"Lubię gadać z Leonardem", czyli Cohen po polsku

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2017 13:04
- Mistrza trudno podrobić i branie się za tę twórczość to ogromne wyzwanie. Jeszcze przed rokiem nie podejrzewałem, że to zrobię - mówi w "Czterech porach roku" Marcin Styczeń.
Audio
  • "Lubię gadać z Leonardem", czyli Cohen po polsku (Cztery pory roku/Jedynka)
Marcin Styczeń
Marcin StyczeńFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Po latach doczekaliśmy się nowych znakomitych tłumaczeń twórczości Leonarda Cohena. Godnym następcą Macieja Zembatego - największego popularyzatora twórczości kanadyjskiego barda - okazał się Marcin Styczeń, którego wszystkie tłumaczenia zostały zaakceptowane przez spadkobierców Leonarda Cohena.

- Nie można utworów tłumaczyć dosłownie, bo piosenka ma swoją specyfikę, określony układ rymów i to jest dla mnie istota - podkreśla gość Jedynki. - Mówię, że to jest rozmowa z Leonardem, bo ja sobie wyobrażam to mniej więcej tak: "Panie Leonardzie, pan to powiedział tak po angielsku, ale ja po polsku muszę trochę inaczej. Mogę tak?". I mam wrażenie, że on się zgadzał - mówi Marcin Styczeń.

Album "Lubię gadać z Leonardem" ukaże się w pierwszą rocznicę śmierci Leonarda Cohena 7 listopada 2017 roku. Środki na jego wydanie zostały zebrane w akcji crowdfundingowej na portalu Polakpotrafi.pl. Ile czasu zajęło artyście zebranie potrzebnej kwoty? Które fragmenty tekstów Leonarda Cohena sprawiły mu największe problemy? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzi: Roman Czejarek

Gość: Marcin Styczeń (wokalista, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów, dziennikarz i lektor)

Data emisji: 6.11.2017

Godzina emisji: 09.22

kh/ac

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jak rozumieć ballady Leonarda Cohena?

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2017 18:32
6 listopada w Studiu Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego w Warszawie będzie można zobaczyć "Słynny niebieski prochowiec" - spektakl multimedialny i koncert z piosenkami Leonarda Cohena.
rozwiń zwiń