Europeista: Gibraltar nie wpłynie na cały Brexit. Hiszpania nie ma możliwości zablokowania tej umowy

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2018 19:07
- Los kontrolowanego przez Wielką Brytanię Gibraltaru nie zaważy na całym Brexicie. Dlatego m.in., że umowa dotycząca Brexitu jest głosowana systemem większościowym, więc nawet jeżeli strony nie porozumieją się do niedzieli, to Hiszpania nie ma formalnie możliwości jej zablokowania – powiedział w radiowej Jedynce Krzysztof Kokoszczyński, ekspert ds. europejskich.
Audio
  • Gibraltar a sprawa Brexitu (Więcej świata/Jedynka)
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: lazyllama/Shutterstock.com

Liczący 6,5 km kw. Gibraltar, należący od ponad 300 lat do Wielkiej Brytanii, jest obecnie jedyną przeszkodą w przyjęciu na niedzielnym szczycie umowy brexitowej i deklaracji politycznej określającej przyszłe relacje handlowe Unii Europejskiej z Wielką Brytanią. Roszczenia do tego kawałku Półwyspu Iberyjskiego zgłasza Hiszpania. Władze w Madrycie chcą gwarancji, że kontakty handlowe z Gibraltarem będą regulowane na zasadzie dwustronnej umowy z Londynem, a nie na poziomie europejskim. Hiszpańscy politycy grozili, że zawetują przyjęcie umowy brexitowej.

- Los Gibraltaru nie zaważy na całym Brexicie. Po pierwsze dlatego, że umowa dotycząca Brexitu, w przeciwieństwie do wielu innym umów przyjmowanych w UE, jest głosowana systemem większościowym. Nawet zatem w najbardziej negatywnym przypadku, jeżeli strony nie porozumieją się do niedzieli, to Hiszpania nie ma formalnie możliwości zablokowania całej umowy. Oczywiście byłby to bardzo negatywny politycznie sygnał, ale technicznie nie stanęłoby to na przeszkodzie Brexitowi. Po drugie są już sygnały, że po dzisiejszym spotkaniu doradców premierów do spraw europejskich udało się doprowadzić do porozumienia między Hiszpanią, Wielką Brytanią a UE w tej sprawie. I najprawdopodobniej w niedzielę zobaczymy specjalną, dodatkową deklarację w sprawie Gibraltaru i relacji hiszpańsko-brytyjskich – powiedział Krzysztof Kokoszczyński.

Ekspert ds. europejskich dodał, że Hiszpanie przypomnieli sobie o Gibraltarze w ostatniej chwili z kilku powodów. – W czerwcu nastąpiła w Hiszpanii zmiana we władzach. W grudniu odbędą się wybory samorządowe w Andaluzji. Do tego doszedł długi czas trwania negocjacji, które zakończyły się dosyć gwałtownie. Hiszpanie mogli więc mieć nadzieję, że będzie jeszcze chwila na pewne zmiany w tej umowie. Ale po przyjęciu ostatecznego tekstu dwie zmiany zostały przeprowadzone dosyć szybko. Hiszpanie zatem mogli poczuć się rozczarowani, że mimo późniejszych zmian Gibraltar nigdzie się nie pojawiał – wyjaśnił Krzysztof Kokoszczyński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy oraz audycji.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Piotr Pogorzelski

Goście: Paweł Dzięciołowski (wiceprezes fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie"), Krzysztof Kokoszczyński (ekspert ds. europejskich)

Data emisji: 23.11.2018

Godzina emisji: 18.14

bb