Rodzic w roli instruktora nauki jazdy. Czy to dobre rozwiązanie?

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2022 11:08
Egzamin na prawo jazdy jest jednym z najważniejszych w życiu człowieka, a przygotowania trwają miesiącami. Ministerstwo infrastruktury proponuje zmiany w prawie, które pozwolą lepiej przygotować kursanta do egzaminu. Czy rodzic w roli instruktora to dobre rozwiązanie? 
Czy rodzic w roli instruktora to dobre rozwiązanie?
Czy rodzic w roli instruktora to dobre rozwiązanie? Foto: Shutterstock/Dmytrenko Vlad
  • Według planów Ministerstwa Infrastruktury, rodzice mają nabyć prawo do doszkalania dzieci przed egzaminem.
  • Opiekun prawny bądź rodzic będzie musiał mieć prawo jazdy kategorii B od co najmniej pięciu lat. 
  • Jazda doszkalająca pod okiem rodzica ma obniżać koszty w przypadku osób, które po obowiązkowym kursie nie czują się za kierownicą wystarczająco pewnie.

Jazda doszkalająca 

Po obowiązkowych 30 godzinach jazdy z instruktorem nauki jazdy będzie możliwa praktyka doszkalająca u boku rodzica lub opiekuna prawnego. - Taka możliwość będzie dotyczyła osoby, która ukończyła kurs w szkole nauki jazdy. Jej opiekun prawny musi mieć prawo jazdy kategorii B od co najmniej pięciu lat - tłumaczy Szymon Huptyś, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. - Szkolenie z bliską osobą pozwoli, naszym zdaniem, na nabranie większej pewności za kierownicą - uważa. 

Posłuchaj
03:22 Jedynka/SD nauka jazdy 26.01mp3 Rodzic w roli instruktora nauki jazdy. Czy to dobre rozwiązanie? (Sygnały dnia/Jedynka)(

 

Wojciech Korchut, psycholog transportu, podkreśla, że umiejętności nabywamy dopiero podczas codziennej, samodzielnej jazdy samochodem. - Nabycie pewnego doświadczenia pozwala zachować zimną krew, pozwala przewidywać ciąg zdarzeń -mówi. - Im więcej lat za kółkiem, tym więcej doświadczeń. Młody człowiek nie ma takiego ich rezerwuaru - ocenia. 

Brawura na drodze  

Nadmierna prędkość i brawura na drodze sprawiają, że dochodzi do tragicznych zdarzeń drogowych z udziałem młodych kierowców. - Należy zwrócić uwagę, że przyczyną aż 47 proc. wypadków, które spowodowali niedoświadczeni, młodzi kierowcy, było niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - informuje komisarz Robert Opas z Komendy Głównej Policji. 

Nadmierna prędkość zawsze jest niebezpieczna, ale w przypadku kierujących o małym doświadczeniu jest to jeszcze bardziej ryzykowne, ponieważ dodatkowo zmniejsza szansę na właściwą i odpowiednio szybką reakcję w wypadku nagłego pojawienia się przeszkody na drodze. 

Złe nawyki kierowców 

Zdaniem instruktora nauki jazdy Tomasza Kulika, dodatkowa praktyka nie zaszkodzi, o ile rodzic nie będzie przekazywał swojemu dziecku złych nawyków. - Kierowcy często jeżdżą intuicyjnie, wiedzą co dany znak oznacza. Jednak w przypadku młodych kierowców obawiam się, że niektórzy rodzice mogą zrujnować pracę instruktora - ocenia. - Przepisy od wielu lat wymagają zatrzymania się pojazdu przed strzałką kierunkową, a z moich obserwacji wynika, że 99 proc. kierowców się do tego nie stosuje - dodaje. 

Jazda doszkalająca pod okiem rodzica jest również obniżeniem kosztów w przypadku osób, które po obowiązkowych 30 godzinach jeszcze nie czują się za kierownicą wystarczająco pewnie i chciałyby spędzić więcej czasu na ulicach, by lepiej przygotować się do państwowego egzaminu.

Czytaj również: 

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia 

Materiał: Klaudia Porębska 

Data emisji: 26.01.2022

Godzina emisji: 7.47

ans 

Czytaj także

Wpływy z mandatów drogowych w 2022 r. mogą sięgnąć nawet 4 miliardów złotych

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2022 11:00
Maksymalne wpływy do budżetu z tytułu mandatów drogowych mogą wynieść w 2022 r. ok. 4 mld zł - stwierdzili analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czego spodziewać się podczas jazdy w zimie?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2022 11:00
Nasz cywilizacyjny kokon przekonuje nas, że jesteśmy bezpieczni i nic nam nie grozi. Tymczasem nierzadko od krytycznej sytuacji dzieli nas jedynie przypadek.
rozwiń zwiń