Matt Dusk: nie wierzyłem, że Górniak ze mną zaśpiewa

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 16:38
- Żona przekonała mnie, że nie zaszkodzi zapytać. Zgodziła się - powiedział Muzycznej Jedynce o współpracy z Edytą Górniak kanadyjski piosenkarz Matt Dusk.
Audio
  • Matt Dusk: nie wierzyłem, że Górniak ze mną zaśpiewa (Muzyczna Jedynka)
Matt Dusk
Matt DuskFoto: PAP/Archiwum/Jan Bogacz

Najnowszy album Duska "My Funny Valentine: The Chet Baker Songbook", poświęcony jest pamięci wybitnego amerykańskiego muzyka – Cheta Bakera. Ukazał się w Polsce w rocznicę śmierci tego jazzmana. Płytę otwiera utwór "All The Way" - duet z Edytą Górniak. Kanadyjski wokalista szczególną sympatią darzy nasz kraj. Ma bowiem równie szczególny powód – jego żona jest Polką.
Zdaniem Duska wyjątkowość tego albumu polega na tym, że pracował nad nim z wyjątkowymi ludźmi od Arturo Sandovala po właśnie Edytę Górniak. - Cały czas powtarzałem sobie w duchu, że nie mogę dać plamy. Otaczali mnie przecież wspaniali artyści. Cztery tygodnie zajęło mi, aby wewnętrznie przygotować się do nagrywania partii wokalnych. Walorem tej płyty są wyśmienici muzycy i piosenkarze zaangażowani w ten projekt - zapewnił Dusk.
O Edycie Górniak Dusk dowiedział się od swojej żony, która jest fanką piosenkarki. Nie wierzył jednak w to, że Górniak zgodzi się z nim zaśpiewać. To żona przekonała go, że nie zaszkodzi zapytać. Przedtem obejrzał jednak wiele klipów Górniak. Jego szczególną uwagę zwróciło wykonanie przez nią piosenki "Hallelujah" Leonarda Cohena. - Pomyślałem, że ten sposób śpiewania doskonale pasowałby do utworu "All the way". Edyta Górniak zgodziła się. Spotkaliśmy się w studiu w Kanadzie. Nagrania trwały półtora dnia. Potem wróciliśmy do Polski i zaśpiewaliśmy na żywo - wspomina Dusk.
Dusk przyznał też, że rywalizuje na rynku muzycznym z Michaelem Buble. – Moi ulubieni wokaliści, to współcześni artyści. Ich występy są dla mnie źródłem inspiracji. Bez współzawodnictwa nie byłoby postępu. Rywalizacja rodzi głód samorozwoju - powiedział wokalista. Wzbrania się jednak przed nagraniem z nim płyty. - Mamy swoje moce i słabe strony. To kwestia gustu. Niektórzy mówią: jesteś 1000 razy lepszy od Michaela. Inni przyznają, że Buble jest numerem 1. Ciągle słyszę te porównania i to jest w porządku dopóki znajduję się w gronie tych, którzy są najlepsi – powiedział Dusk.
Kanadyjski piosenkarz przyznał też, że jego osobiste doświadczenia mają wpływ na to, jak śpiewa. - Im stajesz się starszy, tym bardziej uświadamiasz sobie, ile jeszcze nauki przed tobą – stwierdził. Na pytanie co znaczy być dojrzałym mężczyzną odpowiedział jednak, że nie ma pojęcia. Jego zdaniem dojrzałość może polegać na uczeniu się od starszych.
Z Mattem Duskiem rozmawiała Anna Will
tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Matt Dusk. Powrót do nastoletnich korzeni

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2013 16:02
Kanadyjski wokalista Matt Dusk ponownie w Polsce. Z naszym krajem łącza go zresztą szczególne związki. Jego żona jest Polką. - Jest odpowiedzialna za mój sukces - przyznał w rozmowie dla Muzycznej Jedynki.
rozwiń zwiń