Katarzyna Nosowska zdradza tajemnicę "doo”

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2013 15:56
"Do Rycerzy, do Szlachty, doo Mieszczan” to tytuł 10. studyjnego albumu zespołu Hey. – Użyte w tytule podwójne "o" to wcale nie jest błąd w druku” – wyjaśniała w "Muzycznej Jedynce" wokalistka zespołu.
Audio
  • Katarzyna Nosowska i Paweł Krawczyk w "Muzycznej Jedynce"
Katarzyna Nosowska
Katarzyna NosowskaFoto: PR/E. Iwanicka

Na krążku znalazło się 11 premierowych utworów, a gościnnie, w jednej z piosenek, pojawiła się Gaba Kulka. Oprawę graficzną przygotował Macio Moretti, a na okładce znalazła się, stylizowana na zdjęcie szkolne, fotografia członków zespołu.

- Gdybym się postarała, mogłabym wymyślić jakąś sprytną historię udowadniającą, że to zdjęcie i tytuł płyty niewiarygodnie się wiążą. Natomiast prawda jest taka, że od dawna współpracujemy przy oprawie graficznej z Macio Morettim i to jest tak naprawdę jego interpretacja tytułu oraz zawartości płyty - tłumaczyła w Jedynce Katarzyna Nosowska.

Płyta została nagrana w studiu nagraniowym w westernowym miasteczku w Sarnowej Górze. Czy praca była tak burzliwa, że zespół musiał się zaszyć aż tam? - Kłócimy się, to oczywiste. Ale nie o jakieś ogólne kierunki  muzyczne, a raczej o konkretne piosenki i pomysły. Nie ma kłótni ideologicznych. Zresztą to nawet nie są kłótnie, a raczej dyskusje. Nikt nie trzaska drzwiami, ani nie wychodzi, ale owszem, emocje są - opowiadał gitarzysta zespołu i kompozytor Paweł Krawczyk.  

Jeśli przyjdzie nam do głowy, że chcemy znowu zaczerpnąć energii ostrych gitar, być może to zrobimy

Hey istnieje już ponad 20 lat, w trakcie których styl zespołu mocno się zmieniał. Czy jest szansa na powrót do dawnego, mocnego, gitarowego grania?

- Na pewno jest taka grupa fanów, która tego łaknie. My natomiast jesteśmy na tyle dojrzali, by wiedzieć, że w życiu nie należy mówić "nigdy”. W tworzeniu muzyki kierujemy się zasadą, że musimy być w zgodzie z tym, co w danym momencie wypływa z naszego serca. Jeśli więc przyjdzie nam kiedyś do głowy, by znowu zaczerpnąć energii z ostrych gitar, być może to zrobimy. Kiedy występowałam z Dezerterem, gdzie, jeśli chodzi o ostre brzmienie, to "nie ma przebacz", to zbudziło się we mnie poczucie, że mam to jednak w sercu. To niezbywalne, potrzebuję takiej energii. Trzeba tylko poczekać, aż to będzie dla zespołu bardzo naturalne - dodała Katarzyna Nosowska.

Paweł Krawczyk podkreślił natomiast, że zespół cały czas obserwuje, co dzieje się na świecie i ma to na niego pewien wpływ. - Natomiast jesteśmy już chyba za starzy, by tak po porstu pójść za jakąś modą - dodał.

Skąd wziął się nowy członek zespołu Marcin Zabrocki, po której piosence Paweł Krawczyk musi na koncertach oddawać gitarę do strojenia i co stoi za użytym w tytule płyty "doo"? O tym wszystkim można usłyszeć w nagraniu audycji. Zapraszamy.

Rozmawiał Zbigniew Zegler.

(ei)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Hey prezentuje platynową płytę - zobacz wideo z koncertu!

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2013 08:00
To był niesamowity wieczór! Wielokrotne bisy i Kasi "No, dziękujemy bardzo" po każdym utworze zapamiętamy na długo. Nawet problem z kreacją nie mógł tego zakłócić...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katarzyna Nosowska: nie jestem smutasem!

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2013 21:07
- To, że jestem "zdołowaną panną od depresji" to mit, plotka, która się rozhulała na mój temat - podkreślała artystka w "Programie Alternatywnym".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nosowska: nie lubię wybierać singli. Premiera utworu w Trójce!

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2013 10:40
Wokalistka Hey pojawiła się w Liście Przebojów Programu Trzeciego z okazji premiery drugiego singla z płyty "Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan" zatytułowanego "Co tam?". A na miejscu pierwszym 1618. notowania znalazł się...
rozwiń zwiń

Czytaj także

Hey: to będzie bardzo ciekawy rok

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2013 11:49
- Gdybym dziś powiedziała, co będzie w przyszłości, słuchacze mogliby tego nie przeżyć. Warto czekać na przyszłość - pół żartem, pół serio stwierdziła Kasia Nosowska po koncercie zespołu Hey w Trójce. Jedno jest pewne - zespół nie spoczywa na laurach.
rozwiń zwiń