Andrzej Sikorowski - 45 lat na scenie i żadnej złej chwili

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2015 17:00
- Gdybym miał zaczynać od nowa, zrobiłbym to. Na estradę trafiłem przez przypadek i uważam, że to był szczęśliwy zbieg okoliczności - mówi lider grupy Pod Budą.
Audio
  • Andrzej Sikorowski o życiu estradowym i planach artystycznych (Muzyczna Jedynka)
Andrzej Sikorowski jubileusz 45-lecia pracy artystycznej uczci podczas koncertów w Warszawie i Gdańsku
Andrzej Sikorowski jubileusz 45-lecia pracy artystycznej uczci podczas koncertów w Warszawie i Gdańsku Foto: PAP/Stach Leszczyński

Andrzej Sikorowski nie jest fanem jubileuszy i podsumowań. Jego zdaniem artystów powinno się rozliczać z tego, co robią w danym momencie. - To nie zasługa, że się długo wytrwało, zasługą jest, że ciągle ma się coś do powiedzenia, przekazania - uważa gość Marcina Kusego. A że on sam pomysły znajduje na ulicy i wciąż pisze nowe piosenki, jeszcze w tym roku usłyszymy materiał na nową płytę.

Lider grupy Pod Budą przyznaje, że "tęskni za światem, który minął" i chętnie wędruje w przeszłość, ale jednocześnie jest bystrym obserwatorem rzeczywistości. Szczególnie, że jego zdaniem żyjemy w ciekawych czasach. - Gdy pisałem "Tokszoł" wydawało mi się, że już nie może być głupiej. Okazało się, że się zawiodłem - przyznaje i zdradza, dlaczego nie napisze "Tokszoł 2", w jakich okolicznościach zasiadł przed Jedynkowym mikrofonem i został Muzykomaniakiem Roku.
***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka
Prowadził: Marcin Kusy
Gość: Andrzej Sikorowski (wokalista, autor tekstów, kompozytor, gitarzysta, członek grupy Pod Budą)
Data emisji: 11.03.2015
Godzina emisji: 13.15

asz,tj

Czytaj także

Grzegorz Turnau: wyemigrowałem muzycznie z Krakowa

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2014 18:13
- Moja krakowskość jest gruntem i fundamentem. Nie jest jednak jedyną rzeczywistością - powiedział w Jedynkowym cyklu "Bez tajemnic" pochodzący z Krakowa kompozytor, wokalista i poeta.
rozwiń zwiń