Sygnały Dnia 3 listopada 2021 roku, rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2021 07:15
Audio
  • Henry Kowalczyk: moim priorytetem jest walka z afrykańskim pomorem świń, opracowanie systemu ubezpieczeń upraw rolnych, bardzo dużym wyzwaniem są rosnące ceny nawozów oraz ważne zadanie czyli zakończenie prac nad planem strategicznym wspólnej polityki rolnej czyli pieniądze z UE (Sygnały Dnia/Jedynka)

Grzegorz Jankowski: Drodzy rolnicy, drodzy mieszkańcy wsi, dajcie teraz głośniej, bo pierwszym gościem Sygnałów Dnia jest dzisiaj pan Henryk Kowalczyk, minister rolnictwa i równocześnie wicepremier. Dzień dobry panu.

Henryk Kowalczyk: Dzień dobry, witam pana redaktora, witam radiosłuchaczy, rolników szczególnie.

Panie ministrze, no właśnie, słuchają nas teraz rolnicy, no i, drodzy rolnicy, moim priorytetem, najważniejsze zadanie ministerstwa na najbliższe tygodnie i miesiące to...?

To walka z afrykańskim pomorem świń, ustawienie, można by powiedzieć, i opracowanie systemu ubezpieczeń upraw rolnych, przede wszystkim też bardzo duże wyzwanie to są rosnące ceny nawozów, szczególnie azotowych, i myślę, że też ważne zadanie to jest zakończenie prac nad planem strategicznym wspólnej polityki rolnej, czyli pieniądze unijne na najbliższe lata.

To zaczynamy w takim razie od afrykańskiego pomoru świń. Jak będziecie z tym walczyć? Co zamierza w tej sprawie ministerstwo?

Przede wszystkim chcemy mocno współpracować tutaj z Polskim Związkiem Łowieckim, z Ministerstwem Klimatu i  Środowiska po to, żeby też były jasne reguły dotyczące redukcji dzików, bo to dziki przenoszą afrykański pomór świń. Po drugie – bioasekuracja. I tutaj znaczne środki finansowe chcemy przeznaczyć na wsparcie rolników w celu bioasekuracji, dostosowanie chlewni, ogrodzenia między innymi, ale też waty dezynfekcyjne, wiele przedsięwzięć, takich, które chroniło chlewnie przed wprowadzeniem choroby afrykańskiego pomoru świń. I po trzecie – również pomoc rolnikom, którzy ze względu na konieczność mają zakaz hodowli, a więc muszą zaprzestać tej hodowli, więc pomoc finansowa po to, żeby przetrzymali ten okres braku hodowli, braku dochodów, ale również pomoc później na odtworzenie stada, żeby po okresie przebytej kwarantanny, tych zakazów wprowadzonych przez weterynarię mogli później odnowić hodowlę. To są takie najważniejsze elementy, jeśli chodzi o afrykański pomór świń. Również bioasekuracja, rozrzedzenie populacji dzików może, mam nadzieję, spowoduje zmniejszenie ilości powstawania nowych ognisk, a pomoc finansowa zapewni takie płynne przejście do normalnego funkcjonowania hodowli.

Drugi priorytet, który pan wymienił, to jest ten nowy system ubezpieczeń upraw rolnych. Proszę o szczegóły.

No, szczegóły to tutaj pewnie będzie trudno powiedzieć, ale już dzisiaj można powiedzieć tyle, że chcemy wykorzystać wszelkie możliwe środki dostępne i wszelką dopuszczalną pomoc, którą nam zatwierdzi Unia Europejska, aby nie naruszać konkurencji, czyli dopłaty 65% do składki upraw rolnych, to jest niezwykle ważne. Na to mamy przeznaczone prawie 1,5 miliarda złotych. Ale też jest o tyle ważne, że mamy również przeznaczoną i zabezpieczoną rezerwę na wypadek jakichś masowych szkód typu, no nie wiem, susza na znacznym obszarze kraju, w wysokości ponad 3 miliardy złotych. I to jest ta kwota, która daje pewne bezpieczeństwo. Ale żeby dobrze te środki były wykorzystane, chcemy zbudować system ubezpieczeń. Nie ukrywam, że marzy mi się system ubezpieczeń wzajemnych, po to, żeby ewentualnie rok, który jest z małymi szkodami, żeby później te środki finansowe przechodziły jako własność rolników, a nie zysk firm, na lata następne. To by był taki najbezpieczniejszy system, który tym sposobem wprowadzi nam możliwość powszechnego ubezpieczenia. Bo najważniejsze w ubezpieczeniach to jest doprowadzenie do ich jak największej powszechności.

