Zbrodnia wołyńska. "Oczyszczenie pamięci historycznej, by razem budować przyszłość"

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2021 11:34
11 lipca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Święto - ustanowione na mocy uchwały Sejmu RP z 22 lipca 2016 roku - jest poświęcone pamięci ofiar rzezi wołyńskiej.
Wieniec, który prezydent Andrzej Duda złożył w miejscu nieistniejącej już polskiej wsi na Wołyniu na Ukrainie w ramach obchodów 75. rocznicy ludobójstwa Polaków na Wołyniu
Wieniec, który prezydent Andrzej Duda złożył w miejscu nieistniejącej już polskiej wsi na Wołyniu na Ukrainie w ramach obchodów 75. rocznicy ludobójstwa Polaków na WołyniuFoto: PAP/Jacek Turczyk

Posłuchaj
03:35 Jedynka/Sygnały dnia - 12.07.2021 wołyń Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej (Sygnały dnia/Jedynka)

 

pap_20180708_0C9 Wołyń_663x364.jpg
Rzeź wołyńska 1943. "Calutka wieś była wyrżnięta"

W rocznicę tzw. krwawej niedzieli w katedrze św. Piotra i Pawła w Łucku na Ukrainie modlono się w intencji ofiar zbrodni wołyńskiej. W liście wystosowanym do uczestników uroczystości szef Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) Jarosław Szarek napisał, że nie można zapomnieć spalonych wsi i krzyku ofiar, które wciąż nie mogą doczekać się godnego pochówku, ale też nie można zapomnieć o Ukraińcach ratujących polskich sąsiadów.

W modlitwie uczestniczyła oficjalna delegacja polskich władz, która od kilku dni odwiedza miejsca związane ze zbrodnią wołyńską. Przewodnikiem delegacji jest ksiądz Władysław Łukasiewicz, który kilkanaście lat był proboszczem parafii w Sarnach. - W większości to są już miejscowości nieistniejące, które zarosły samosiejem, sosną. Większe polskie miejscowości do tej pory funkcjonują, a domy jeszcze stoją - zwrócił uwagę.


Czytaj także:


Wicemarszałek Sejmu RP Małgorzata Gosiewska stwierdziła, że zbrodnie UPA przerażają swoim bestialstwem. W jej ocenie tylko na solidnym fundamencie prawdy można budować relacje między narodami. - Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy gotowi będą stawiać wyżej to, co jednoczy niż to, co dzieli, aby razem budować przyszłość - powiedziała.

Według Gosiewskiej, Polska ma prawo i obowiązek, by domagać się od strony ukraińskiej nie tylko przeprosin, ale przede wszystkim możliwości prowadzenia prac badawczych, ekshumacji, poszukiwań. - Ale wymagając czegoś od drugiej strony, przede wszystkim sami musimy uderzyć się w piersi. To nasze państwo jest zobowiązane szukać, dbać, walczyć o pamięć. To my wszyscy jesteśmy to winni tym, którzy tu kiedyś żyli - oznajmiła.

Jak wskazała, jest bardzo wiele do zrobienia, jeśli chodzi o odkrywanie historii, szukanie śladów, ale też w kontekście poskromienia zła, z którym - jak dodała - walczyć można tylko poprzez dobro, modlitwę, próbę porozumienia się. - Dla mnie ten wyjazd jest pielgrzymką, próbą obmodlenia zła - wyjaśniła.


"Czcimy pamięć naszych przodków"

Z okazji obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta RP opublikowano specjalny list. 

"Czcimy pamięć naszych przodków, krewnych, sąsiadów, których kilkadziesiąt tysięcy poniosło śmierć, a ponad ćwierć miliona musiało ratować się ucieczką. (...) Zbrodnie te wymierzone były w Polaków, a ich celem była czystka etniczna na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej: Wołyniu, Podolu i Małopolsce aż po linię Sanu. Ale zabijano również każdego, niezależnie od jego pochodzenia, kto prześladowanym niósł pomoc lub ich ukrywał" - napisał prezydent.

Andrzej Duda zaznaczył, że dla współczesnych Polaków bolesna pamięć o tamtym ludobójstwie jest nade wszystko zobowiązaniem wobec następnych pokoleń do umacniania siły, suwerenności i bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.

"Pamięć o cierpieniu i śmierci naszych rodaków wzywa nas także do budowania dobrych relacji z narodem i państwem ukraińskim - na fundamencie prawdy, wspólnych doświadczeń i współczesnych dążeń. Jestem przekonany, że tak działając, wypełnimy testament naszych męczenników, którzy ponieśli śmierć tylko dlatego, że byli Polakami".



Rzeź wołyńska

W dniach 11-12 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w ok. 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Akcja UPA była kulminacją trwającej już od początku 1943 roku fali mordowania i wypędzania Polaków z ich domów. Łącznie w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków.

Sprawcami zbrodni wołyńskiej były Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów - frakcja Stepana Bandery, podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia oraz ludność ukraińska uczestnicząca w mordowaniu polskich sąsiadów. Za przeprowadzenie ludobójczej czystki etnicznej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na polskiej ludności cywilnej bezpośrednią odpowiedzialność ponosi główny dowódca UPA, Roman Szuchewycz.

wołyń.jpg

***

Audycja: "Sygnały dnia"

Prowadzą: Karolina Rożej Katarzyna Gójska

Autor materiału: Paweł Buszko

Data emisji: 12.07.2021

Godzina emisji: 6.45

Jedynka/IAR/PAP/kk

Zobacz więcej na temat: Wołyń Paweł Buszko

Czytaj także

Dr Leon Popek: 11 lipca 1943 roku nastąpiło apogeum ludobójstwa Polaków na Wołyniu

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2021 13:06
- Na Wołyniu zginęło co najmniej 60 tys. Polaków. W kolejnych województwach zginęło co najmniej 70 tys. Dzisiaj obejmujemy pamięcią te tereny - mówił w Polskim Radiu 24 dr Leon Popek, historyk IPN.
rozwiń zwiń