X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Co mają Szwedzi do skarbów na dnie Wisły

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2011 13:30
Wszystko zaczęło się w roku 1655. Podczas potopu szwedzkiego Warszawa została niemal doszczętnie złupiona, a skarby popłynęły Wisłą do Gdańska i dalej do Szwecji. Ale nie wszystko tam dotarło.
Audio

– Szwedzi rabowali dzieła sztuki, kradli kamienne rzeźby, ogołacali wnętrza pałaców i siedzib magnackich. Kosztowności były ładowane w dwóch zaimprowizowanych nadwiślańskich portach na tzw. szkuty, czyli specjalne płaskodenne barki drewniane –  wyjaśnia w Jedynce doktor Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Skarby płynęły w długich pociągach do Gdańska, jednak nie wszystkie transporty dotarły do celu. Cześć nadmiernie obciążonych barek tonęła, a ładunki ginęły w wiślanej toni.

Doktor Justyna Jasiewicz przyznaje w "Wieczorze Naukowym", że projekt tak naprawdę jest wynikiem zbiegu okoliczności. – Cała historia zaczęła się, gdy pracowałam w Biurze Prasowym Uniwersytetu Warszawskiego i natrafiłam w 2008 roku na artykuł Huberta Kowalskiego, który pisał o rzeźbach znalezionych w Wiśle w 1906 roku przez piaskarzy. Rzeźby te znajdują się obecnie w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Stołecznego Warszawy – wyjaśnia. Justyna Jasiewicz wspólnie z Hubertem Kowalskim i Marcinem Jamkowskim – dziennikarzem, fotografem, płetwonurkiem, członkiem nowojorskiego The Explorers Club, przystąpili do projektu. Trzy lata trwały kwerendy archiwalne, badania dna Wisły wyspecjalizowanym sprzętem i wreszcie nastąpiła ekspedycja podwodna, która zakończyła się spektakularnym sukcesem. Z rzeki wyciągnięto ponad 70 marmurowych fragmentów detali architektonicznych o łącznej wadze ponad 5 ton. Jednym z najbardziej unikalnych znalezisk jest płaskorzeźba z herbem Wazów z 1610 roku.

Pomysłodawcy i organizatorzy podwodnej wyprawy opowiadają szczegółowo, jak doszło do odnalezienia i wydobycia z dna Wisły bezcennych skarbów. – To była naprawdę potężna praca – wyjaśnia Marcin Jamkowski. – Wiedzieliśmy jedynie, że owe rzeźby znajdują się gdzieś na warszawskim odcinku Wisły, ale tak naprawdę cały warszawski odcinek Wisły to przecież jest ładnych parę kilometrów. Przeczesanie dna Wisły przy użyciu płetwonurków zajęłoby lata i byłoby zupełnie nieefektywne – dodaje. Ponadto w rzece widoczność jest na 10 centymetrów, a do tego przeszkadzają zdradliwe prądy. Toteż badacze i płetwonurkowie musieli oprzeć się najpierw na tzw. zwiadzie elektronicznym przy użyciu takich urządzeń, jak echosonda i sonar boczny.

Audycję przygotowała  Katarzyna Kobylecka

(ks)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Katarzyna Kobylecka, dziennikarka Jedynki nagrodzona za popularyzację archeologii

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2011 15:30
Katarzyna Kobylecka, dziennikarka radiowej Jedynki, została uhonorowana nagrodą im. Krzysztofa Dąbrowskiego podczas Walnego Zjazdu Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na dnie Wisły odkryto 5 ton bezcennych skarbów

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2011 17:16
Są to głównie marmurowe elementy architektoniczne z Zamku Królewskiego i Pałacu Kazimierzowskiego, zrabowane przez Szwedów w czasie potopu szwedzkiego w 1655 roku.
rozwiń zwiń