Czy wprowadzicie coś w rodzaju w takim razie kasy ubezpieczeniowej rolniczej? Tak to trzeba rozumieć?

No, Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych tak mniej więcej działa, czyli jeśli szkody nie są wypłacone, to ten kapitał pozostaje na lata następne i po, nie wiem, dwóch latach takich względnie spokojnych można przyjąć, że na przykład na trzeci rok ta składka będzie minimalna, a mimo to rolnicy są w pełni ubezpieczeni. Tak to działa w ogólnym zarysie.

I słyszę rolników, którzy mówią coś takiego: panie Jankowski, zapytaj pan jeszcze ministra o te drożejące nawozy.

No, tutaj to, niestety, odpowiedź jest najtrudniejsza, dlatego że nie zależy to tak bardzo od nas. Nawozy drożeją głównie z powodu... znaczy głównie... przede wszystkim z powodu wzrostu cen gazu, w cenie nawozów 70% to stanowi cena gazu. Jeśli gaz zdrożał dwu-, trzykrotnie, to i nawozy muszą tyle zdrożeć, więc tu nie ma za bardzo wiele pola manewru. My zrobiliśmy już co mogliśmy z panem premierem Sasinem w ubiegłym tygodniu, to znaczy doprowadziliśmy do tego, że zakłady azotowe podjęły się zadania sprzedaży takiej prawie że bezpośredniej dla rolników, oczywiście o minimalnej ilości 24 tony, ale już to robią. A więc ta cena już spadła, ale ona oczywiście spadła tylko do tej możliwej granicy, która jest kosztem produkcji tych nawozów azotowych. Tutaj tylko ufność w działaniach na forum europejskim, żeby cena gazu jednak spadła. Jakieś symptomy były już w ostatnim tygodniu, na razie jeszcze niewielkie, ale przynajmniej na razie cena gazu nie rośnie, a może się ten trend odwróci. I tutaj od tego zależy cena nawozów. Więcej tu zrobić się nie da nic więcej.

Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, rolnicy mogą kupować nawozy teraz bezpośrednio u producenta, tak? Dobrze myślę? Dobrze rozumiem?

Znaczy bezpośrednio w spółce, która zajmuje się dystrybucją, ale bezpośrednio u producenta. Zakłady azotowe nawet zrobiły konferencję prasową, określiły to, to jest spółka Agrochem, tam można zamawiać nawozy i to już jest po cenie naprawdę na obecną chwilę przyzwoitej, chociaż nie twierdzę, że jest to cena przyzwoita w stosunku do tego, co było jeszcze rok temu.

Panie ministrze, słyszałem pana deklarację sprzed kilku dni, mówił pan również o Polskim Holdingu Spożywczym jako jednym z priorytetów. Kiedy zacznie realnie działać i w jaki sposób ma funkcjonować? No bo jak to właściwie jest, że większość polskiego handlu spożywczego jest w rękach obcokrajowców?

Polski Holding Spożywczy był taką deklaracją Prawa i Sprawiedliwości już od wielu lat, ale tak naprawdę trzeba go tylko wdrożyć w życie, zrealizować. Do tej pory to się jeszcze nie udawało. Jestem po rozmowie z panem premierem Sasinem, ministrem aktywów państwowych, bo to jest... tutaj ta współpraca jest konieczna, więc bardzo przyspieszamy prace nad Polskim Holdingiem Spożywczym. Jest zmiana ustawy już w Sejmie i w ciągu ja liczę, że pół roku mniej więcej, niestety, potrzeba. To jest taki bardzo krótki czas, bardzo ambitny, ale sądzę, że go dotrzymamy, żeby w ciągu pół roku powstał Polski Holding Spożywczy, który przejmowałby wtedy część zadań czy przetwórstwa, czy handlu, czy skupu, bo wtedy trochę łamiemy monopol firm, sieci zagranicznych, bo to jest najtrudniejsze, bo nie ma żadnych podstaw do tego, aby na przykład owoce miękkie były kupowane po 40 groszy w momencie szczytu skupu tych owoców, a tak to przetwórcy wykorzystują, niestety, ten moment, kiedy rolnik nie ma co z tym zrobić, nie ma szans na przetrzymanie, wobec tego te propozycje cenowe czasami są takie, że choćby jabłka spożywcze teraz...nie spożywcze, tylko jabłka przemysłowe, przepraszam, propozycje cenowe są absolutnie nie do przyjęcia. Myślę, że Polski Holding Spożywczy w jakimś sensie byłby takim przeciwstawieniem się tej konkurencji, zmowie cenowej, bo tak to czasami trzeba nazwać.

