Stuhr o "Obywatelu": między paszkwilem a satyrą jest różnica

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2013 18:52
- Chcę połączyć ogień i wodę, komedię z dramatem. Chodzi o wyzwolenie z naszych przywar i słabości, o uzdrawiający śmiech. Chciałbym, by ten film był komedią, ale boję się słowa "ironiczny" - o swoim najnowszym projekcie Jerzy Stuhr opowiadał w Jedynce.
Audio
  • Z Jerzym Stuhrem o pracy nad filmem "Obywatel" rozmawia Joanna Sławińska (Muzyczna Jedynka)
Jerzy Stuhr
Jerzy StuhrFoto: Wojciech Kusiński/PR

Blisko trzy lata trwały przygotowania i planowanie pracy nad najnowszym filmem w reżyserii Jerzego Stuhra. W radiowej Jedynce aktor z radością potwierdził, że rozpoczyna wstępne prace ze scenografem, kostiumologiem i operatorem, a pierwsze zdjęcia zaplanowano na październik.\

- Mam takie poczucie, że chciałbym w jakiś sposób się podsumować wszystkie moje doświadczenia filmowo-komediowe i obywatelskie. Ostatnie 60 lat nas nie oszczędzało, mieliśmy bardzo ciekawe, bogate życie. Moją ambicją jest, by zostały poruszone w tym filmie nasze - polskie - trudne sprawy i kompleksy - wyjaśnił w rozmowie z Joanną Sławińską.

"Obywatel" ma być próbą, sprawdzeniem "czy przyszedł już czas, żebyśmy się z nich roześmiali, a nie tylko nas to denerwowało, oburzało". - Sprawa martyrologii polskiej, patriotyzmu pojmowanego czasem w sposób ekstremalny, antysemityzmu, stosunku do Kościoła to tematy, wśród których się obracamy, ale czasem nie potrafimy sobie z nimi poradzić - mówi o tematyce filmu.

Kultura w Jedynce >>>

Akcja obejmie najważniejsze wydarzenia historii Polski od lat 50. XX wieku, ale, jak zaznacza Jerzy Stuhr, największe problemy w ocenie i pokazaniu sprawia mu ostatnie 20 lat. - Mimo wielu pozytywnych zmian i komfortowych sytuacji często mam poczucie, że reprezentanci mojego pokolenia, nie ja osobiście, są upokarzani, przez obojętność władzy, przez schamienie obyczajów. I kilka takich scen napisałem dla mojego bohatera, niby śmiesznie i wesoło, a jednak gorzko.

W jakich realiach osadzona będzie akcja "Obywatela"? O różnicy między satyrą a paszkwilem, pracy nad najnowszym spektaklem dla Teatru Telewizji i powrocie "32 omdleń" na deski Teatru Polonia artysta opowiadał w "Muzycznej Jedynce". Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Joanna
Joanna Sławińska i Jerzy Stuhr. Fot. PR/W.Kusiński

"Muzycznej Jedynki" można słuchać od poniedziałku do piątku między godz. 13.00 a 15.00 Zapraszamy!

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

W aktorstwo wpadłem jak śliwka w kompot

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2012 14:00
- Tata niezbyt często mnie chwali, ale robi coraz większe postępy - mówi Maciej Stuhr. - Największe wrażenie zrobiło jednak na nim nie moje aktorstwo, ale fakt, że zostałem dawcą szpiku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Stuhr - pisarz, który "wypluwa z siebie tekst”

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2012 07:30
Najnowsza książka autorstwa znanego aktora nosi tytuł "Tak sobie myślę...". W radiowej Jedynce Jerzy Stuhr opowiadał, jak pisze i dlaczego jego warsztat jest dziwny.
rozwiń zwiń