X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Widzew się szarpie jak komornik szafę". Kibice mają poczucie humoru

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2012 08:50
"ŁKS nie czyta książek" - taki był pierwszy, humorystyczny napis, jaki powstał w Łodzi na Bałutach. Zaraz potem w dzielnicy Widzew pojawiła się odpowiedź - "Widzewiacy nie myją nóg" i rozpętała się oryginalna wojna kibiców.
Audio
Jedno z graffiti w Łodzi
Jedno z graffiti w ŁodziFoto: http://www.facebook.com/FutbolFactoryPoLodzku

Od tego czasu autorzy prześcigają się w wymyślaniu nowych przykrości w stosunku do drugiej drużyny. "RTS jeździ Tico", "ŁKS robi herbatę w wodzie po pierogach" – to tylko część przykładów. Wszystkie hasła mają na celu ośmieszenie przeciwnika, ale bez używania wulgaryzmów i agresji słownej.

- Kibice się zmieniają. Na mecze cały czas chodzą ci, których interesują głównie wulgaryzmy, ale są też tacy, którzy chcą w inteligentny sposób pokazać, że ich drużyna jest lepsza. Po drugie te napisy mogą być robione nie przez samych kibiców, ale przez tych, którzy chcą zdystansować się od tego środowiska, pokazać bezsens dotychczasowych napisów na murach, które głównie traktowały o semickich korzeniach rywali. Możliwe również, że kibice jednej i drugiej drużyny sami zobaczyli, że dotychczasowa forma rywalizacji między nimi na szubienice i gwiazdy Dawida przestała być w ogóle zauważalna  - tłumaczy Marcin Kotras, socjolog.

Więcej w materiale Adriana Wojtasika.

/

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łódź chce wybudować stadion, ale oferty są za drogie

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2011 17:26
Trzy firmy złożyły swoje oferty w przetargu na zaprojektowanie i budowę stadionu miejskiego w Łodzi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sprawiedliwy remis w derbach Łodzi

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2012 15:40
ŁKS Łódź zremisował na własnym boisku z Widzewem Łódź 1:1 (0:0) w meczu 25. kolejki piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy. Były to 62. derby Łodzi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bijatyka kibiców przed derbami Łodzi

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2012 20:00
Siedmiu pseudokibiców Widzewa i ŁKS w wieku od 19 do 24 lat zatrzymała w sumie łódzka policja przed meczem derbowym piłkarskiej ekstraklasy.
rozwiń zwiń