Onyszkiewicz: była obawa, że na obradach Okrągłego Stołu zaważy... grypa

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 12:30
- Tamtej zimy panowała straszna epidemia grypy. Sporo osób z kierownictwa "Solidarności" również było chorych. Pamiętam, że moja żona telefonowała nawet do Anglii, żeby przysłali natychmiast jakieś leki, które zapobiegną wyeliminowaniu naszych czołowych postaci przez grypę - mówił w Jedynce Janusz Onyszkiewicz.
Audio
  • Janusz Onyszkiewicz wspomina obrady Okrągłego Stołu - część 1. (Sygnały dnia/Jedynka)
  • Janusz Onyszkiewicz wspomina obrady Okrągłego Stołu - część 2. (Popołudnie z radiową Jedynką)
Janusz Onyszkiewicz (P) i Andrzej Stelmachowski (L) podczas obrad Okrągłego Stołu
Janusz Onyszkiewicz (P) i Andrzej Stelmachowski (L) podczas obrad Okrągłego StołuFoto: PAP/CAF-ZBIGNIEW MATUSZEWSKI

Lech Wałęsa, Czesław Kiszczak, Stanisław Ciosek, Aleksander Kwaśniewski, Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Adam Michnik... - przy okrągłym stole ustawionym w Pałacu Namiestnikowskim w Warszawie zasiadło w sumie 58 uczestników.

Uczestniczka obrad Okrągłego Stołu: nikt z nas nie chciał tam iść >>>

Janusz Onyszkiewicz pełnił funkcję rzecznika prasowego strony "opozycyjno-solidarnościowej". - Siedziałem nieco z boku razem z Janem Urbanem, który był wtedy rzecznikiem rządu. Formalnie rzecz biorąc nie uczestniczyliśmy w obradach, ale jednak braliśmy dość intensywny i myślę, że niebagatelny udział we wszystkim, co się działo wokół Okrągłego Stołu, a także w kuluarach - wspominał były opozycjonista.

Okrągły Stół w Radiach Wolności >>>

Obrady Okrągłego Stołu były transmitowane w telewizji. Przedstawicielom "Solidarności" bardzo zależało, by społeczeństwo wiedziało, którą stronę reprezentują. - Mieliśmy pewien problem, ponieważ musieliśmy pokazać, że nie jesteśmy "stroną społeczną", jak to było przedstawiane przez oficjalną prasę, tylko "Solidarnością". W związku z tym, jak tylko kamery się na nas kierowały, to stawaliśmy przed nimi z taką wyraźną tabliczką z napisem "Solidarność" - opowiadał Janusz Onyszkiewicz.

Lech Wałęsa podczas inauguracji obrad: Ten stół otacza narodowa nadzieja, ale także nieufność >>>

25 lat temu - 6 lutego 1989 roku - ani Janusz Onyszkiewicz, ani żaden z uczestników rozpoczynających się obrad Okrągłego Stołu nie zdawał sobie sprawy, że bierze udział w ostatnim akcie systemu narzuconego Polsce blisko 50 lat wcześniej...

Stan wojenny - serwis specjalny >>>

Przygotowała Ewa Syta.

pg

Komentarze1
aby dodać komentarz
kaziuk2014-02-06 13:04 Zgłoś
Szkoda, że ta grypa była tak słaba.

Czytaj także

Okrągły Stół – przedmiot sporów politycznych

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2017 06:03
Rozmowy Okrągłego Stołu rozpoczęły się 6 lutego 1989 w gmachu Urzędu Rady Ministrów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Idea ich zorganizowania zrodziła się 31 sierpnia 1988 podczas spotkania gen. Czesława Kiszczaka z Lechem Wałęsą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mija 25 lat od rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 09:44
Rozmowy zapoczątkowały upadek komunizmu i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale również w Europie Środkowo-Wschodniej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Onyszkiewicz o Okrągłym Stole: bezwzględny sukces

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 09:38
- Byłem przekonany, że z obrad Okrągłego Stołu musimy wyjść z rejestracją Solidarności, a w każdym razie z zapowiedzią jej rejestracji. Problem był tylko taki, jaką cenę polityczną będziemy musieli za to zapłacić - mówi Janusz Onyszkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uczestniczka obrad Okrągłego Stołu: nikt z nas nie chciał tam iść

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 09:03
- W strukturach "Solidarności" była zgoda co do tego, że trzeba się z władzą porozumieć, natomiast nie było zgody, kto ma usiąść do tego stołu. Nikt z nas nie chciał iść na te rozmowy - mówiła w Jedynce Grażyna Staniszewska w 25. rocznicę rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

25. rocznica obrad Okrągłego Stołu. "Komuna i tak by upadła"

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 09:40
Ćwierć wieku po rozpoczęciu obrad Okrągłego Stołu wciąż trwa spór, czy wydarzenie to oceniać jako sukces.
rozwiń zwiń