Zbigniew Wodecki: dzięki Mitch & Mitch odzyskałem radość muzykowania

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2015 17:20
- Przez lata najważniejsze było, aby świetnie wypaść i być gwiazdą. Było to tak stresujące, że zapomniałem o tym, co jest najważniejsze, chłopaki mi o tym przypomnieli - mówił w Jedynce artysta.
Audio
  • Zbigniew Wodecki o radości z grania muzyki (Muzyczna Jedynka)
Zbigniew Wodecki będzie reprezentował Radiową Jedynkę na festiwalu w Opolu  podczas koncertu z okazji 90-lecia Polskiego Radia
Zbigniew Wodecki będzie reprezentował Radiową Jedynkę na festiwalu w Opolu podczas koncertu z okazji 90-lecia Polskiego Radia Foto: W.Kusiński/Polskie Radio

Chodzi o zespół Mitch & Mitch, z którym Zbigniew Wodecki nagrał na nowo swoją debiutancką płytę "1976: A Space Odyssey". Zapisano na niej występ w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. W. Lutosławskiego, podczas którego artystom towarzyszyła 43-osobowa orkiestra. - Zespół Mitch & Mitch znany jest z tego, że jest nieznany. Wszyscy wiedzą o Mitchach, ale oni się chowają. Najwidoczniej kumulują energię na koncerty, która potem przenosi się ze sceny na ludzi - żartował Wodecki.

Artysta tłumaczył, że album "1976: A Space Odyssey" jest dla niego powrotem do korzeni. - To jest normalna płyta, bez cudów. Znalazły się na niej rzetelnie wykonane, uczciwie nagrane aranże z tamtych czasów - powiedział Wodecki. Przyznał również, że w latach 70. XX wieku jego debiutancka płyta nie miała szansy stać się popularna. - To był czas promowania gitar elektrycznych. Odeszliśmy wtedy od słuchania muzyki bigbandowej, gdy grały żywe orkiestry jak Glenna Millera - wyjaśniał muzyk.

W nagraniu audycji Zbigniew Wodecki mówił również o swoim występie na festiwalu w Opolu z okazji 90-lecia Polskiego Radia.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka

Prowadzi: Marcin Kusy

Gość: Zbigniew Wodecki

Godzina emisji: 13.18

Data emisji: 27.05.2015

tj/kk

Czytaj także

Patrycja Markowska: mam ochotę przywalić kilkoma energetycznymi piosenkami

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2015 18:43
- Najbardziej kręci mnie energia, rock and roll, ocieranie się o bluesowe brzmienia, muzyka, która wypływa z trzewi - mówiła w Jedynce wokalistka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kazik debiutuje z Kwartetem ProForma. "Poszedłem w krainę łagodności"

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2015 15:39
- Już jesienią zeszłego roku było wiadomo, że KNŻ kończy żywot. Potrzebowałem też odskoczni od Kultu. Tym razem nie poszedłem w krainę ostrości - mówił w Jedynce Kazik Staszewski.
rozwiń zwiń