Pomoc dla uchodźców. Duże zaangażowanie gospodyń wiejskich i seniorek

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2022 13:05
Koła gospodyń wiejskich oraz setki seniorek z całej Polski bardzo mocno angażują się w pomoc ukraińskim uchodźcom. Udzielają im schronienia, przygotowują posiłki, a także opiekują się dziećmi, aby mamy mogły załatwić urzędowe sprawy czy pójść do pracy. Polki nie pozostają obojętne na życiowe dramaty naszych wschodnich sąsiadów.
Seniorki i panie z kół gospodyń wiejskich w całej Polsce niosą pomoc uchodźcom wojennym
Seniorki i panie z kół gospodyń wiejskich w całej Polsce niosą pomoc uchodźcom wojennymFoto: PAP/Rafał Guz
  • Od początku wojny uchodźcy mogą liczyć na pomoc Koła Gospodyń Wiejskich w Horyńcu-Zdroju
  • Tamtejsze panie nie tylko jeżdżą na granicę polsko-ukraińską, ale także dają schronienie osobom uciekającym przed wojną
  • Pomagają również babcie z całej Polski. Została stworzona specjalna aplikacja angażująca seniorki

Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Horyńcu-Zdroju codziennie jeżdżą na granicę z Ukrainą, żeby pomagać uchodźcom. Jak to wygląda? - W tej chwili jako Koło Gospodyń Wiejskich pełnimy 24-godzinne dyżury wspólnie z pracownikami Gminnego Ośrodka Kultury, Urzędu Gminy, szkoły oraz z chłopakami z klubu sportowego i z wieloma innymi wolontariuszami. Każda z tych osób ma wielkie serce i każda z nich chce przyjść pomóc - opowiada Beata Ługowska.

Ewa Dzikiewicz, również należąca do Koła Gospodyń Wiejskich, na co dzień prowadzi pensjonat. Pod swój dach przyjęła już wielu uchodźców. - Dokładnej liczby nie znam, bo swój pensjonat otworzyliśmy praktycznie w piątek zaraz po tym, jak wybuchła wojna. Przez ten pierwszy weekend przewinęło się u nas kilkadziesiąt osób. Każdy zjadł, wykąpał się, przespał (…). Później przyjeżdżały grupy kilku- lub kilkunastoosobowe. Dzisiaj wyjechała od nas siedmioosobowa rodzina uciekinierów spod Kijowa. Byli u nas przez tydzień, teraz zdecydowali się wyruszyć na Zachód - przybliża.

Dramatyczne historie

- Ta rodzina to dwie mamy, babcia i czwórka dzieci. Uciekały z Kijowa pierwszego dnia od momentu wybuchu wojny. Przejechały 400 kilometrów, żeby dostać się do siebie na wieś. Jechały wtedy 14 godzin polnymi drogami i momentami pod ostrzałem. To są straszne historie - mówi Ewa Dzikiewicz.

Czy ci ludzie chcą opowiadać o wojnie, czy jednak wolą milczeć? - W tej chwili mam w domu 32-letnią dziewczynę z Ukrainy wraz ze swoim synem. Uciekli z Żytomierza, kiedy bombardowali ich dom. Na początku nie bardzo chcieli o tym rozmawiać. Przez pierwszych parę dni chcieli tylko spać, ale pomału zaczynają się otwierać - tłumaczy Beata Ługowska.

Panie z Koła Gospodyń Wiejskich starają się jednak nie pytać o przeżycia swoich gości. Uważają, że jeżeli będą chcieli o nich opowiedzieć, zrobią to sami.

Aplikacja dla seniorek

Beata Borucka, blogerka znana jako Mądra Babcia, jest zdania, że mamy bardzo dużo możliwości pomocy Ukraińcom, m.in. poprzez finansowe wsparcie, pomoc na granicy czy przyjmowanie uchodźców do domu. Jednak seniorzy mają swoje ograniczenia: zdrowotne czy finansowe. - Zaczęłam się zastanawiać, co można zrobić, żeby dać nam poczucie wpływu i długofalowo pomóc tym ludziom - twierdzi.

- Wymyśliłam, że zwrócę się do twórców aplikacji SeniorApp, która była stworzona na czas pandemii, aby młodsze osoby pomagały seniorom przebywającym w domach. Powiedziałam, żebyśmy zrobili odwrotnie, czyli teraz projekt "Polskie babcie dla dzieci z Ukrainy", bo możemy poświęcić czas i serce. Odpowiedź twórców aplikacji nie trwała dłużej niż pięć sekund. Powiedzieli: "Robimy". W ciągu 24 godzin aplikacja została dostosowana do tego, żeby zgłaszały się babcie chętne do czasowego zaopiekowania się - zauważa.

Beata Borucka wyjaśnia, że aplikacja została stworzona w dwóch językach. A jak wygląda sama pomoc? - Kiedy matki będą już gotowe zaufać komuś, możemy brać dzieci do siebie i chociażby zaprzyjaźniać z naszymi wnuczętami. Wtedy matki będą mogły chwilę odsapnąć, załatwić sprawy urzędowe i docelowo pójść do pracy. Po drugie możemy pójść do miejsca, gdzie matka jest zakwaterowana i zostać z dzieckiem. Możemy także pomagać w miejscach skupisk tych rodzin, czyli w schroniskach, gdzie jest mnóstwo dzieci. Na dzisiaj mamy już ponad 600 babć zgłoszonych jako chętne do pomocy - słyszymy.

Posłuchaj
08:32 Jedynka/Cztery pory roku - 11.03.2022 horyniec Koło Gospodyń Wiejskich w Horyńcu-Zdroju pomaga uchodźcom (Jedynka/Cztery pory roku)

Posłuchaj
07:27 Jedynka/Cztery pory roku - 11.03.2022 Mądra Babcia Beata Borucka, znana w sieci jako Mądra Babcia, namawia do zostania przyszywaną babcią dla przybywających do Polski rodzin z Ukrainy (Jedynka/Cztery pory roku)

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Cztery pory roku 

Prowadziła: Joanna Racewicz

Goście: Beata Ługowska i Ewa Dzikiewicz (Koło Gospodyń Wiejskich w Horyńcu-Zdroju), Beata Borucka (Mądra Babcia)

Data emisji: 11.03.2022

Godzina emisji: 11.00-12.00

DS

Wiadomości po ukraińsku Wiadomości po ukraińsku

Czytaj także

"Szkoła ma być miejscem spokoju". Rzecznik MEiN o edukacji ukraińskich dzieci

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2022 10:48
Już około 6,5 tys. ukraińskich dzieci kontynuuje naukę w naszym kraju. - Każde ukraińskie dziecko znajdzie miejsce w polskiej szkole - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Anna Ostrowska. Rzecznik Ministerstwa Edukacji i Nauki dodaje, że uczniowie zza wschodniej granicy potrzebują przede wszystkim opieki, stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i dopiero potem nauki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polskie szkoły pomagają dzieciom z Ukrainy. "Każdy dzień przynosi duże emocje"

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2022 12:56
Kilkanaścioro dzieci uciekających przed wojną na Ukrainie trafiło już na warszawski Grochów. - To są trudne chwile, kiedy muszę zapytać, czy jest tutaj ojciec albo mama, bo przychodzi z nimi ktoś inny z rodziny - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Anna Gołygowska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 141 im. majora Henryka Sucharskiego w Warszawie.
rozwiń zwiń