Amerykańskie znamiona duszy Mietka

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2012 18:00
Mietek Szcześniak nagrał pierwszą anglojęzyczną płytę przy producenckim wsparciu Wendy Waldman.
Audio

Wendy Waldman jest współautorką "Save the Best For Last", światowego hitu Vanessy Williams. Czy Polak podbije Amerykę? Dwójka artystów gościła w Jedynce.

Waldman i Szcześniak poznali się prawie pięć lat temu w Warszawie. Amerykanka przyleciała do Polski, by wziąć udział w projekcie, w ramach którego znani kompozytorzy z Zachodu mieli spotkać się z najlepszymi polskimi wykonawcami. Nasza dwójka spóźniła się jednak ze swoim udziałem i tak skazana została na współpracę.

Przypadek bywa jednak najlepszym przewodnikiem. Mietek i Wendy wyjątkowo przypadli sobie do gustu, a owocem ich znajomości stała się płyta "Signs".

– Czuję się wyróżniony, bo Wendy pracowała już z artystami większego niż ja formatu, a mimo to całkowicie mnie zaakceptowała i poświęciła się wspólnej pracy – przyznaje Szcześniak w studiu Jedynki. – Czuję, że przede wszystkim spotkałem fajnego i bardzo mi bliskiego człowieka. To przyjaźń na całe życie, która dorosłym ludziom bardzo rzadko się zdarza. 

Faktycznie, w ciągu ostatnich dwóch lat amerykańska kompozytorka i piosenkarka kilkanaście razy przylatywała do Polski. Także Mietek Szcześniak co kilka miesięcy pokonywał trasę przez Atlantyk. Owocem tych spotkań stało się około 30 wspólnie skomponowanych piosenek z angielskimi tekstami. Utwory nagrywali w Polsce i w Stanach Zjednoczonych, z udziałem znakomitych muzyków obojga narodowości, nie wyłączając Basi Trzetrzelewskiej.

Efekt okazał się zaskakująco odświeżający, głównie za sprawą akustycznego brzmienia albumu, nawiązującego do stylistyki lat 60.

– Muzyka zatoczyła koło na całym świecie – wyjaśnia Waldman. – Ja dorastałam wśród akustycznego grania i potem dostosowałam się do wszechobecnej elektroniki. Teraz najmłodsze pokolenie, w Ameryce czy w Polsce, sięga po tradycję folkową i akustyczne brzmienia. To zupełnie nowa jakość.

Wendy i Mietek ogromną wagę przykładają też do literackiej zawartości "Signs". – Pisanie współnych tekstów to nie lada wyzwanie dla artystów posługujących się tym samym językiem, a co dopiero dla reprezentantów różnych kultur – wyjaśnia Waldman. – Siłą rzeczy na "Signs" nie mogły się znaleźć typowe popowe piosenki "o niczym" Przyznam, że kosztowało nas to wiele pracy. Oczywiście Mietek narzekał na swój angielski, a potem poprawiał moje teksty...

Z Mietkiem Szcześniakiem i Wendy Waldman rozmawiali Anna Will oraz Zbigniew Krajewski. Zachęcamy do wysłuchania całego wywiadu.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Michael Jackson i Lionel Richie ratują świat

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2011 00:00
26 lat temu nagrano "We Are the World" - jeden z najbardziej dochodowych charytatywnych singli w historii muzyki pop.
rozwiń zwiń