Koronawirus. Czy istnieje tajemnicza choroba, która dotyka dzieci?

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2020 11:42
Eksperci uspokajają, że dzieci przechodzą chorobę COVID-19 bezobjawowo, albo bardzo łagodnie. Tymczasem zza Oceanu, ale i z krajów Europy Zachodniej, dochodzą niepokojące rodziców informacje o chorobie związanej z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, która dotyka najmłodszych.
Audio
  • Koronawirus. Czy istnieje tajemnicza choroba, która dotyka dzieci? (Cztery pory roku/Jedynka)
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjne Foto: Shutterstock/ L Julia

Jak wynika z oficjalnych danych, dzieci zakażone koronawirusem SARS-CoV-2 znacznie rzadziej chorują na COVID-19. Jedynie 1-2 proc. przypadków tej choroby przypada na dzieci. Wskazują na to badania w wielu krajach. W Chinach było 2,2 proc. zachorowań u najmłodszych, w USA – 1,7 proc., we Włoszech ok. 1,0 proc., a w Hiszpanii 0,8 proc.

U zakażonych dzieci zwykle nie występują objawy wskazujące na COVID-19 lub są one jedynie łagodne. Koronawirus wywołuje na ogół problemy układu oddechowego, które mogą przyjmować szeroki zakres postaci klinicznych od przypominającego zwykłe przeziębienie, po niewydolność oddechową. Jednak u najmłodszych najczęściej występują łagodniejsze przypadki, przypominające przeziębienie lub łagodne wirusowe zapalenie płuc.

Powinniśmy być czujni

Skąd więc wzięły się informacje o tym, że koronawirus może być bardzo niebezpieczny dla dzieci? Jak wyjaśniła gość Programu 1 Polskiego Radia lek. med. Lidia Stolarska-Kraszewska, we włoskim Bergamo stwierdzono ok. 30-proc. wzrost chorych na chorobę Kawasakiego (nazwa od nazwiska japońskiego pediatry). To ostra choroba zapalna małych i średnich naczyń o nieznanej przyczynie. Dotyka ona głównie dzieci poniżej piątego roku życia.

- Zaczęto badać te dzieci, które zachorowały. Okazało się, że znaleziono u nich materiał genetyczny lub przeciwciała koronawirusowa. Stąd połączenie tej choroby z infekcją koronawirusową - wskazała gość radiowej Jedynki. Jednocześnie ekspert zaznaczyła, że mówi się, że jedno na 80 gorączkujących dzieci do piątego roku życia może mieć chorobę Kawasakiego, jest ona jednak rzadko rozpoznawana. - Jest to choroba samoograniczająca się i jeśli nie ma poważnych powikłań, nie jest groźna. Myślę, że powinniśmy być ostrożni, czujni - podkreśliła.

Objawy choroby Kawasakiego są niestety podobne do objawów różnych innych chorób. To: wysoka gorączka (powyżej 38,5 stopni Celsjusza) trwająca pięć i więcej dni, bardzo trudna do zbicia, rumieniowa wysypka na tułowiu i kończynach, przekrwienie spojówek (tzw. królicze oczy), zapalenie jamy ustnej (język jest malinowy, czerwony a usta suche, popękane), obrzęk i zaczerwienienie dłoni i stóp, powiększenie węzłów chłonnych szyjnych. - Do rozpoznania choroby potrzebna jest gorączka i dwa, trzy z wymienionych objawów - powiedziała specjalistka.

W ok. 25 proc. przypadków, w drugim do czwartego tygodnia występowania choroby może pojawić się zapalenie naczyń wieńcowych z tendencją do tworzenia mikrotętniaków, które w niektórych przypadkach (do 3 proc.) mogą doprowadzić do zgonu w przebiegu niedokrwienia mięśnia sercowego (zawału). Zapalenie naczyń wieńcowych, oprócz wytworzenia tętniaków może powodować zapalenie osierdzia, zapalenie mięśnia sercowego, zawał mięśnia sercowego.

Puścić dziecko na podwórko?

Jak wskazała lek. med. Lidia Stolarska-Kraszewska, rodzice nie powinni trzymać dziecka w domu ponieważ układ odpornościowy musi się uczyć nowych drobnoustrojów. - Pamiętajmy tylko o zachowaniu podstawowych zasady higieny. Dbajmy o to, by dzieci myły często ręce i buzię, by nie dotykały rękami buzi, by nie dzieliły się jedzeniem z innymi. Uczmy je prawidłowo kichać i kasłać, w chusteczkę lub zgięcie łokcia - wymieniła.

Koronawirus SARS-CoV-2 zazwyczaj rozprzestrzenia się drogą kropelkową, przenosząc się z jednej osoby na drugą poprzez kropelki oddechowe wydzielane podczas np. kaszlu i kichania, lecz może rozprzestrzeniać się również poprzez dotykanie zanieczyszczonych powierzchni, a następnie dotykanie twarzy.

- Musimy sobie uzmysłowić, że ten koronawirus prawdopodobnie z nami zostanie przez miesiące czy lata i musimy się z nim nauczyć żyć. Przestrzeganie zasad higieny, ćwiczenie ich z dzieckiem jest bardzo ważne, może pomóc w zachowaniach prozdrowotnych - zaznaczyła gość radiowej Jedynki.

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku

Prowadzi: Roman Czejarek

Gość: lek. med. Lidia Stolarska-Kraszewska (pediatra)

Data emisji: 29.05.2020

Godzina emisji: 9.00-12.00

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Koronawirus. Powrót do szkoły - jak przygotować dziecko?

Ostatnia aktualizacja: 26.05.2020 11:32
Od poniedziałku w szkołach podstawowych są organizowane zajęcia dla klas I-III. Jednocześnie nadal ma się odbywać nauka zdalna. Forma zajęć dla uczniów klas I-III ma być uzależniona od warunków epidemicznych panujących na terenie danej gminy, w której szkoła się znajduje oraz od możliwości spełnienia wytycznych sanitarnych.
rozwiń zwiń