Aleksander Hall o 25-leciu wolności: nie można być w polityce za wszelką cenę

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 20:05
- Należę do ludzi, którzy bilans Polski po 25 latach oceniają pozytywnie, co nie znaczy, że jestem zachwycony dzisiejszym poziomem życia politycznego - mówił w radiowej Jedynce opozycjonista Aleksander Hall, uczestnik rozmów Okrągłego Stołu, po wyborach w 1989 roku minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
Audio
  • Aleksander Hall o 25 latach wolności w Polsce (Rozmowy o wolności/ Jedynka)
Warszawa 07.11.1990. Kampania wyborcza kandydata na prezydenta RP Tadeusza Mazowieckiego. Konferencja prasowa w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ulicy Foksal 35. Na pytania dziennikarzy odpowiada były ministrem ds. współpracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Aleksander Hall
Warszawa 07.11.1990. Kampania wyborcza kandydata na prezydenta RP Tadeusza Mazowieckiego. Konferencja prasowa w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ulicy Foksal 3/5. Na pytania dziennikarzy odpowiada były ministrem ds. współpracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego Aleksander HallFoto: PAP/Damazy Kwiatkowski

4 czerwca przypada 25. rocznica wyborów parlamentarnych z 1989 roku - częściowo wolnych, ale zakończonych zwycięstwem "Solidarności". Konsekwencją tych wyborów był upadek rządów komunistycznych w Polsce.

<<<4 czerwca - zobacz serwis specjalny>>>

Aleksander Hall mówił w radiowej Jedynce, że 4 czerwca uczestniczył w wyborach, ale tylko jako wyborca. - Głosowałem na kandydatów "Solidarności". Sam nie kandydowałem, podobnie jak Tadeusz Mazowiecki. My wtedy na początku kwietnia, tuż po zakończeniu obrad Okrągłego Stołu, na posiedzeniu Komitetu Obywatelskiego proponowaliśmy inną formułę pójścia do wyborów. To znaczy "Solidarność" i zorganizowane środowiska demokratyczne, które uznają rozstrzygnięcia Okrągłego Stołu - tłumaczył opozycjonista.

/

Rozmówca Jedynki wyjaśnił, że nie miał na myśli "Solidarności Walczącej". - Znając ich poglądy nie liczyłem na to, że oni wezmą udział w tych wyborach. Myślałem natomiast o swoim środowisku, Ruchu Młodej Polski, a także o środowisku liberałów, czy np. o środowisku tzw. "13". Wydawało mi się, że mają one prawo iść w ramach jednego bloku, oczywiście pod przywództwem "Solidarności", bo ona była wtedy najsilniejsza i była najczytelniejszym znakiem dla społeczeństwa - dodał opozycjonista.

 

W wyniku wyborów z 4 czerwca powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego, który tak jak Hall nie kandydował. - To był wybór Tadeusza Mazowieckiego jako premiera, który był na pewno jednym z architektów "Solidarności" i odegrał bardzo ważną rolę przy Okrągłym Stole obok Lecha Wałęsy i Bronisława Geremka - mówił Hall. - Trzeba jednak powiedzieć, że po wyborach w 1989 roku znalazł się trochę na uboczu wielkiej polityki - dodał.

Droga "Solidarności" polegała na kompromisie i "dogadywaniu". Czy była to jedyna, słuszna opcja? Zdaniem Halla można budować alternatywne scenariusze, ale - jak stwierdził - podchodzi do nich z ostrożnością, ponieważ nigdy ich nie sprawdziliśmy. - Nie żałuję tej drogi, którą przeszliśmy - zaznaczył opozycjonista.

- "Solidarność" przygotowywała się, że po wyborach będzie w opozycji. Wielu ważnych ludzi "Solidarności" obecność w Sejmie i Senacie traktowała raczej jako ofiarę, którą trzeba złożyć za jej legalizację. Końcowy rezultat Okrągłego Stołu jest inny niż zakładały obie strony, a o tym zadecydowała postawa społeczeństwa - stwierdził rozmówca Jedynki.

Z Aleksandrem Hallem w ramach "Rozmów o wolności" rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.

mr, pg

Czytaj także

Abp Tadeusz Gocłowski: 4 czerwca to najważniejsza data, to nasz sukces

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 06:30
- Nie plebania w Wilanowie, gdzie prowadziliśmy rozmowy na najwyższym szczeblu, nie Magdalenka, nawet nie Okrągły Stół, ale wybory 4 czerwca 1989 roku były najważniejszym dla mnie wydarzeniem - mówi abp Tadeusz Gocłowski, były metropolita gdański. - To był dzień, kiedy naród sam zdecydował, że komunizm trzeba odrzucić.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małgorzata Niezabitowska: klasa polityczna nie rozwinęła się w dobrym kierunku

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 18:05
- Bardzo nam brakuje ludzi ideowych, dla których nie liczy się tylko doraźna kariera - mówiła w radiowej Jedynce Małgorzata Niezabitowska, dziennikarka m.in. tygodnika "Solidarność", rzeczniczka rządu Tadeusza Mazowieckiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Juliusz Machulski o 25-leciu wolności: polityka nie sprawdza się w filmie

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2014 19:05
- Na temat polityki potrzeba poważnych dzieł, książek i filmów. Robić komedię z polityka to takie trochę kopanie leżącego - mówił w radiowej Jedynce reżyser Juliusz Machulski.
rozwiń zwiń