Marcin Wilk: Anna Jantar jest wciąż idolką

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2015 10:46
- Ludzie o niej pamiętają. Ona żyje w ich sercach - podkreślił w radiowej Jedynce autor książki "Tyle słońca. Anna Jantar. Biografia" o gwieździe polskiej estrady lat 70.
Audio
Anna Jantar (zdjęcie archiwalne z 1976 roku)
Anna Jantar (zdjęcie archiwalne z 1976 roku)Foto: PAP/Ryszard Okoński

Marcin Wilk przyznał w audycji "Muzyczna Jedynka", że gdy rozpoczynał prace nad książką o Annie Jantar o piosenkarce wiele nie wiedział. - Ona funkcjonowała dla mniej jako autorka dwóch przebojów, "Tyle słońca w całym mieście" i "Nic nie może wiecznie trwać". Znałem kilka faktów. Wiedziałem o tym, że zginęła w katastrofie lotniczej i że jej córką jest Natalia Kukulska - wyliczył.

''

- Nie była to moja gwiazda, moja wokalistka. Nie miałem jej plakatów na ścianach. Nie kolekcjonowałem wycinków z gazet - zaznaczył. - Takie osoby poznałem, gdy zbierałem materiały do biografii. To są wspaniali ludzie, każdą pamiątkę po piosenkarce traktują jak relikwię. Poczucie, że piszę o kimś ważnym dla bardzo wielu osób towarzyszyło mi podczas pracy - powiedział.

Jak to się stało, że gość radiowej Jedynki postanowił stworzyć portret Jantar? Co było dla niego najtrudniejsze? Dowiesz się tego z nagrania audycji.

11 czerwca, w dzień po 65. rocznicy urodzin Anny Jantar, w Kinotece w Pałacu Kultury i Nauki o godz. 19 odbędzie się wieczór premierowy książki "Tyle słońca. Anna Jantar. Biografia", w którym weźmie udział Marcin Wilk oraz goście specjalni.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka

Prowadzenie: Iza Żukowska
Gość: Marcin Wilk (dziennikarz, krytyk, tłumacz)
Data emisji: 4.06.2015

Godzina emisji: 17.19
kk/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Anna Jantar we wspomnieniach córki: gdy zginęła, była u szczytu kariery

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2015 12:58
Dokładnie 35 lat temu, 14 marca 1980 w katastrofie samolotu, który leciał z Nowego Jorku, zginęła Anna Jantar. Natalia Kukulska miała wtedy cztery lata.
rozwiń zwiń