót również na Dolnym Śląsku. No i mamy jeszcze Rafała Trzaskowskiego, który absolutnie nie chce być włodarzem miasta stołecznego Warszawy, bardzo mocno chciałby wejść do dużej polityki. To zresztą robi od momentu, kiedy został wybrany na prezydenta Warszawy, zaniedbując interesy warszawiaków, mieszkańców Warszawy. No i mamy kilka nazwisk, kilka temperamentów, kilka charakterów. No i pytanie: czy oni są personalnie w stanie dojść między sobą do porozumienia, patrząc również na to, że absolutnie nie są zainteresowani tym, co się dzieje w Polsce właśnie w pandemii. I to jest chyba najbardziej przykra konkluzja z tego, co się dzieje w Platformie.

Pani minister, dopytam na koniec – kogo lub co zdradził Donald Tusk pani zdaniem?

No, moim zdaniem, niestety, Polaków i Polskę.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, była pierwszym gościem środowych Sygnałów Dnia. Dziękuję pani serdecznie.

Dziękuję bardzo, panie redaktorze.

JM