Czarny cadillac, czyli wszystkie wcielenia Marylin Monroe

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2015 12:00
- Uwielbiała samochody, zwłaszcza cadillaki. Jeździła kilkoma, jednak jej auto było czarne, a nie różowe - mówił w Jedynce Andrzej Baworowski prezes zarządu spółki Hala Ludowa we Wrocławiu.
Audio
  • "Dzień Dobry Marilyn". Ikony Hollywood w obiektywie Miltona H. Greene’a (Lato z Radiem/Jedynka)
Jedno z wyjątkowych zdjęć, które może podziwiać na wystawie we Wrocławiu, przedstawia Marylin Monroe z Marlonem Brando
Jedno z wyjątkowych zdjęć, które może podziwiać na wystawie we Wrocławiu, przedstawia Marylin Monroe z Marlonem BrandoFoto: PAP/Maciej Kulczyński

Do 17 sierpnia we Wrocławskim Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia można oglądać wystawę zdjęć wybitnego fotografa i przyjaciela Marylin Monroe Miltona H. Greene’a pt. "Dzień Dobry Marilyn".  - Wystawiamy ok. 160 zdjęć, w tym ok. 70 to ujęcia Marylin Monroe we wszystkich wcieleniach- tłumaczył gość Jedynki.

Wystawę wzbogaca scenografia, która przenosi nas w klimat lat 60. XX wieku. Pojawi się garderoba, elementy wyposażenia planu filmowego, czy różowy Cadillac z 1957 roku.- Koresponduje on z tym wszystkim, co wyobrażamy sobie o szalonych latach 50. i 60. ubiegłego stulecia -tłumaczył Andrzej Baworowski

Część wystawy stanowią również kadry z sylwetkami takich Hollywood gwiazd, jak m.in. Liza Minelli, Sophia Loren, Elizabeth Taylor, Frank Sinatra i Marlon Brando. W jaki sposób oryginalne zdjęcia Miltona H. stały się własnością Hali Stulecia? Również o tym w nagraniu audycji. 

***

Tytuł audycji: Lato z Radiem

Prowadzi: Małgorzata Raducha

Gość: Andrzej Baworowski (prezes zarządu spółki Hala Ludowa we Wrocławiu)

Godzina emisji: 11.20

Data emisji: 8.08.2015

tj/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marlon Brando - pół wieku kariery pełnej wzlotów i upadków

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2014 14:30
- To był aktor inteligentny. Swojego myślenia nie kierował jednak ku identyfikacji z postacią. On ją budował zupełnie od nowa, po swojemu - mówi krytyk filmowy Andrzej Kołodyński.
rozwiń zwiń