Wąsik: trwa wojna, którą Łukaszenka wypowiedział krajom bałtyckim, Polsce, ale i całej UE

Ostatnia aktualizacja: 21.09.2021 08:19
- Po stronie białoruskiej może być nawet kilka tysięcy osób, które Aleksander Łukaszenka zwabił wizją łatwego przedostania się do Niemiec - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

- Zgromadziliśmy siły na granicy, które kończą budować ogrodzenie, ale z drugiej strony jest Łukaszenka, który widząc reakcje opinii publicznej, widząc ul wokół stanu wyjątkowego, histeryczne działania opozycji, stara się kontynuować swoje działania - powiedział Maciej Wąsik.


Posłuchaj
16:08 S4_PCM_20210921051519(2744) (online-audio-converter.com).mp3 Maciej Wąsik: po stronie białoruskiej może być nawet kilka tysięcy osób, które obietnicą przemytu zwabił Aleksander Łukaszenka (Sygnały dnia/Jedynka)

 

Wiceszef MSWiA zaznaczył, że samoloty nadal latają do Mińska. - Z tego, co udało nam się ustalić, samoloty międzynarodowe będą przylatywały do Grodna, kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy. Na pewno nie po to, by wzmocnić turystykę, tylko po to, by wzmóc presję migracyjną na granicy UE - powiedział polityk.

Nawet kilka tysięcy migrantów

Jak ocenił Wąsik, "po stronie białoruskiej może być nawet kilka tysięcy osób", które obietnicą przemytu zwabił Aleksander Łukaszenka. - Można śmiało powiedzieć, że te osoby zapłaciły za przemyt, chcą się dostać do Europy Zachodniej - dodał.

straż graniczna granica free 1200.jpg
"Korzystanie z pomocy Frontexu nie jest konieczne". Wiceszef MSWiA o sytuacji na granicy

- Służby białoruskie, mam na to mnóstwo dowodów, pomagają im w tym, wręcz inspirują do tego typu działań. To wygląda tak, jak działanie państwowe. To pewna wojna, którą Łukaszenka wypowiedział krajom bałtyckim, Polsce, ale i całej UE - stwierdził wiceszef MSWiA.

Polityk mówił też o przypadku śmierci migranta i dwóch przypadkach hipotermii. - Wylecieli z Bagdadu 10 września, lecieli przez Dubaj, mieszkali w hotelu w Mińsku i słono zapłacili za przyjazd na granicę. Błąkali się po stronie białoruskiej, byli traktowani jak przedmioty, przestawiani raz na granicę polską, raz litewską, w końcu się odłączyli i przez Litwę trafili do Polski, zgubili się w lesie i doszło do tragedii - mówił Maciej Wąsik.

Czytaj także: 

Gość Polskiego Radia skrytykował również ataki na Straż Graniczną. - Niektórym ludziom nienawiść do PiS zamula mózg, bo działają niezgodnie z racją stanu. Nie ma zgody na hejtowanie i lżenie funkcjonariuszy - powiedział.

- Osoby mieszkające w strefie przygranicznej mogą wyjeżdżać ze strefy i do niej wjeżdżać, jeździć do pracy, rodziny. Największa dolegliwość to noszenie przy sobie dowodu osobistego - dodał.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

. .

***

Tytuł audycji: "Sygnały dnia"
Prowadziła: Piotr Gociek
Gość: Maciej Wąsik (wiceminister spraw wewnętrznych i administracji)
Data emisji: 21.09.2021
Godzina emisji: 07.15

pg

Czytaj także

Wiceszef MSWiA: Łukaszenka klaskał i uśmiechał się, jak widział działania opozycji w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2021 08:05
- Za sprawą działań opozycji na wschodniej granicy Łukaszenka uznał, że jego działania mają sens, bo doprowadziły do kolejnej zwady w kraju. Łukaszenka klaskał i uśmiechał się, jak widział działania opozycji w Polsce - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Presja migracyjna cały czas się utrzymuje". Rzecznik SG o sytuacji na granicy z Białorusią

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2021 21:21
- Presja migracyjna na odcinku polsko-białoruskim cały czas się utrzymuje - mówiła ppor. Anna Michalska, rzecznik Straży Granicznej. Jak dodała, nielegalnych prób przekroczenia granicy cały czas jest sporo.
rozwiń zwiń