X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Rozmowa dnia: Radosław Sikorski

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 15:30
Audio

Łączymy się z siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych, naszym gościem jest Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji. Dzień dobry panu.

Radosław Sikorski: Dzień dobry.

Dzień dobry, panie ministrze. Za chwilę porozmawiamy o tym, co działo się z Polską i z polską dyplomacją przez te 25 lat, ale najpierw poprosilibyśmy o komentarz i do wizyty prezydenta Obamy, ale może zacznijmy do tej pańskiej wypowiedzi dzisiaj dla dziennika Le Monde, w którym wzywa pan Francję, by odstąpiła od sprzedaży Rosji okrętów typu Mistral. Dlaczego Francja miałaby pana posłuchać?

No bo jako Unia Europejska uznaliśmy Rosję za agresora na Krymie, a generalnie agresorom nie sprzedaje się nowoczesnego uzbrojenia, tym bardziej w sytuacji, gdy rosyjscy generałowie mówią, że gdyby mieli to właśnie uzbrojenie, to np. wojna z Gruzją byłaby krótsza i bardziej zdecydowana. No a Gruzja czy Ukraina to partnerzy Unii Europejskiej, więc nie powinniśmy ułatwiać presji wojskowej na te kraje.

Realnie liczy pan na to, że możliwa jest zmiana decyzji Francji? To są jednak miliardy euro, ogromne pieniądze, które wchodzą w grę.

Sankcje zawsze są związane z poświęceniami, bo sankcje zawsze są obosieczne. Więc to są decyzje narodowe. Każda sankcja w kogoś uderza. Sankcje finansowe bardziej w Wielka Brytanię, sankcje eksportowe, np. na żywność, bardziej w Polskę, a sankcje na eksport uzbrojenia bardziej w Niemcy, Francję czy Włochy. Tak to już jest.

Panie ministrze, w tym samym wywiadzie mówi pan, że obecność wojsk NATO w Turcji, Włoszech, Niemczech, Portugalii, Wielkiej Brytanii jest anachronizmem i domaga się pan skorygowania tej sytuacji, również w kontekście dzisiejszej wizyty prezydenta Obamy. Jakie jest realne oczekiwanie Polski?

Trzeba sobie zadać pytanie, przed kim bronią bazy natowskie w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. Ja nie widzę zagrożeń terytorialnych dla Hiszpanii czy dla Portugalii. Więc to są bazy budowane w czasach zimnej wojny, gdy spodziewano się wojny ogólnej z całą potencją bloku wschodniego. Dzisiaj takie zagrożenie nie istnieje, a na pewno nie istnieje w zachodniej Europie.

Panie ministrze, jesteśmy teraz w czasie, gdy Polska dyplomacja odnosi sukcesy, można powiedzieć, że Polska liczy się na arenie międzynarodowej, no ale patrzymy na rok 1989 z perspektywy czasu, no i teraz te wybory, które wtedy zostały określone, wydają się oczywiste, ale wtedy nie było to takie proste, nie było to właśnie takie oczywiste. Teraz Polska jest silna, wtedy nie do końca wszyscy liczyli się z naszym krajem. Jak pan ocenia ten czas?

Byliśmy dosłownie bankrutem, nie spłacaliśmy swojego zadłużenia i byliśmy w bardzo niepewnej sytuacji geopolitycznej, bo przypomnę, że w ciągu kilkunastu miesięcy zmienili się literalnie wszyscy nasi sąsiedzi i nie wszyscy byli w pełni pogodzeni z uznaniem naszych granic. Tu wielka zasługa mojego poprzednika, ministra Krzysztof Skubiszewskiego. Zresztą chciałbym zachęcić państwa do lektury publikacji, którą wydaliśmy jako Ministerstwo Spraw Zagranicznych, exposé wszystkich ministrów wolnej Polski i to są bardzo ciekawe historyczne dokumenty, bo pokazują, jak się nasza perspektywa na nasz region i na świat zmieniała.

No ale pamiętamy jeszcze słowa choćby byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który mówił o NATO-bis, tak że np. ta droga do zapewnienia naszego bezpieczeństwa też nie była taka oczywista. Jakie my wtedy mieliśmy możliwe wybory?

Zarówno w geopolityce, jak i w ekonomii byli tacy, którzy chcieli iść trzecią drogą, np. tak jak Ukraina poszła. Dzisiaj wiemy, że trzecia droga prowadzi do Trzeciego Świata.

Panie ministrze, zarówno w Unii Europejskiej, jak i w NATO my jesteśmy w obecności silniejszych partnerów. Zatrzymajmy się na moment przy Unii Europejskiej. Na ile niemieckość Europy jest dla nas niebezpieczeństwem? Pan ma na swoim koncie wypowiedzi, w których porównywał pan pewne działania Niemiec i Rosji do paktu Ribbentropp-Mołotow, chodzi o Rurociąg Północny, później mówił pan o…

Proszę sprawdzić, co dokładnie powiedziałem.

Sprawdziłem. W dalszym ciągu myślę, że porównywał pan budowę Gazociągu Północnego do…

Mówiłem, że my, Polacy, jesteśmy szczególnie uwrażliwieni na porozumienia zawierane ponad naszymi głowami, i to podtrzymuję.

