Nowa płyta zespołu Pectus. Niby "Siła braci", a kobiety rządzą

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2015 09:20
- Tak naprawdę światem rządzą kobiety, a nasza płyta "Siła braci" to ukłon w ich kierunku – przekonują Tomasz, Mateusz, Marek i Maciej Szczepanikowie, czyli zespół Pectus.
Audio
  • Zespół Pectus opowiada o swojej nowej płycie "Siła braci" (Lato z razem/ Jedynka)
Koncert Pectusa w Uniejowie w 2015 roku otworzył trasę Lata z Radiem
Koncert Pectusa w Uniejowie w 2015 roku otworzył trasę "Lata z Radiem"Foto: Marcin Nowak vel Nowakowski

Kto zaśpiewał z braćmi Szczepanikami na ich najnowszym krążku? Same panie. I to jakie! Maryla Rodowicz, Kayah, Urszula Dudziak, Basia Trzetrzelewska, Ania Wyszkoni, Patrycja Markowska, Grażyna Łobaszewska, Monika Kuszyńska i Irena Santor. Jaki był klucz doboru?

- To są przede wszystkim wokalistki z niezwykłym dorobkiem artystycznym. I to było nasze kryterium. Jesteśmy szczęśliwi dlatego, że wszystkie te wymarzone przez nas kobiety-artystki zgodziły się wystąpić z nami w duetach. Na krążku znajdują się absolutnie nowe, premierowe piosenki, napisane i szyte na miarę dla konkretnych kobiet – przekonywał zespół Pectus, który występował na niedzielnym koncercie "Lata z Radiem" w Czersku (26.07).

Czy to znaczy, że zespołowi Pectus się nie odmawia? O tym posłuchaj w dźwięku.

***

Rozmawiają: Karolina Rożej i Roman Czejarek

Goście: Tomasz, Mateusz, Marek, Maciej Szczepanikowie (zespół Pectus)

Data emisji: 27.07.2015

Godzina emisji: 18.29

Rozmowę wyemitowano w audycji "Lato z Radiem Extra".

pp/pg

Czytaj także

Papa D: nie ma złej pogody do grania

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2015 17:47
- W Skokach występowaliśmy w prawie 50-stopniowym upale, w Stegnie była ulewa, a teraz jesteśmy tuż po burzy. Niezależnie od okoliczności atmosferycznych zawsze walczymy - mówi Paweł Stasiak, lider zespołu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rafał Brzozowski: to może być duże zaskoczenie

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2015 20:25
Artysta zdradził na antenie Jedynki, że pracuje nad nową płytą. Szczegóły - jak sam stwierdził - woli jednak na razie zachować dla siebie.
rozwiń zwiń