Powrót dzieci do przedszkoli. Na razie grupy nie są liczne

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2020 14:27
Od 6 maja przedszkola mogą wznowić opiekę nad dziećmi. Mimo że z każdym dniem otwierają się kolejne placówki, to w większości z nich nie widać tłumów przedszkolaków. Powód? Rodzice wolą jeszcze pozostawiać swoje pociechy w domach.
Audio
  • Przedszkola i żłobki ponownie otwarte (Jedynka/ Cztery pory roku)
13 maja sosnowieckie przedszkola wznowiły działalność. Placówki podlegają ograniczeniom, m.in. mogą przyjmować mniej dzieci, dezynfekowane są zabawki i wszelkie powierzchnie, z którymi mogą stykać się podopieczni
13 maja sosnowieckie przedszkola wznowiły działalność. Placówki podlegają ograniczeniom, m.in. mogą przyjmować mniej dzieci, dezynfekowane są zabawki i wszelkie powierzchnie, z którymi mogą stykać się podopieczniFoto: Andrzej Grygiel / PAP

Po kilku tygodniach przerwy związanej z epidemią koronawirusa, rząd umożliwił organom prowadzącym ponowne otwarcie przedszkoli oraz żłobków.

- W przypadku przedszkola, to dyrektor wspólnie ze swoim organem prowadzącym podejmuje decyzję, czy placówka jest gotowa na przyjęcie dzieci już na dany dzień. W pierwszym dniu, tylko część samorządów skorzystało z takiej możliwości, ale widzimy, że z każdym dniem wzrasta liczba placówek i przedszkoli, które zapraszają dzieci i które mogą pełnić zajęcia opiekuńcze. 11 maja ruszyła kolejna tura samorządów, od 18 maja ruszy jeszcze większa grupa przedszkoli, a od 25 maja następne  - informuje Anna Ostrowska, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Dzieci zostają w domach

Obecnie zainteresowanie posyłaniem dzieci do przedszkoli jest jednak niewielkie, chociażby w Kielcach. - W poprzednim tygodniu prosiliśmy o to, żeby rodzice zadeklarowali, w jakiej ilości będą chcieli posłać swoje dzieci do kieleckich żłobków i przedszkoli. Mieliśmy zgłoszenia od ponad 1000 rodziców, którzy zadeklarowali, że umieszczą w przedszkolu swoje dziecko - mówi Tomasz Porębski, rzecznik prezydenta Kielc.

We wtorek w przedszkolach pojawiało się jednak tylko 170 dzieci. Możliwe, że wpływ na to miała pogoda.

- Jeszcze w poniedziałek świeciło piękne słońce i było bardzo ciepło, natomiast we wtorek, kiedy zdecydowaliśmy się otworzyć placówki opiekuńcze w naszym mieście, temperatura zbliżała się do 0 stopni Celsjusza, więc był duży spadek. Być może rodzice obawiali się, że dzieci mogą dostać jakichś infekcji - dodaje Tomasz Porębski.

Zalecenia dla przedszkolaków

Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, do przedszkola czy żłobka mogą przychodzić tylko dzieci zdrowe.

- Minimalna przestrzeń do wypoczynku i zabawy dla dzieci to 4 metry kwadratowe na dziecko i każdego opiekuna. Są zalecenia, żeby usunąć wszystkie te przedmioty, których nie można skutecznie uprać lub zdezynfekować. Zaleca się, żeby dziecko nie przynosiło niepotrzebnych zabawek i bardzo ważne jest częste wietrzenie sali - wymienia Jan Bodnar, rzecznik Głównego Inspektoratu Zdrowia.

Ponadto placówka musi przygotować oddzielne pomieszczenie dla dziecka, u którego mogłyby się pojawić niepokojące objawy.

Jak w praktyce wygląda praca przedszkoli?

- Jest czwórka dzieci ze 120. To trochę wynika z tego, że rodzice muszą posprawdzać na ile te obostrzenia będą wpływały bezpośrednio na dzieci - przekazuje nam Magdalena Milczewska z jednego z warszawskich przedszkoli.

W warszawskim przedszkolu ustalono, że dzieci będą wchodzić 3 wejściami, tak aby grupy przedszkolaków nie mieszały się ze sobą. Ponadto skrócono czas pracy placówki i wyznaczono godziny, w których rodzice mogą przyprowadzać i odbierać dzieci.

- Jeżeli mamy jakąś zabawkę, którą trzeba zdezynfekować, ląduje w specjalnym koszu na zewnątrz sali i tam przejmują ją panie, które zajmują się m.in. myciem tych zabawek. Najpierw zabawka jest myta, potem dezynfekowana, a później musi odczekać, żeby przede wszystkim ten środek ulotnił się - słyszymy.

Dodatkowe zasady

Część przedszkoli decyduje się na wprowadzanie jeszcze bardziej zaostrzonych zasad bezpieczeństwa. Ministerstwo Edukacji daje dyrektorem i organom prowadzącym zielone światło.

- To są kwestie wynikające z odpowiedzialności za dzieci i rodziców, ponieważ mówimy przecież o całych rodzinach. Dyrektor bierze odpowiedzialność za to, co dzieje się na terenie placówki, natomiast my wspólnie z Ministerstwem Zdrowia i GIS-em tymi wytycznymi wspieramy dyrektora - mówi Anna Ostrowska.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadził: Roman Czejarek

Materiał: Patryk Bedliński

Goście: Jan Bodnar (rzecznik GIS), Anna Ostrowska (rzecznik MEN), Tomasz Porębski (rzecznik prezydenta Kielc), Magdalena Milczewska (przedszkole w Warszawie)

Data emisji: 14.05.2020

Godzina emisji: 9.20

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Otwarcie żłobków i przedszkoli. Szef MEN: dajemy wolną rękę organowi prowadzącemu

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2020 07:29
- Chcemy, by dzieci i kadra pedagogiczna byli bezpieczni w placówkach, stąd szczegółowe wytyczne ministra zdrowia i GIS dla przedszkoli – podkreśla szef MEN Dariusz Piontkowski w rozmowie opublikowanej w środę w "Dzienniku Gazecie Prawnej”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zmiany w placówkach oświatowych. Czy w szkołach funkcjonują "zerówki"?

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2020 11:48
- Mówiliśmy o tym, że od 6 maja mogą funkcjonować przedszkola i żłobki, ale też oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych. Natomiast na chwilę obecną niewiele samorządów się zdecydowało na ten krok - mówi w "Czterech porach roku" Anna Ostrowska, rzecznik MEN. 
rozwiń zwiń