Wenderlich broni niezbędnika historii bez Grudnia 70

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2013 07:37
Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu, chwalił młodych autorów niezbędnika historycznego lewicy – mimo tego, że w publikacji dostrzeżono wiele istotnych braków.
Audio
  • Jerzy Wenderlich w "Sygnałach dnia" m.in. o niezbędniku historycznym przygotowanym przez młodzież lewicy
Wenderlich broni niezbędnika historii bez Grudnia 70
Foto: Wojciech Kusiński, PR

Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu, był w "Sygnałach dnia" pytany o niezbędnik historyczny lewicy, zaprezentowany we wtorek publicznie. Stwierdził, że został przygotowany przez młodszych działaczy. – Myślę, że robią to z ciekawości – powiedział.

Niezbędnik to książeczka z hasłami, które mają opisywać rolę lewicy w historii. Jednak o PZPR napisano: “PZPR powstała w grudniu 1948 roku na skutek połączenia Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej; do 1989 roku sprawowała władzę w Polsce, wspólnie z mało samodzielnymi partiami sojuszniczymi ZSL i SD. Była partią masową, w 1980 roku należało do niej 3 miliony osób ”. Prowadzący zauważył, że to wszystko, co można przeczytać na temat PZPR. Jerzy Wenderlich nie skrytykował takiego opisu. – To definicja prawdziwa. Oczywiście można by opisać całą tę złożoną rzeczywistość, to co było przerażające i nie niosło perspektywy, ale i to, co dawało małą stabilizację – oświadczył poseł Jerzy Wenderlich. Jak stwierdził, młodzi ludzie “próbowali stosować półcienie”.

Poseł SLD powiedział, że nie trzeba się zastanawiać nad ”paletą barw”, a nad tym, że młodzi ludzie podejmują próbę opisu tej historii.

Na uwagę, że jeśli inni młodzi ludzie skorzystają z tego niezbędnika, to ich wiedza nie wzrośnie, Wenderlich odpowiedział, że młodzi autorzy być może będą kontynuować publikację. – Jeśli będą jakieś uwagi, to z pewnością podejmą inne próby – oświadczył Jerzy Wenderlich. Dodał, że można mówić o tej publikacji “dobrze, z podziękowaniem za trud, wysiłek, dostrzeżenie tej materii, która nie była przez jakiś czas opisywana”.

Nie ma w historii napisanej przez lewicę Poznania '56, Marca '68, Grudnia '70 czy wypadków w Radomiu w 1976 roku. – Nie oceniajmy, przez pryzmat czego tam nie ma. Oceniajmy przez pryzmat tego, co tam jest – odpowiedział na ten zarzut Wenderlich.  

W niezbędniku o Armii Krajowej jest 5 linijek, a o Armii Ludowej 9. Jednak Jerzy Wenderlich stwierdził, że liczba wierszy nie jest tak istotna. – Pytajmy tych młodych ludzi, którym chce się coś robić, co autor miał na myśli – powiedział poseł SLD.

>>>Przeczytaj całą rozmowę

Jerzy Wenderlich stwierdził również, że szefem komisji sprawiedliwości będzie ktoś z SLD, ale nie podjęto jeszcze decyzji, kto to będzie. Dotychczasowy szef komisji Ryszard Kalisz został bowiem usunięty z SLD. Wenderlich wyjaśnił, że to komisja powołuje i odwołuje swojego szefa.

Wenderlich był też pytany o to, czy Aleksander Kwaśniewski będzie kandydował do Parlamentu Europejskiego. Według Wenderlicha Marek Siwiec dokonał "falstartu, niepotrzebnie zamieszał w głowie Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, niepotrzebnie uległ czarowi Janusza Palikota. Dodał, że za karierę polityczną Siwca Kwaśniewski umierać nie będzie.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski

agkm

Serwis specjalny: Grudzień 1970 >>>

Serwis specjalny: Czerwiec 1976 >>>

Serwis specjalny: Marzec 1968 >>>

Zobacz więcej na temat: HISTORIA Jerzy Wenderlich SLD

Czytaj także

Zrzućmy pomniki z cokołów. Czy można inaczej rzeźbić historię?

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2013 08:00
- Mam wrażenie, że powstają stereotypowo, bardzo szybko, bez samokrytycznego podejścia: po co je budujemy, jakiej formy używamy, z jakiego materiału je budujemy i gdzie je lokujemy. Brakuje społecznej debaty - mówi o polskich pomnikach rzeźbiarz prof. Grzegorz Klaman.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nie jestem wdzięczny przodkom za niektóre ofiary"

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2013 15:30
- Ja już się gubię, kiedy czytam (w preambule konstytucji), że jesteśmy wdzięczni za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami – oświadczył w Jedynce Radosław Markowski, socjolog z Polskiej Akademii Nauk. Jego zdaniem do preambuły można by wprowadzić zapis o ochronie przyrody i zwierząt.
rozwiń zwiń