"W Polsce brakuje strategicznego myślenia"

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2012 16:15
Na Oksfordzie ruszają interdyscyplinarne studia o współczesnej Polsce. - To ważna inicjatywa - przekonywał w "Popołudniu z Jedynką" politolog prof. Zbigniew Pełczyński.
Audio
  • Prof. Zbigniew Pełczyński w "Popołudniu z Jedynką"
  • Mariusz Filar o tym jak wyglądać będą studia o współczesnej Polsce
Keble College na Uniwersytecie w Oxfordzie
Keble College na Uniwersytecie w OxfordzieFoto: Diliff/Wikimedia Commons

To pierwszy taki projekt na świecie, który może okazać się przełomowy dla promocji wizerunku Polski za granicą. Zaangażowani w projekt po stronie Oksfordu są m.in. prof. Timothy Garton Ash, prof. Jan Zielonka i prof. Norman Davies, a po stronie polskiej m.in. Tadeusz Mazowiecki oraz właśnie prof. Zbigniew Pełczyński.

Gość "Popołudnia z Jedynką" jest zdania, że dzięki temu o Polsce będzie się mówiło w wielu aspektach, a zasadą tej inicjatywy jest to, że nie ma być ściśle historyczna. Prof. Pełczyński zaznaczył, że musi ona objąć szeroki punkt widzenia, w tym również wydarzenia polityczne, wydarzenia gospodarcze, uwarunkowania polityczne. - Bardzo dużo będzie zależało od osoby, która jako pierwsza pokieruje studiami - stwierdził profesor.

Prof. Pełczyński podjął się także oceny współczesnej Polski i przemian, które w niej zaszły. Jego zdaniem zrobiono bardzo dużo, ale można było zrobić więcej. Stracono różnego rodzaju okazje, by poprawić obraz Polski. Gość Jedynki niepowodzenie upatruje w braku strategicznego myślenia, co jest według niego ściśle związane z liderowaniem. - Za dużo życia politycznego w Polsce jest spłycone, całkowicie jałowe spory nic nie wnoszą. W polityce trzeba mieć wizję - stwierdził prof. Pełczyński.

Rozmawiał Przemysław Szubartowicz.

mr

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Oxford tworzy program badań nad Polską. Ma promować

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2012 06:42
Seminaria, wykłady, książki, konferencje a w przyszłości również stypendia mają sprawić, że o naszym kraju więcej będzie się mówić na uczelniach ale także na salonach politycznych czy kulturalnych.
rozwiń zwiń