Eksperci: szczyt NATO zwiększa bezpieczeństwo Polski

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2014 18:08
Utworzenie tak zwanej szpicy, czyli sił szybkiego reagowania to jedna z tych decyzji, która wzmacnia bezpieczeństwo Polski. To jeden z wniosków, do jakiego doszli uczestnicy "Debaty dnia" w radiowej Jedynce.
Audio
  • Maciej Marszałek, Michał Baranowski, Jacek Bartosiak o szczycie NATO w Newport (Jedynka/Debata dnia)
Przyszły sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wraz ze swoim poprzednikiem. Szczyt NATO w Newport był ostatnim, który prowadził Anders Fogh Rasmussen
Przyszły sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg wraz ze swoim poprzednikiem. Szczyt NATO w Newport był ostatnim, który prowadził Anders Fogh Rasmussen Foto: EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Kraje członkowskie NATO zgodziły się na utworzenie w ramach sił odpowiedzi (NRF) tzw. szpicy - wielonarodowych kilkutysięcznych sił zdolnych w ciągu kilkudziesięciu godzin zacząć działać w dowolnym miejscu na świecie. Mają one liczyć około 5 tys. żołnierzy.

Szczyt NATO w Newport - czytaj więcej >>>

Według ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka, dowództwo szpicy będzie tam, gdzie zajdzie potrzeba. - Jeśli Polska będzie zagrożona, wtedy dowództwo szpicy będzie w Polsce - mówił po obradach w Newport.

Na szczycie NATO w brytyjskim Newport ustalono też, że w naszym kraju będą ćwiczyć około 200-osobowe kompanie amerykańskich żołnierzy. Razem z nimi będą ćwiczyć polscy oraz z innych krajów NATO - łącznie będzie ich 800.

Maciej Marszałek, dziekan Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Obrony Narodowej uważa, że decyzje, jakie zapały podczas szczytu w Walii, zwiększają nasze bezpieczeństwo. - Przed szczytem mieliśmy ogromne oczekiwania, po nim powinniśmy być zadowoleni. Utworzenie szpicy to jeden z sukcesów - mówił gość radiowej Jedynki.

Podobnego zdania jest Michał Baranowski, dyrektor warszawskiego biura German Marshall Fund. Przyznał jednocześnie, że nadal nie udało się przełamać oporu niektórych państw członkowskich przed utworzeniem w Polsce stałych baz wojskowych Sojuszu. Baranowski zauważył jednak, że Zachód zaczyna dostrzegać, że Rosja staje się coraz bardziej niebezpiecznym państwem, który zagraża pokojowi w rejonie. - Powoli zmienia się podejście do Rosji - mówił. Baranowski widzi zmianę w postawie Berlina, który do tej pory stawiał twardo na negocjacje z Moskwą. - Berlin zrozumiał, że Putin kłamie i nie ma jak z nim negocjować - powiedział gość "Debaty dnia".

Mniej optymistyczny jest Jacek Bartosiak z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych. Jak mówił, wyniki szczytu w Newport potwierdziły pogarszającą się sytuację Polski. Bartosiak przekonywał, że NATO w niewystarczający sposób dostosowało się do obecnej sytuacji na wschodzie Europy.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, której gospodarzem był Wojciech Cegielski!

(asop/ag)

Czytaj także

Ekspert: NATO musi poprawić szybkość podejmowania decyzji

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2014 14:08
Mariusz Cielma zwraca uwagę, że obecnie, aby użyć sił szybkiego reagowania NATO potrzeba zgody wszystkich 28 państw. Jeżeli to się nie zmieni, to działalność takich wojsk będzie sparaliżowana.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NATO śle sygnał: Rosja zagraża światu. Trzeba się zbroić

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2014 07:00
Zwiększenie wydatków na obronność a także stworzenie sił natychmiastowego reagowania - to jedno z ważniejszych ustaleń, jakie zapadło w trakcie dwudniowego szczytu NATO w Newport.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"NATO pokazało, że jest gotowe umrzeć za Tallin"

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2014 12:27
- Podjęte w Walii decyzje o wzmocnieniu obecności wojskowej na wschodniej flance Sojuszu i wyodrębnieniu sił natychmiastowego reagowania "służyć będą jako komunikat, że tak, Sojusz gotów jest "umrzeć za Tallin" - twierdzi "Corriere della Sera".
rozwiń zwiń