Anita Lipnicka, "Miód i dym". Piosenki zrodzone nad jeziorem

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017 15:00
Anita Lipnicka właśnie wydała swój szósty solowy album pt. "Miód i dym". Materiał powstał nad jeziorem w Górach Sowich, gdzie w otoczeniu przyrody rodziły się teksty i aranżacje do poszczególnych utworów.
Audio
  • Anita Lipnicka o swojej płycie "Miód i dym" (Muzyczna Jedynka)
Anita Lipnicka
Anita LipnickaFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

W efekcie piosenki oscylują na pograniczu amerykańskiego folku, alt country i bluesa, z wyraźnymi wpływami post-hipisowskiego ducha i uwielbieniem do vintage'owych brzmień instrumentów.

- Miejsce, w którym powstawała płyta przyczyniło się w dużej mierze do energii, która została na niej uchwycona. To, co różni ten krążek od moich poprzednich dokonań to moje oderwanie się od samotniczego trybu pisania piosenek i postanowiłam, że zafunduję sobie przygodę wspólnego muzykowania i tworzenia w grupie - mówi Lipnicka. Na płycie artystce towarzyszy zespół The Hats w składzie: Bartek Miarka - gitary, Piotrek Świętoniowski - instrumenty klawiszowe, Kamil Pełka - bas, Bartek Niebielecki- perkusja.

A dlaczego artystka przyszła do radiowego studia w kapeluszu? Tego dowiecie się z nagrania.

***

Tytuł audycji: Muzyczna Jedynka

Prowadzi: Marcin Kusy

Gość: Anita Lipnicka (wokalistka, autorka tekstów)

Data emisji: 22.11.2017

Godzina emisji: 13.28

mg/kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Anita Lipnicka o nowej płycie: podążam ścieżką sobie nieznaną

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 19:52
- Nie wyobrażam sobie śpiewania przez 20 lat kariery w kółko tych samych piosenek i odcinania kuponów. Lubię w sobie odkrywać nowe horyzonty i pchać siebie dalej, założyłam więc od początku, że podejdę do tej płyty ze świeżością - mówiła wokalistka w "Muzycznej Jedynce".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Waglewski: nie wyobrażam sobie złej płyty Voo Voo

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2017 15:30
Założyciel i lider grupy Voo Voo, przyznaje, że po kilkudziesięciu latach pracy ma dość stałą publiczność. - Nie musimy się specjalnie umizgiwać. To uczciwe: nie brać pod uwagę tzw. targetu, wymogów radiowych - mówi artysta.
rozwiń zwiń