Ci wspaniali mężczyźni w swoich zabytkowych maszynach

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2015 14:42
- Można kupić odrestaurowany, gotowy motocykl, ale w tej zabawie nie o to chodzi. Składam swoją eshaelkę z części, zbieram je, niedługo będzie jeździła - mówił w Jedynce Ryszard Tałałas z klubu miłośników zabytkowych motocykli Rotor.
Audio
  • Ryszard Tałałas i Zbigniew Wołodko o miłości do zabytkowych motocykli (Lato z Radiem/Jedynka)
Miłośnicy zabytkowej motoryzacji biorą też udział w rajdach. Na zdjęciu motocykle SHL M04 z 1949 roku oraz Mińsk z 1955 podczas imprezy Super-Veteran 2012
Miłośnicy zabytkowej motoryzacji biorą też udział w rajdach. Na zdjęciu motocykle SHL M04 z 1949 roku oraz Mińsk z 1955 podczas imprezy Super-Veteran 2012 Foto: PAP/Wojciech Pacewicz

Podobno każdy mężczyzna musi mieć swoje zabawki. A przy odbudowie zabytkowych pojazdów zdobywa się dodatkowo wiedzę techniczną i historyczną. Cofnijmy się zatem w czasie.

Ujrzymy wiejskiego listonosza, który przemierza wsie i miasteczka Polski Ludowej czasów Gomułki na swoim komarku, żołnierzy polskiego września na sokołach czy panią na skuterze OSA niczym z filmu Felliniego… - piszą na swojej stronie olsztyńscy miłośnicy weteranów szos. 

Należy do nich Ryszard Tałałas, który na co dzień jeździ klasykiem, 27-letnią Hondą Gold Wing. Już wkrótce wyruszy jednak na trasę polskim motocyklem SHL z 1950 roku, który kończy restaurować. Jak tłumaczył, jest to bardzo żmudna praca, a osiągnięcie końcowego sukcesu graniczy z cudem. - To mały motorek i wydawać by się mogło, że prosty w konstrukcji. Jednak poszczególne roczniki różniły się detalami, istnieje wiele niuansów, to niemal archeologiczne zadanie - wyjaśniał gość Jedynki. 

A w jakich modelach zabytkowych motocyklach francuskich specjalizuje się jego kumpel Zbigniew Wołodko? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Lato z Radiem

Prowadzi: Roman Czejarek

Goście: Ryszard Tałałas, Zbigniew Wołodko (miłośnicy zabytkowych motocykli)

Godzina emisji: 9.21

Data emisji: 27.08.2015

tj/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Komandos, czyli Maluch w wersji powietrzno-desantowej

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2015 15:28
- Na drodze, pod warunkiem, że asfaltowej i nie pod górkę oraz bez pełnego obciążenia wyciągał maksymalnie 65 km/godz. - mówił w Jedynce Jacek Ogrodniczak z Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.
rozwiń zwiń