Przemoc wobec kobiet. Konwencja RE dzieli polityków

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2014 20:01
Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej budzi wielkie emocje. Argumenty "za" i "przeciw" jej ratyfikacji prezentowali goście Jedynkowej "Debaty dnia".
Audio
  • Robert Kropiwnicki, Izabela Kloc, Paulina Piechna-Więckiewicz, Krystyna Iglicka, Mieczysław Kasprzak, Agnieszka Stupkiewicz-Turek o konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (Popołudnie z Jedynką)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski (archiwum)

Drugie czytanie projektu ustawy ratyfikującej Konwencję o przeciwdziałaniu przemocy było zaplanowane w czasie rozpoczynającego się w środę posiedzenia Sejmu. We wtorek okazało się jednak, że punkt ten nie znalazł się w harmonogramie obrad. Punkt został wycofany przez marszałek Sejmu Ewę Kopacz na wniosek klubu Prawo i Sprawiedliwość.

Robert Kropiwnicki mówił w radiowej Jedynce, że nie rozumie dlaczego Konwencja budzi tyle emocji. - Nie bardzo rozumiem głębokości tego sporu. Uważam, że przemoc jest zła w każdej formie. Ją trzeba potępiać i zwalczać. Jesteśmy w XXI wieku, w środku Europy i nie możemy dopuszczać do tego, żeby wracały zachowania, które były setki czy dziesiątki lat temu, gdzie rzeczywiście pozycja dominująca mężczyzny była taka wyraźna i z góry traktowała kobiety. Ten spór jest chybiony i niepotrzebny, bo on szkodzi sprawie, która jest ważna społecznie - zaznaczył polityk PO.

Izabela Kloc z Prawa i Sprawiedliwości tłumaczyła dlaczego jej partia sprzeciwia się ratyfikacji Konwencji. - Ja chcę tu zwrócić uwagę, że pod płaszczykiem tego bardzo nośnego tytułu Konwencji jest jednak ukryte drugie dno i wśród wielu stron tego dokumentu w istocie najistotniejsza jest kwestia gender. Ten dokument niczego nie wnosi, żadnych nowych rozwiązań do polskiego prawa w kwestii przemocy. Natomiast tylko i wyłącznie chodzi o podstępne przemycenie do polskiego prawa ideologii gender - przekonywała senator PiS.

Paulina Piechna-Więckiewicz z SLD podkreśliła, że Konwencja jest dodatkowym instrumentem do przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. - W Polsce jest jeszcze wielu mężczyzn, którzy myślą, że żona, partnerka - jest przedmiotem a nie podmiotem stosunków ich związku. To taki stereotyp i z taką postawą należy walczyć wszelkimi środkami - dodała.

Zdaniem profesor Krystyny Iglickiej z Polski Razem w  Polsce debata na temat Konwencji została sprowadzona do kwestii ideologicznych. - To niestety wynika głównie z braku wiedzy o co chodzi. Ta Konwencja została zaproponowana pod wpływem zderzenia kultur, zderzenia religii i nieradzenia sobie wielokulturowej Europy z kwestią kobiet pochodzących z innych kultur. (…) Europa próbuje nam zaaplikować rozwiązania, które niekoniecznie są adekwatne do polskiego problemu przemocy wobec kobiet i przemocy w rodzinie - zaznaczyła.

Mieczysław Kasprzak z PSL powiedział, że jego partia popiera szanowanie wszystkich na równych zasadach. - Ta dyskusja pokazuje nam, jak rozbieżne poglądy mamy w stosunku do tej Konwencji. Z jednej strony słyszymy o prawach kobiet, o tym, że mniej zarabiają, że są w trudnej sytuacji, że są często bite przez mężczyzn. Z drugiej strony widzimy ile ukrytych różnych rzeczy jest w tej Konwencji. Prawo, które mamy stosować powinno być jasne, czytelnie i przejrzyste - podkreślił.

- Nie jestem w stanie zrozumieć, co tak bardzo kontrowersyjnego jest w ogóle w tej Konwencji, ponieważ przemoc jest porostu faktem - mówiła w radiowej Jedynce Agnieszka Stupkiewicz-Turek z Twojego Ruchu. - Statystyki policyjne, niebieskie karta - mówią jednoznacznie, że ponad 92 proc. przemocy, to jest przemoc mężczyzn wobec kobiet. Nie widzę tutaj żadnego pomysłu na to, żeby ubrać to w jakąś ideologię. (…) Ta Konwencja ma na celu wyeliminowanie stereotypowych ról społecznych, czyli stereotypowego spojrzenia na kobietę i mężczyznę i ma na celu po prostu zaproponowanie pewnych narzędzi, które mają służyć ochronie ich praw - dodała.

Polska podpisała Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej w grudniu 2012 r. W kwietniu br. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie przedłożenia do ratyfikacji Konwencji i przyjęła projekt odpowiedniej ustawy, które kończą rządowy etap prac. Teraz zgodę na ratyfikację w drodze ustawy wyrazić musi Sejm, na tej podstawie dokona jej prezydent.

Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.

(aj)

>>>Zapis całej debaty

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Miller: Kościół znalazł nowego wroga, to gender

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2014 13:23
Gender to nie ideologia, gender to nauka, która powinna się rozwijać bez żadnych kagańców i bez żadnych prób ograniczenia - przekonywał szef SLD Leszek Miller.
rozwiń zwiń