Paderewski niczym Jagger. Polska w Wersalu miała gwiazdora

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 15:55
- Na czas rokowań w Wersalu Dmowski i Piłsudski powstrzymali się od kopania po kostkach, przynajmniej na arenie międzynarodowej. Natomiast Paderewski rolę polityka wypełnił perfekcyjnie - o odzyskaniu przez Polskę niepodległości rozmawiają w Jedynce historycy.
Audio
  • Marcin Jarząbek i prof. Michał Kopczyński o odzyskaniu przez Polskę niepodległości i pierwszym okresie budowania państwa (Jedynka)
Andrzej Seweryn w roli Ignacego Jana Paderewskiego w widowisku plenerowym 27grudnia.pl z okazji 90. wybuchu rocznicy Powstania Wielkopolskiego
Andrzej Seweryn w roli Ignacego Jana Paderewskiego w widowisku plenerowym "27grudnia.pl" z okazji 90. wybuchu rocznicy Powstania WielkopolskiegoFoto: PAP/Bogdan Borowiak

Jak podkreślił w radiowej Jedynce Marcin Jarząbek z Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pierwsza wojna światowa zmieniła nastawienie olbrzymiej większości społeczeństwa polskiego. - O ile w 1914 roku, z chwilą wybuchu wojny, Polacy w każdym z zaborów przyjmowali postawę lojalistyczną i spokojną, o tyle w 1918 już nikt nie miał złudzeń co do sensu pozostawania w obrębie Austro-Węgier, Rosji czy Cesarstwa Niemieckiego - powiedział podczas audycji specjalnej z okazji Święta Niepodległości.

Święto Niepodległości z radiową Jedynką >>>

Zakończenie wojny było jednak dopiero początkiem nowego, trudnego okresu budowania państwa zróżnicowanego etnicznie i narodowościowo, bez ustalonych do końca granic i wciąż borykającego się z zewnętrznym zagrożeniem. - Można powiedzieć, że powstające państwo, sklejane z próbujących się dopasować elementów, walczyło z innym rodzącymi się na tych samych gruzach starego ładu państwami. Trwały walki graniczne i to powodowało, że różnice i osobiste antypatie ówczesnych polityków musiały zejść na dalszy plan - podkreślił w rozmowie z Przemysławem Szubartowiczem.

Spór o kształt Polski trwał zarówno na paryskiej konferencji pokojowej, jak i wewnątrz kraju. Roman Dmowski sprzeciwiał się koncepcji Polski wielowyznaniowej i wielonarodowościowej forsowanej przez Piłsudskiego, ale na czas rokowań doszło do swoistego zawieszenia broni. Przynajmniej na arenie międzynarodowej. - Roman Dmowski był mózgiem polskiej delegacji, zarówno w kwestii wystąpień, jak i działań zakulisowych. Natomiast Ignacy Jan Paderewski jest symbolem łącznika. Jego sława i wynikający z niej autorytet daleko wykraczały poza kręgi gabinetowe. To był naprawdę gwiazdor pierwszego rzędu - podkreślił prof. Michał Kopczyński z Muzeum Historii Polski.

Historia - serwis specjalny PolskieRadio.pl >>

Sposobem unikania konfliktu między Dmowskim i Piłsudskim było także zwykłe unikanie kontaktu miedzy politykami. Jak podzielili się obowiązkami, by nie wchodzić sobie w drogę? Kto sprzyjał Polsce podczas konferencji w Wersalu? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

(asz)

Czytaj także

Józef Piłsudski nadzieją wszystkich

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 06:00
- Wszyscy oddawali władzę w ręce Piłsudskiego, bo wtedy była trochę jak gorący kartofel, była nieprawdopodobnym kłopotem - mówi historyk prof. Janusz Osica.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Święto Niepodległości z radiową Jedynką

Ostatnia aktualizacja: 07.11.2013 16:00
Polska muzyka, podróż w czasie, relacje z tegorocznych obchodów dnia 11 listopada, rozmowa z Prezydentem RP Bronisławem Komorowskim, a także... wywiad z Marszałkiem Józefem Piłsudskim. Zapraszamy do spędzenia Święta Niepodległości z radiową Jedynką.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dyrektor Muzeum Historii Polski: nie wykluczam dymisji

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 08:33
- Tego rodzaju placówka jest zadaniem nie tylko dla ministra kultury, ale dla rządu, a nawet całej klasy politycznej. Jeśli Muzeum Historii Polski jest potrzebne, to Sejm powinien się za nim bardzo zdecydowanie opowiedzieć - podkreślił Robert Kostro w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezydent: wielkość Polski wymaga, żebyśmy sami nie byli mali

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2013 08:04
- Musimy uczyć się szanować odmienność poglądów. Wielość manifestacji to nie jest nieszczęście, jeśli nie dochodzi do awantur – mówił w Jedynce prezydent Bronisław Komorowski.
rozwiń zwiń