To na ostatnie 60 sekund tej części rozmowy – panie ministrze, rolnik chciałby zapytać: w takim razie kiedy będę mógł na przykład z jabłkami czy z owocami miękkimi pójść do Polskiego Holdingu Spożywczego i sprzedać im te plony drożej?

Ja mam nadzieję, że... Powiedziałem pół roku, dlatego że nie jest to przypadkowy czas, dlatego że sezon na skup owoców miękkich na przykład jest czerwiec, lipiec, więc dobrze by było, jakby ten Holding już na ten sezon zaczął funkcjonować.

Drodzy rolnicy, więc szansa jest, że w przyszłym roku już będziecie mogli sprzedawać to po wyższych cenach. Drodzy słuchacze, drodzy państwo, ciąg dalszy rozmowy z ministrem Kowalczykiem w naszych mediach społecznościowych oraz na stronie Programu 1 Polskiego Radia.

*

Panie ministrze, Polski Ład dla wsi, obiecujecie też dopłaty wyższe. Jak wyższe? Jak wysokie? Dla kogo? Od kiedy?

Przede wszystkim wyższe dopłaty w bezwzględnych liczbach, to oczywiste, natomiast myśmy obiecywali, że przekroczymy średnią unijną dopłat dla gospodarstw mniejszych. I to będzie... [krótka przerwa na łączu] ...robimy, oczywiście uzupełniając ewentualnie o środki krajowe, te, które możemy uzupełnić, bo tutaj jeśli chodzi o system dopłat, to jest to bardzo ściśle regulowane. Mam nadzieję, że tę średnią przekroczymy, bo (...) jest dużo, ale przekroczymy. Jeśli chodzi o gospodarstwa do 50 hektarów. Oczywiście to będzie za rok... za sezon 2020, czyli tak naprawdę te wyższe stawki powinny się pojawić na przełomie roku 2022/23, czyli za sezon 2022, bo to tak jest liczone.

Finansowanie ze środków unijnych, czy z krajowego budżetu tych dopłat?

To jest głównie ze środków unijnych, ale również jest możliwość uzupełnienia budżetem krajowym zgodnie z tym limitem i po uzupełnieniu przez budżet krajowy takie parametry przewyższenia średniej europejskiej możemy osiągnąć dla tych gospodarstw, które są mniejsze.

Jeszcze o Polskim Ładzie dla Wsi. Mówiliśmy o nowym systemie ubezpieczeń upraw rolnych, a 15 tysięcy złotych na budowę zbiornika retencyjnego w gospodarstwie bez zbędnych formalności, też proszę o szczegóły.

Tutaj te szczegóły są... Właściwie nie ma tych szczegółów, bo każdy rolnik może otrzymać, a właściwie będzie mógł otrzymać, bo to jeszcze nie jest legislacyjnie zakończone, to jest zapowiedź, 15 tysięcy ryczałtem za pobudowanie zbiornika wodnego, którego powierzchnia przekracza 1000 metrów kwadratowych, czyli od 10 arów, krótko mówiąc, do pół hektara, o takiej powierzchni, o głębokości nie większej niż 3 metry. Tu potrzebna jest jeszcze legislacja, aby tego typu... [krótka przerwa na łączu] ...obsługi, która w tej chwili obowiązuje. I oczywiście ryczałtowo możemy wypłacać, rolnik już swoimi siłami, swoją koparką, najczęściej takie narzędzia posiada, może sobie zbiornik taki wybudować. To będzie zbiornik retencyjny na wodę, kiedy złapie, przytrzyma wodę z wiosny, a w momencie suszy może ją wykorzystać.

I jeszcze jedna zapowiedź: bezpłatne miejsca do handlu rolniczego w miastach. Od kiedy i czy uda wam się zmusić miasta do wyznaczenia takich miejsc?

