Kurski o dymisji Bondaryka: walka buldogów pod dywanem

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 18:40
Odejście Krzysztofa Bondaryka ze stanowiska szefa ABW jest, zdaniem polityka Solidarnej Polski Jacka Kurskiego, przejawem wewnętrznej wojny w PO. Kto będzie jej kolejną ofiara?
Audio
  • J. Kurski, A. Halicki i A. Rozenek w audycji "Mam swój rozum"
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki radiowa Jedynka
Jacek Kurski porównuje porozumienie z Kijowa do polskiej Magdalenki/ radiowa Jedynka Foto: jacekkurski.blogspot.com

O zmianach w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w audycji „Mam swój rozum” dyskutowali także Andrzej Halicki z PO i Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota.

>> Czytaj więcej o dymisji Krzysztofa Bondaryka

Według Andrzeja Halickiego nie ma nic dziwnego w tym, że premier Donald Tusk tak szybko przyjął dymisję Krzysztofa Bondaryka. – Zaakceptował ją, bo wykonanie przez niego zadania ocenia pozytywnie. To był dobry szef ABW, ale przy rozmowie o reformie w agencji koncepcje obu panów były różne – powiedział polityk PO.

Decyzję krytykował Jacek Kurski. - Państwo potrzebuje ochrony swoich interesów i nie powinno prowadzić do reformy, która wybija zęby jednej z najważniejszych służb specjalnych. Jeśli się ABW pozbawi uprawnień śledczych, to właśnie wybija się zęby państwu, które ma bronić społecznych interesów. Dlatego, jakkolwiek Solidarna Polska krytycznie ocenia te 5 lat pracy agencji, to jednak bronimy Bondaryka za to, że on broni uprawnień ABW – mówił polityk Solidarnej Polski.

Jego zdaniem drugim dnem dymisji może być "dożynanie watahy Grzegorza Schetyny” a cała sprawa wygląda na porachunki partyjne i "walki buldogów pod dywanem w Platformie”. – I prawdopobnie poseł Halicki będzie następny. Dodatkowo to wygląda na zemstę za Amber Gold, czyli za to, że ABW nie zamiotła pod dywan wątku związanego z synem premiera. Takie jest moje przypuszczenie – dodał Jacek Kurski.

>> Czytaj więcej o sytuacji w ABW

Krytycznie o planowanej reformie ABW wyrażał się też Andrzej Rozenek, według którego reformy służb należy zacząć "chociażby od połączenia CBA z CBŚ”. – Albo od analizy nadmiaru służb specjalnych w wojsku, natomiast ABW to ostatnia struktura służb specjalnych, którą należałoby zmieniać – dodał polityk Ruchu Palikota.

Goście Pierwszego Programu Polskiego Radia komentowali też piątkowy wyrok na kardiochirurga Mirosława G. oraz kontrowersyjne metody używane przez CBA w związku z tym śledztwem. Mówili też o możliwych koalicjach Solidarnej Polski przed kolejnymi wyborami. Zapraszamy do wysłuchania dyskusji.  

Debatę w audycji "Mam swój rozum” prowadziła Zuzanna Dąbrowska.

ei

>>>Zapis całej debaty do przeczytania

Czytaj także

Semka: ws. odwołania szefa ABW Tusk mówi nieprawdę

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 08:50
"Pokazuchą" nazywa publicysta Piotr Semka działania premiera ws. Krzysztofa Bondaryka. - Niepokojące jest to, że złamał procedurę - powiedział w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Premier miał użyć gorącej linii, spectelefonu?"

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 08:55
Członkowie komisji do spraw służb specjalnych skrytykowali premiera za nieskonsultowanie decyzji o przyjęciu dymisji szefa ABW ze speckomisją.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tusk: nie złamałem procedur w sprawie dymisji Bondaryka

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 09:29
Opozycja zarzuciła premierowi, że przed podjęciem decyzji nie skonsultował się z sejmową komisją do spraw służb specjalnych, i tym samym złamał prawo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Speckomisja pozytywnie o odejściu szefa ABW

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2013 14:07
Posłowie PiS wyszli z sali, w której odbywało się posiedzenie sejmowej komisji do spraw służb specjalnych, przed głosowaniem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polityka nie służy służbom specjalnym - sprawdź wyniki sondy

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2013 20:00
- Służby specjalne są potrzebne, bo dbają o bezpieczeństwo państwa. Ale nie dziwi, że nie cieszą się zaufaniem Polaków, gdy co chwilę słyszymy o podsłuchiwaniu dziennikarzy, zatrzymaniach obywateli i wykorzystywaniu służb do celów politycznych - uważa Marek Opioła (PiS).
rozwiń zwiń