Więzienne realia. Praca w zakładach karnych

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2016 01:17
- Źle jest jak ludzie nie boją się więzienia. To znaczy, że nie szanują swojej wolności, nie liczą się z nią na tyle, żeby za wszelką cenę uniknąć zakładu karnego - uważa kryminolog, dr Maria Niełaczna.
Audio
  • Jak powinna przebiegać resocjalizacja i kto powinien płacić za pobyt więźniów w zakładach karnych? (Cztery pory roku/ Jedynka)
Czy zaostrzenie kar jest dobrym pomysłem?
Czy zaostrzenie kar jest dobrym pomysłem?Foto: Jumilla/flickr/CC

Praca w więzieniu to obowiązek czy przywilej? - Każdy skazany oddaje jedną czwartą ze swojej pensji na fundusz aktywizacji zawodowej, by więziennictwo mogło aktywizować zawodowo innych skazanych - mówi dr Maria Niełaczna. Ile mogą zarabiać więźniowie? Jak dzielone są ich zarobki? Czy więźniowie zarabiają w pełni na swoje utrzymanie?

Słuchaj i czytaj więcej >>>
mowa spotkanie rozmowa debata 1200.jpg
Głos za głos - wyraź opinię w ważnej sprawie

W audycji mówiliśmy również o tym, jak można wspierać więźniów, wychodzących na wolność, jak powinna wyglądać skuteczna resocjalizacja i o warunkach w szwedzki więzieniach, które są niejednokrotnie lepsze niż w polskich domach.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzi: Karolina RożejBogdan Sawicki

Gość: dr Maria Niełaczna (Katedra Kryminologii i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Warszawskiego)

Data emisji: 20.01.2016

Godzina emisji: 10.10

sm/gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Biją, głodzą, przypalają. Niech też cierpią

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2015 10:11
Tym razem słuchacze Jedynki byli wyjątkowo zgodni. Nie powinno być taryfy ulgowej dla tych, którzy znęcają się nad zwierzętami. Nie są one bowiem przedmiotami, odczuwają ból i cierpienie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Opieka nad niepełnosprawnymi. Pomoc potrzebna od teraz

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2016 15:00
- Najważniejszą chwilą, którą pamiętam, jest ta, kiedy pojawiła się niepełnosprawność. W tym momencie pomocy potrzebował nie mój syn, ale ja – wspomina ojciec niepełnosprawnego Kuby.
rozwiń zwiń