A w 2011 roku mówił pan o strachu przed bezczynnością Niemiec w Europie. Jak pogodzić te dwie sytuacje.

W kontekście kryzysu euro.

No właśnie, ale…

I Niemcy zrobiły to minimum, które było potrzebne, aby euro i strefę euro zachować. To jest taka nasza specjalność, żeby nie umieć wczuć się w pozycję geopolityczną innych. Niemcy nie dominują nad Europą, bo stanowią zależnie od tego, jak liczyć, między 20 a 25% potencjału całej Unii Europejskiej. W porównaniu do całej Unii Europejskiej wszystkie kraje Unii Europejskiej bez wyjątku są najwyżej średniej wielkości. W sensie globalnym wszystkie są małe, tylko nie wszyscy o tym wiedzą. Więc Niemcy są największym akcjonariuszem, ale nie mają pakietu kontrolnego i dlatego Polska może z Niemcami współpracować właśnie za pośrednictwem instytucji europejskich, bo w kontekście europejskim właśnie nie musimy się bać dominacji Niemiec, tylko możemy uznać oczywisty fakt, że Niemcy są od nas większe.

A Stany Zjednoczone, wizyta Baracka Obamy, Stany Zjednoczone, nasz sojusznik przez wiele lat, kupiliśmy od nich samoloty myśliwce, byliśmy też z tego powodu w Iraku jako sojusznik. Zresztą deklaracja błyskawiczna po ataku na Nowy Jork i Waszyngton 11 września. Teraz obietnice Baracka Obamy miliard dolarów tutaj w Europie Wschodniej, manewry, misje szkoleniowe, zwiększona obecność wojskowa. To są słowa czy rzeczywiście za chwilę doświadczymy tego w jakiś realny sposób?

No i przywództwo w reagowaniu na kryzys ukraiński. Proszę zauważyć, że to Stany Zjednoczone zareagowały szybciej i bardziej stanowczo niż średnia europejska, a proszę pamiętać, że w Europie to jest dobrze, jak decydujemy wedle średniej, bo czasami musimy się zgodzić na najniższy wspólny mianownik.

Panie ministrze, jedną z takich kluczowych polityk w Europie forsowaną przez Polskę i niektóre kraje bałtyckie, takie jak Szwecja na przykład, było Partnerstwo Wschodnie. Ono się okazało w tej chwili…

Partnerstwo Wschodnie wymyśliła i zaproponowała Polska, potem przekonała do tego…

Ale Szwecja nas wsparła, prawda?

…Szwecję, a potem całą Unię Europejską.

Okazała się ona sukcesem Polski pana zdaniem również ze względu na to, co Władimir Putin zaczął robić na Ukrainie?

Kraje takie jak Mołdawia w ramach Partnerstwa Wschodniego już mają ruch bezwizowy, Ukraina się do niego zbliża, podpisaliśmy już część polityczną umowy stowarzyszeniowej. Spodziewam się, że w przeciągu około miesiąca podpiszemy resztę umowy stowarzyszeniowej i to będzie wielka zmiana kultury prawnej i systemu ekonomicznego dla 40 milionów Europejczyków. Jeśli uda się wdrożenie umowy stowarzyszeniowej na Ukrainie, to to będzie wielki sukces Partnerstwa Wschodniego.

Jeszcze pozostańmy, panie ministrze, przez chwilę na Ukrainie. Legendarny przywódca Tatarów krymskich Mustafa Dżemilew odbierze z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego Nagrodę Solidarności. To jest między innymi też część obchodów 25. rocznicy wyborów w 89 roku, no ale to też jest taki symbol polityki zagranicznej wobec Ukrainy, prawda?

Zgadza się, to jest element naszej strategicznej decyzji, aby Polska była liderem procesów demokratyzacyjnych, aby Warszawa była stolicą instytucji pracujących na rzecz demokratyzacji świata, ale w szczególności naszego sąsiedztwa. I dlatego w Warszawie mamy ODIR, czyli tą organizację zajmującą się nadzorowaniem wyborów, mamy Wspólnotę Demokracji, Polska zaproponowała europejski fundusz na rzecz demokracji, a teraz mamy demokratyzacyjnego Nobla. I to jest taki sygnał, że my dziś jesteśmy na tyle silni, że my możemy okazywać solidarność z innymi, którzy dzisiaj walczą o wolność, i rzeczywiście sygnał po pierwsze wobec Ukrainy, wobec społeczności tatarskiej, która, proszę pamiętać, jest społecznością muzułmańską rządzącą się na sposób demokratyczny. I tu mamy komponent wykraczający daleko poza nasz region. Więc jest to sygnał zarówno do regionu, jak i do szerszych zjawisk, takich jak „arabska wiosna”, że Polska jest po stronie tych, którzy dzisiaj walczą o wolność i demokrację. To, że dzisiaj i jutro na te uroczystości przyjechała cała „śmietanka” wolnego świata, to rzeczywiście, trudno mi się nie zgodzić, świadczy o tym, że ta rola Polski jest dostrzegana.

Czyli demokratyczny świat i demokratyczny Nobel dla Mustafy Dżemilewa to dzisiaj w gali na Zamku Królewskim. Dziękuję bardzo.

Dziękuję.

Gościem specjalnego wydania Popołudnia z Jedynką był minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak