Apele i edukacja czy straszenie i kary - jak zachęcać do szczepień przeciwko COVID-19?

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2021 12:04
- Ok. 30 proc. Polaków to są osoby, które są niezdecydowane w kwestii szczepień na koronawirusa. Trzeba dotrzeć do tych osób, przedstawić takie argumenty, które przekonają je do tego, żeby skorzystały ze szczepień - powiedziała w Programie 1 dr hab. Iwona Paradowska-Stankiewicz (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, Rada Medyczna przy Premierze).
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/insta_photos

Posłuchaj
13:33 Jedynka/Cztery pory roku - 28.04.2021 koronawirus Apele i edukacja czy groźby i kary - jak zachęcać do szczepień przeciwko COVID-19 (Cztery pory roku/Jedynka)

 

koronawirus szczepienie 1200
Szczepienia przeciwko COVID-19 - serwis specjalny

Od 27 grudnia ubiegłego roku wykonano w Polsce 10 740 169 szczepień przeciw COVID-19. W pełni zaszczepione - dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson - są 2 746 824 osoby. Pierwszą dawkę – jak przekazano w środę na rządowych stronach - otrzymało 8 072 900 osób.

"Tylko uzyskując populacyjną odporność przeciwko COVID-19, tylko szczepiąc się powszechnie, będziemy mogli całkowicie zapomnieć o koronawirusie" - powiedział w środę premier Mateusz Morawiecki, który na specjalnej konferencji zachęcał do jak najszybszego szczepienia się. Szef rządu podkreślał, że przykłady z Wielkiej Brytanii i USA pokazują, że szczepienia populacyjne przynoszą sukcesy.

. 

PAP/Maciej Zieliński

Przekonać nieprzekonanych

Z badań wynika, że ok. 50 proc. Polaków chce się zaszczepić przeciwko koronawirusowi. Wielu wciąż ma wątpliwości, część nie zamierza przyjąć preparatu.

- Przeciwnikami szczepień jest ok. 18-20 proc. Ok. 30 proc. to są osoby, które są niezdecydowane. Trzeba dotrzeć do tych osób, przedstawić takie argumenty, które przekonają je do tego, żeby skorzystały ze szczepień - powiedziała w audycji "Cztery pory roku" krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii dr hab. Iwona Paradowska-Stankiewicz.


. 

PAP/Maciej Zieliński

- Szczepienie pozwoli nam poczuć się bezpiecznie. Nawet jeżeli zetkniemy się z wirusem, to - z prawdopodobieństwem największym, jakie możemy zadeklarować - nie pójdziemy do szpitala. To jest kluczowa informacja. Nie wiem, prawdę mówiąc, jak to można bardziej wytłumaczyć - przyznała gość radiowej Jedynki.

A co ekspertka odpowiedziałaby osobom, które podnoszą, że czas, w którym powstała szczepionka, jest podejrzanie krótki, że nie wiadomo, co jest w składzie preparatu i jakie będą konsekwencje zdrowotne przyjęcia szczepionki za parę lat? Dr hab. Paradowska-Stankiewicz zwróciła uwagę, że mamy wszystkie niezbędne dane.

- Skład preparatu i mechanizmy działania są podane. Mamy badania kliniczne. Żaden preparat nie może być włączony do obrotu, jeżeli nie przejdzie bardzo restrykcyjnych badań klinicznych - podkreśliła gość "Czterech pór roku". Na uwagę, że przeciwnicy szczepień wskazują, że producenci nie chcą brać odpowiedzialności za skutki uboczne, specjalista odpowiedziała, że taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku innych leków.  

DDM nadal obowiązuje

Ostatniej doby wykonano 71 722 testy na obecność SARS-CoV-2, w tym 30 005 testów antygenowych - podało w środę Ministerstwo Zdrowia. Wykryto 8 895 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, 636 chorych zmarło.





Dr hab. Paradowska-Stankiewicz zwróciła uwagę, że choć wiele osób przyznaje, że ktoś z ich bliskich albo znajomych zmarł na COVID-19, albo przeszedł chorobę bardzo ciężko, pozostaje to często bez refleksji.

- To jest przerażające i niepokojące. Apelujemy: nadal trzeba nosić maseczki, utrzymywać dystans, pamiętać o dezynfekcji. Nie ma powodów, by z tego rezygnować. Wirus cały czas jest z nami. Każdy z nas - jeśli nie jesteśmy zaszczepieni, uodpornieni - jest narażony na zakażenie, na zachorowanie. Nie wiemy, jak ono przebiegnie - wskazała specjalista.

Czytaj także:


Nie zaszczepiłeś się - płać!

- Pomysł jest dość kontrowersyjny - ocenił wirusolog prof. Włodzimierz Gut. - W obecnej sytuacji prawnej jest to niedopuszczalne - stwierdził dyrektor Departamentu Prawnego Biura Rzecznika Praw Pacjenta Paweł Grzesiewski. - Jestem gorącym zwolennikiem szczepień i... przeciwnikiem "karania" za niezaszczepienie - podkreślił specjalista chorób zakaźnych, członek Rady Medycznej przy Premierze prof. Miłosz Parczewski.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której zadaliśmy pytanie, czy osoby, które mogą się zaszczepić, ale zdecydowały, by tego nie robić, powinny w przypadku, gdy zachorują, pokryć koszty leczenia z własnej kieszeni?


#CzteryPoryRoku ‪9:00-12:00‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬‬ 🔸 Przeciwnicy blokują terminy szczepień dla zwolenników, zwolennicy twierdzą...

Opublikowany przez Jedynka - Program 1 Polskiego Radia Wtorek, 27 kwietnia 2021

***

Tytuł audycji: "Cztery pory roku"

Prowadzi: Roman Czejarek

Gość: dr hab. Iwona Paradowska-Stankiewicz (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, Rada Medyczna przy Premierze)

Data emisji: 28.04.2021 r. 

Godzina emisji: 9.00-12.00

Jedynka/PAP/IAR/kk

Czytaj także

Dworczyk: osoby z roczników 1978-1979 mogą już korzystać z e-rejestracji

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2021 01:00
- Od kilku minut na szczepienie zgłasza się kolejna grupa pacjentów. Osoby z roczników 1978-1979 mogą już korzystać z e-rejestracji. Równolegle wystartowała także rejestracja pacjentów 30+ - podał na Twitterze w środę po północy szef KPRM Michał Dworczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Więcej młodych osób z ciężkim przebiegiem COVID-19. "Nastolatek przechodzi wariant brytyjski podobnie jak dorosły"

Ostatnia aktualizacja: 28.04.2021 06:58
- Teraz przybywa nastolatków z COVID-19. Przebieg choroby w trzeciej fali epidemii jest cięższy niż wcześniej – powiedziała specjalistka chorób zakaźnych i pediatra dr Lidia Stopyra, kierująca dziecięcym oddziałem covidowym w szpitalu Stefana Żeromskiego w Krakowie. Jak zwraca uwagę, na początku epidemii sytuacja dzieci była zupełnie inna niż teraz. Było przede wszystkim mniej pacjentów, a choroba przebiegała łagodniej.
rozwiń zwiń