Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2012 10:39
Dokładnie 69 lat temu Niemcy opublikowali informację o odkryciu w Katyniu masowych grobów oficerów Wojska Polskiego. Spowodowało to szok w społeczeństwie polskim.
Audio
Katyń Rosja. 10.04.2010. 70 rocznica Zbrodni Katyńskiej.Bliscy oficerów WP przy tablcach poświęconych pamięci pomordowanych. Nz: Władysław Welfe przy tablicy poświęconej swojemu ojcu porucznikowi rezerwy, lekarzowi Mieczysławowi Welfe.
Katyń Rosja. 10.04.2010. 70 rocznica Zbrodni Katyńskiej.Bliscy oficerów WP przy tablcach poświęconych pamięci pomordowanych. N/z: Władysław Welfe przy tablicy poświęconej swojemu ojcu porucznikowi rezerwy, lekarzowi Mieczysławowi Welfe. Foto: PAP/Grzegorz Jakubowski

Dwa dni po komunikacie w niemieckiej prasie radio moskiewskie oskarżyło Niemców o dokonanie zbrodni. Sugerowano, że masowego morderstwa dokonali oni w roku 1941. Tę wersję podtrzymywała propaganda Związku Radzieckiego, a za nią władze PRL.

Ale kwiecień to dla Rodzin Katyńskich miesiąc pełen smutku i nostalgii. To właśnie w kwietniu 1940 roku funkcjonariusz NKWD rozpoczęli w Lesie Katyńskim rozstrzeliwania Polaków, zdradziecko wziętych do niewoli. I to właśnie w kwietniu 1943 roku o ich śmierci dowiedziały się rodziny.

>>> Zobacz serwis poświęcony Zbrodni Katyńskiej

Listę nazwisk drukowała tzw. prasa gadzinowa, czyli gazety wydawane przez Niemców w języku polskim w okupowanej Polsce. O odkryciu grobów informowały wraz z lista zamordowanych tzw. szczekaczki, czyli głośniki radiowe, rozwieszone na ulicach polskich miast.

Rodziny niektórych zamordowanych do końca życia nie chciały uwierzyć w tę zbrodnię. Przed niektórymi członkami ukrywano tę prawdę. Inne rodziny przeżywały szok, który w kilku przypadkach skończył się atakiem serca.

Niemcy nagłaśniali informację, bo z jednej strony miała ona wartość propagandową, która mogła spowodować ferment w obozie aliantów, a z drugiej - chcieli rozmyć swoje winy.

Prawda o tej zbrodni była przez Rosjan ukrywana przez prawie pół wieku. Dopiero 13 kwietnia 1990 roku Moskwa przyznała, że zbrodni dokonało NKWD. W 1992 roku prezydent Rosji Borys Jelcyn ujawnił dokumenty, obciążające Biuro Polityczne KPZR i Józefa Stalina. 14 października 1992 roku na polecenie Jelcyna przekazano prezydentowi Lechowi Wałęsie kopie dokumentów z teczki specjalnej nrumer 1.

>>> Zobacz serwis Radia Wolności
>>> Zobacz serwis poświęcony najnowszej historii Polski

(ag)