Działacze Memoriału: Rosja ukrywa ciemne strony historii. Ale Rosjanie nie chcą zapominać o ofiarach represji

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2016 20:10
- Teraz w Rosji uznaje się, że w interesie władz jest pokazanie państwa bez skazy, tak by uzyskać mandat na jakiekolwiek działania. Państwo w tej wersji jest ponad wszystko, bez skazy - a represje pokazują przecież, że nie działało zawsze prawidłowo - mówiła jedna z działaczek Memoriału w Petersburgu.
Audio
  • Ameryka po wyborach, działalność rosyjskiego Memoriału - oddziału w Petersburgu (Więcej świata/Jedynka)
Wieś Sołowieckij, gdzie dawniej znajdował się obóz NKWD. Działacze Memoriału upamiętniają ofiary terroru
Wieś Sołowieckij, gdzie dawniej znajdował się obóz NKWD. Działacze Memoriału upamiętniają ofiary terroruFoto: Memoriał

Petersburski Memoriał, podobnie jak inne oddziały tej organizacji w Rosji, ma swoje korzenie jeszcze w czasach Związku Radzieckiego. Jednak od listopada zeszłego roku – w związku z wprowadzeniem nowego prawa – musi oficjalnie przedstawiać się jako "zagraniczny agent” - wyjaśniał w Jedynce korespondent Polskiego Radia, Piotr Pogorzelski. To utrudnia funkcjonowanie. Jak opowiadała dziennikarzowi Jewgienija Kułakowa z Memoriału, takie piętno wpływa na niektórych ludzi, na przykład jedna z kobiet, która chciała opowiedzieć o represjach w ZSRR, początkowo się przestraszyła. W końcu jednak udzieliła wywiadu.

Jewgienija Kułakowa opowiadała, że Memoriał ma obecnie w internecie wirtualne muzeum Gułagu, jest strona internetowa poświęcona miejscom pochówku osób, które są ofiarami terroru. Nagrywane są wywiady ze świadkami represji i terroru.

Jak zauważył Piotr Pogorzelski, te działania prowadzone są w nieprzyjaznym środowisku - centralnym punktem polityki historycznej Moskwy jest obecnie Wielka Wojna Ojczyźniana – ten okres II wojny, w której ZSRR walczył z III Rzeszą. Wiąże się to z wychwalaniem całego okresu radzieckiego.

- Niebezpieczne jest wychowywanie młodzieży w oparciu o historię wojny - komentował w rozmowie z dziennikarzem jeden z pracowników archiwum Memoriału. Z kolei działaczka Aleks Gagarinowa zauważyła, że w obecnej Rosji uważa się, że w interesach państwa jest podkreślanie jasnych, a przemilczanie ciemnych stron historii – bądź przedstawianie czarnych kart ich jako jasnych. Świadectwem tego są pomniki Stalina. Władze starają się pokazać państwo jako działające bez błędów – choć represje są dowodem, że to nieprawda.

Jednak niektórzy Rosjanie mają inne zdanie. - Bliscy ofiar represji lub one same przynoszą nam swoje dokumenty. Problem represji jest dla nich żywy. Nie wyrzucają dokumentów na śmietnik, nie odkładają na półkę – mówią pracownicy Memoriału.

Ponadto w audycji Michał Żakowski i Wojciech Cegielski, którzy wrócili z podróży po Stanach Zjednoczonych, gdzie obserwowali kampanię i wybory prezydenckie, opowiadali o politycznych perspektywach tego mocarstwa pod rządami Donalda Trumpa.

***

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Prowadzi: Grzegorz Ślubowski

Materiał: wywiad Piotra Pogorzelskiego na temat prześladowania Memoriału w Rosji

Goście: Michał Żakowski, Wojciech Cegielski

Data emisji: 14.11.2016

Godzina emisji: 18.12

agkm/pg

Czytaj także

"Ameryka nie jest pęknięta na pół, tylko bardziej"

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2016 14:56
- Dzisiejsza Ameryka to kraj wielu opcji, już nie tylko Republikanów i Demokratów. Ci pierwsi sami są podzieleni na tych, którzy sprzyjają Trumpowi i tych, którzy są mu przeciwni - mówi Michał Żakowski, specjalny wysłannik Polskiego Radia do USA.
rozwiń zwiń