To rozwiązanie jest już przegłosowane w Sejmie, a więc ustawa jest już przyjęta, więc od stycznia mam nadzieję będzie obowiązywać. Ponieważ jest to obowiązek dla samorządów, aby takie miejsca wyznaczyły, to oczywiście każdy samorząd będzie na podstawie tej ustawy zmuszony wyznaczyć miejsce do handlu w piątek i sobotę, bezpłatne miejsce dla rolników. Ale też ważne jeszcze jest drugie rozwiązanie, komplementarne z tym, to jest podniesienie również kwoty wolnej od podatku, tak to nazwijmy, czyli kwoty sprzedaży. Dotychczas była to kwota 40 tysięcy sprzedaży bezpośredniej przez rolnika swoich produktów, a teraz będzie to kwota 100 tysięcy złotych, a więc jest to już znaczne powiększenie tego limitu. Więc jedno rozwiązanie i drugie razem pozwoli na to, że rolnicy będą mogli w sposób bezpośredni sprzedawać konsumentom z miast swoje produkty rolne bez pośredników. Myślę, że na tym skorzystają zarówno rolnicy, bo będą mieli możliwość wyższych cen, ale i przede wszystkim konsumenci, którzy będą mieli świeże produkty rolne i myślę, że po w miarę przyzwoitych cenach. Więc jest to korzystne myślę dla obu stron.

I w tej sposób kończymy z Polskim Ładem dla Wsi. Inny temat – piątka dla zwierząt. Czy to już jest całkowicie zarzucony pomysł? Czy to już jest historia? Halo! Panie ministrze, słyszymy się?  

Tak, przez chwilę nie słyszałem, ale...

Mamy jakieś przerwy, tak, tak, tak. Piątka dla zwierząt...

Już teraz słyszę.

Właśnie, chciałem zapytać o piątkę dla zwierząt – czy to już jest całkowicie zarzucony pomysł, czy to już jest historia?

No, w tej wersji, jaka była przedstawiona Sejmowi, ten pomysł jest już zarzucony. Oczywiście, zwierzęta trzeba chronić, nawet w Europejskim Zielonym Ładzie zwraca się na to uwagę, na dobrostan zwierząt i tutaj będziemy ten dobrostan poprawiać na zasadzie dobrowolności, czyli premii, natomiast w tym wydaniu, jaka była piątka dla zwierząt w Sejmie, przeze mnie powrotu nie będzie.

Zielony Europejski Ład – czy to odbije się na polskich rolnikach? Jeśli tak, to jak? I jak się finalnie to odbije też na konsumentach? Będziemy więcej płacić za schabowego?

No, ja myślę, że Zielony Polski Ład... Europejski Zielony Ład będzie miał swoje znaczenie w rolnictwie, polskim również. To jest wielkie wyzwanie, dlatego że to jest i zmniejszenie ilości nawozów, i zmniejszenie ilości środków ochrony roślin, i inne technologie upraw, dobrostan zwierząt, również wydzielenie powierzchni nieuprawianych (...) użytki zielone. Więc tutaj tych ekoschematów będzie sporo. Natomiast ja tylko... To na pewno będzie miało znaczenie dla wielkości produkcji. Ja mam nadzieję, że polskie rolnictwo, które jest najbliżej Zielonego Ładu, ucierpi jak najmniej, natomiast może to być też szansa dla polskiego rolnictwa, bo też zwię... [krótka przerwa na łączu] ...będą powodować to, że będziemy mieli tę swoją szansę konkurencji na rynku europejskim. Natomiast jest to wielkie wyzwanie, przede wszystkim trzeba do tego się dobrze przygotować, dobrze zastosować, żeby z tego wykorzystać jak najwięcej. Ja odbieram Polski Zielony Ład jako szansę dla polskich rolników w konkurencji europejskiej przede wszystkim.

I na koniec takie pytanie pół żartem, pół serio – czy grozi nam, że kotlet schabowy odejdzie w przeszłość albo zostanie zakazany?

Nie sądzę, ja nigdy bym się pod takim rozwiązaniem nie podpisał. Od, nie wiem, tysiącleci człowiek jest stworzeniem wszystkożernym, mięsożernym również, więc kotlet schabowy powinien pozostać. Myślę też jest dla zdrowia ważny, bo są różne rodzaje białka, które człowiek przyswaja. Mówienie o tym, że pozbędziemy się... Pan redaktor pewnie zmierza do tego, że pozbędziemy się wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego ze swojej diety. Absolutnie nie przewiduję takiej przyszłości.

No, są takie, niestety, pomysły. Ale tym optymistycznym momentem kończymy dzisiejszą rozmowę. Naszym pierwszym gościem był Henryk Kowalczyk, wicepremier, minister rolnictwa. Dziękuję panu serdecznie.

Dziękuję bardzo.

JM